- PL Polski
Tłumaczenia maszynowe mogą zawierać błędy potencjalnie zmniejszające zrozumiałość i dokładność; Rzecznik Praw Obywatelskich nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek rozbieżności. Aby uzyskać najbardziej wiarygodne informacje i pewność prawną, należy zapoznać się z następującymi informacjami wersja źródłowa na angielski, do której odnośnik znajduje się powyżej.
Więcej informacji można znaleźć w naszej polityce językowej i tłumaczeniowej.
Decyzja Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie skargi 2819/2005/BU przeciwko Parlamentowi Europejskiemu
Decyzja
Sprawa 2819/2005/BU - Otwarta Środa | 05 października 2005 - Zalecenia w sprawie Wtorek | 29 stycznia 2008 - Decyzja z Piątek | 27 czerwca 2008
Strasburg, 27 czerwca 2008 r.
Szanowna Pani B.,
W dniu 30 sierpnia 2005 r. złożył Pan skargę do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich przeciwko Parlamentowi Europejskiemu dotyczącą sposobu, w jaki jego Dział Bezpieczeństwa potraktował Pana w dniu 18 marca 2005 r.
W dniu 5 października 2005 r. przekazałem Pani skargę przewodniczącemu Parlamentu i zwróciłem się do Parlamentu o wydanie opinii. Parlament przesłał swoją opinię w dniu 23 lutego 2006 r. Przekazałem go Panu wraz z zaproszeniem do zgłaszania uwag, które przesłał Pan w dniu 18 marca 2006 r.
W dniu 10 maja 2006 r. skierowałem do Parlamentu dalsze zapytania, na które Parlament odpowiedział w dniu 26 czerwca 2006 r. Przekazałem Panu odpowiedź wraz z zaproszeniem do zgłaszania uwag, które przesłał Pan w dniu 3 września 2006 r.
W dniu 5 lutego 2007 r. przedstawiłem Parlamentowi propozycję polubownego rozwiązania jednego z aspektów Pańskiej sprawy. Parlament przesłał swoją opinię w dniu 30 marca 2007 r. Przekazałem go Panu wraz z zaproszeniem do zgłaszania uwag, które przesłał Pan w dniu 24 czerwca 2007 r.
W dniu 29 stycznia 2008 r. przedstawiłem Parlamentowi projekt zalecenia. Parlament przesłał opinię (w języku angielskim) w dniu 20 maja 2008 r. i dostarczył tłumaczenie na język słowacki w dniu 28 maja 2008 r. Przekazałem Panu obie wersje językowe wraz z zaproszeniem do zgłaszania uwag, które przesłał Pan w dniu 29 maja 2008 r.
Piszę teraz, aby poinformować Cię o wynikach zapytań, które zostały złożone.
WNIOSEK
Skarżąca jest byłym asystentem posła do PE, dla którego pracowała na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej w dniu 31 sierpnia 2004 r. na okres jednego roku („umowa”). Umowa weszła w życie w dniu 1 września 2004 r.
Według skarżącego okoliczności faktyczne są następujące:
W dniu 1 lutego 2005 r. poseł do PE wystosował do skarżącego ustne wypowiedzenie. Skarżący nalegał, aby zgodnie z umową posłanka do PE przekazała mu pisemne powiadomienie o rozwiązaniu umowy wysłane listem poleconym za potwierdzeniem odbioru na półtora miesiąca przed rozwiązaniem umowy. Poseł do PE złożył pisemne wypowiedzenie w dniu 10 lutego 2005 r., a skarżący otrzymał je w dniu 11 lutego 2005 r.
W dniu 18 marca 2005 r., tj. przed upływem okresu wypowiedzenia liczonego od dnia otrzymania przez skarżącą pisemnego wypowiedzenia, jeden z pracowników ochrony Parlamentu, działając na wniosek posła do PE i w obecności nowego asystenta posła do PE, przerwał jej pracę podczas obiadu w stołówce Parlamentu w Brukseli i sprawdził jej kartę akredytacyjną. Poprosił ją, aby przestała jeść i natychmiast opuściła stołówkę z nim. Pomimo dwukrotnego żądania, aby pozwolono jej dokończyć obiad, skarżącej nie pozwolono na to i została ona „wyciągnięta” ze stołówki Parlamentu w obecności (zmiażdżonych) restauracji, które jadły obiad w tym samym czasie. Skarżąca została zmuszona do pójścia za ochroniarzem do siedziby Działu Ochrony, gdzie była zobowiązana do zwrotu karty akredytacyjnej.
W dniu 16 maja 2005 r. skarżąca wysłała skargę (w języku angielskim) do przewodniczącego Parlamentu, w której opisała powyższy incydent i poprosiła o zapoznanie się z oficjalnym stanowiskiem Parlamentu.
W dniu 7 czerwca 2005 r. kierownik Działu ds. Bezpieczeństwa Parlamentu udzielił w imieniu przewodniczącego Parlamentu (w języku francuskim) następującej odpowiedzi:
- Posłanka do PE poinformowała Dział ds. Bezpieczeństwa Parlamentu o zamiarze rozwiązania umowy ze skarżącym w dniu 10 lutego 2005 r. W rezultacie elektroniczna karta dostępu skarżącej miała zostać dezaktywowana, jej karta akredytacyjna wycofana, a klucze do biur posła do PE zwrócone. Elektroniczna przepustka skarżącego została natychmiast dezaktywowana.
- W dniu 18 marca 2005 r. ochroniarz zwrócił się do skarżącej o zwrot jej karty akredytacyjnej, zauważając, że była ona wykorzystywana w sposób oszukańczy, ponieważ nie była już do tego upoważniona. Skarżąca zwróciła kartę akredytacyjną po podpisaniu oświadczenia potwierdzającego, że to zrobiła. Niezwłocznie po tym pracownik ochrony wyprowadził skarżącego z budynków Parlamentu zgodnie z przepisami.
- Karta akredytacyjna a) „umożliwia wstęp do Parlamentu Europejskiego wyłącznie za zgodą posła”; b) należy do Parlamentu; oraz c) nie jest powiązany z żadnym porozumieniem umownym ani z żadnym systemem przywilejów lub immunitetów.
W skardze do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich skarżąca wyraziła niezadowolenie z odpowiedzi Parlamentu zarówno pod względem formy, jak i treści.
Twierdziła ona, że:
- służby bezpieczeństwa Parlamentu potraktowały ją niewłaściwie; oraz
- Parlament nie uzasadnił w wystarczający sposób tego traktowania i nie odpowiedział na jej pismo z dnia 16 maja 2005 r. w języku tego pisma.
Skarżący twierdził, że Parlament powinien:
- wypłacić jej odszkodowanie za leczenie, które otrzymała (nie wskazała, ile); oraz
- udzielenie jej odpowiedzi na pismo z dnia 16 maja 2005 r. w języku angielskim lub ewentualnie w języku słowackim.
W odniesieniu do pierwszego zarzutu i zarzutu skarżąca uznała, że odpowiedź Parlamentu stanowi słabe uzasadnienie dla przymusowego zabrania jej ze stołówki Parlamentu i wycofania jej karty akredytacyjnej, mimo że okres wypowiedzenia jeszcze nie upłynął.
Na poparcie drugiego zarzutu i zarzutu skarżąca powołała się na art. 41 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, zgodnie z którym każda osoba może zwrócić się pisemnie do instytucji Unii w jednym z języków traktatów i musi otrzymać odpowiedź w tym samym języku.
WNIOSEK
Opinia ParlamentuOpinia Parlamentu była następująca:
- Pracownicy Działu Ochrony z należytym szacunkiem zwrócili się do skarżącej o zwrot jej karty akredytacyjnej zgodnie z wymogami wynikającymi z decyzji posła do PE o rozwiązaniu umowy.
- Skarżąca otrzymała pełne wyjaśnienie sytuacji w odpowiedzi na swoje pismo z dnia 16 maja 2005 r. Parlament nie ma obowiązku odpowiadania na korespondencję pracowników w ich własnym języku.
- Skarżąca nie zaakceptowała konsekwencji rozwiązania umowy w następstwie decyzji posłanki do PE, co nieuchronnie oznaczało, że jej karta akredytacyjna zostanie cofnięta. W związku z tym nie ma podstaw do oferowania skarżącemu odszkodowania.
- Skarżąca otrzymała odpowiedź na swoje pismo z dnia 16 maja 2005 r. w języku francuskim, co było godne ubolewania. Obecna polityka Parlamentu, jeśli chodzi o korespondencję wewnętrzną, polega na oferowaniu swoim pracownikom wyboru języka angielskiego lub francuskiego.
W swoich uwagach skarżąca uznała, że opinia Parlamentu nie zawiera żadnego istotnego argumentu dotyczącego wyżej wymienionego incydentu, i podtrzymała swoje zarzuty i twierdzenia. Poczyniła następujące uwagi w odniesieniu do każdej z kwestii poruszonych przez Parlament:
- Służby bezpieczeństwa Parlamentu nie miały podstaw do wyciągnięcia skarżącej ze stołówki Parlamentu i zwrócenia się do niej o zwrot karty akredytacyjnej, ponieważ nadal znajdowała się ona w ustawowym terminie wypowiedzenia i w związku z tym była uprawniona do noszenia karty akredytacyjnej. Służby ochrony nie działały z pełną znajomością faktów, ponieważ nie sprawdziły, czy skarżący był uprawniony do noszenia karty akredytacyjnej. Ponadto sposób, w jaki członek służb bezpieczeństwa Parlamentu przerwał obiad skarżącej i odciągnął ją w obecności innych gości, zaszkodził osobistej reputacji skarżącej i stanowi najbardziej upokarzające doświadczenie w jej życiu. Gdyby służby bezpieczeństwa rzeczywiście musiały interweniować przeciwko skarżącemu, mogłyby to zrobić poza stołówką i w bardziej odpowiedni sposób.
- Skarżąca, jako obywatelka UE, napisała skargę w języku angielskim do przewodniczącego Parlamentu i oczekiwała odpowiedzi w języku angielskim lub, alternatywnie, w języku słowackim.
- Skarżąca podtrzymała swoje żądanie, aby Parlament wypłacił jej odszkodowanie za leczenie, które otrzymała.
- Skarżąca zaleciła, aby Parlament uznał jej skargę z dnia 16 maja 2005 r. skierowaną do przewodniczącego Parlamentu za korespondencję zewnętrzną, i podtrzymała swoje roszczenie o otrzymanie odpowiedzi w języku angielskim lub, alternatywnie, słowackiego tłumaczenia odpowiedzi Parlamentu na skargę.
Po dokładnej analizie opinii Parlamentu i uwag skarżącego Rzecznik wyraził zaniepokojenie, że opinia Parlamentu nie stanowi wystarczająco szczegółowej odpowiedzi na poważne zarzuty skarżącego dotyczące okoliczności, w których służby bezpieczeństwa usunęły go ze stołówki i z budynków Parlamentu, i uznał, że konieczne są dalsze dochodzenia.
W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Parlamentu o: (i) składanie oświadczeń przez członków Działu ds. Bezpieczeństwa, którzy usunęli skarżącego ze stołówki i z pomieszczeń Parlamentu, w których szczegółowo opisano, co się stało; oraz (ii) skomentować, czy działania i metody stosowane przy tej okazji przez Dział ds. Bezpieczeństwa były zgodne z polityką Parlamentu.
Rzecznik zauważył również, że opinia Parlamentu nie odnosi się do przepisów dotyczących akredytacji asystentów i ich pracy w Parlamencie Europejskim (1). Ponieważ przepisy te zawierają, zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, przepisy, które mogą być istotne, w szczególności art. 2 ust. 2 i art. 4 ust. 3, zwrócił się on do Parlamentu o wyjaśnienie, w jaki sposób zostały one zastosowane w niniejszej sprawie lub, jeżeli nie zostały zastosowane, dlaczego nie. Rzecznik dodał, że Parlament może zająć się w szczególności kwestią poszanowania podstawowego prawa skarżącego do bycia wysłuchanym przed podjęciem decyzji mającej dla niego negatywne konsekwencje.
Wreszcie, biorąc pod uwagę, że w dniu złożenia skargi do przewodniczącego Parlamentu skarżąca nie była już asystentem, Rzecznik zasugerował i zwrócił się do Parlamentu o dostarczenie tłumaczenia na język angielski odpowiedzi na skargę skarżącej z dnia 16 maja 2005 r. W tym względzie Rzecznik wskazał na art. 21 tiret trzecie traktatu WE i art. 41 ust. 4 karty praw podstawowych, które wydają się przyznawać skarżącemu prawo do otrzymania odpowiedzi na tę skargę w języku, w którym została ona złożona.
Dalsza opinia ParlamentuPodsumowując, Parlament odpowiedział na dalsze pytania w następujący sposób:
Po pierwsze, Parlament zwrócił uwagę na swoje przepisy dotyczące zwrotu kosztów oraz diet posłów („przepisy ZKDP”) oraz załącznik VI do nich, a mianowicie przepisy dotyczące akredytacji asystentów i ich pracy w Parlamencie Europejskim („przepisy dotyczące akredytacji”), i dostarczył kopię przepisów ZKDP. Parlament zauważył, że zgodnie z przepisami ZKDP, a także z indywidualnymi wzorami umów stosowanymi przez posłów do PE, każdy asystent jest wybierany, zatrudniany i zatrudniany na wyłączną odpowiedzialność posła do PE, który pozostaje jego jedynym pracodawcą. Parlament w żaden sposób nie nawiązuje formalnie ani merytorycznie stosunku umownego z asystentami. W związku z tym w przypadku zatrudnienia asystenta wyłącznie na wniosek zainteresowanego posła do PE Dział ds. Bezpieczeństwa sporządza kartę akredytacyjną, a w przypadku wygaśnięcia umowy również wyłącznie na polecenie zainteresowanego posła do PE cofa się kartę akredytacyjną. W związku z tym, gdy poseł do PE informuje odpowiednie służby, że od określonej daty asystent nie jest już zatrudniony, karta akredytacyjna traci rację bytu i w związku z tym jest nieważna.
Jeżeli chodzi o sugestię Rzecznika, aby Parlament zajął się kwestią poszanowania podstawowego prawa skarżącego do bycia wysłuchanym przed podjęciem decyzji mającej dla niego negatywne konsekwencje, Parlament odniósł się do art. 7 załącznika VI do przepisów ZKDP (4). Parlament podkreślił jednak, że zasada ta ma zastosowanie wyłącznie do asystentów „działających”, a nie do byłego asystenta, który nie był już zatrudniony na podstawie umowy przez posła do PE i nie posiadał już ważnej karty akredytacyjnej. Parlament dodał, że nie byłoby podstaw do przeprowadzenia wcześniejszego wysłuchania przez organ Parlamentu w sprawie dotyczącej stosunku umownego między posłem do PE a jego asystentem oraz prawa tych stron do zakończenia zatrudnienia (prawo, w odniesieniu do którego Parlament nie miałby nic do powiedzenia).
Parlament dodał, że skarżąca została odpowiednio poinformowana przez jego służby i w pełni świadoma faktu, że ponieważ nie jest już zatrudniona przez posła do PE, ten ostatni nie może już ponosić odpowiedzialności za jej obecność w budynkach Parlamentu.
Parlament stwierdził, że skarżąca była w pełni świadoma i w pełni poinformowana o sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowała się w momencie rozwiązania umowy. Kiedy pracownicy ochrony, na polecenie kierownika Działu ds. Bezpieczeństwa, zwrócili się do skarżącego o opuszczenie pomieszczeń Parlamentu, odbywało się to w pełnej zgodności z przepisami wewnętrznymi Parlamentu i bez żadnych incydentów prowadzących do złożenia oficjalnych oświadczeń przez zaangażowanych pracowników.
Na wniosek Rzecznika Parlament przetłumaczył na język angielski swoją odpowiedź z dnia 7 czerwca 2005 r. na skargę skarżącego z dnia 16 maja 2005 r. skierowaną do przewodniczącego Parlamentu.
Dalsze uwagi skarżącegoW odpowiedzi na dalszą opinię Parlamentu skarżąca powtórzyła, że otrzymała pisemne wypowiedzenie posła do PE w dniu 11 lutego 2005 r. i że od tego dnia zaczął biec okres wypowiedzenia wynoszący półtora miesiąca. Skarżąca stwierdziła następnie, że okres wypowiedzenia upłynął w dniu 25 marca 2005 r. i do tego czasu jej umowa nadal obowiązywała. W związku z tym nadal była asystentką posłanki do PE, a zatem miała prawo dostępu do budynków Parlamentu za pomocą karty akredytacyjnej. Zdaniem skarżącej z powyższego wynika, że w dniu incydentu z dnia 18 marca 2005 r. stwierdzenie zawarte w dalszej opinii Parlamentu „w momencie wygaśnięcia umowy” nie miało zastosowania do jej sytuacji. Z tych samych powodów skarżąca dodała, że Parlament wielokrotnie popełnia poważny błąd, gdy uważa, że w dniu 18 marca 2005 r. była „byłą asystentką”.
Jeżeli chodzi o stwierdzenie Parlamentu, że „skarżąca była w pełni świadoma i w pełni poinformowana o sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowała się w momencie rozwiązania umowy o pracę”, skarżąca stwierdziła, że jedyne fakty, o których była w pełni świadoma, to fakt, że jej okres wypowiedzenia nadal trwa i że jej karta akredytacyjna jest nadal ważna. Skarżąca zakwestionowała również oświadczenie Parlamentu, zgodnie z którym „została ona również należycie poinformowana przez służby Parlamentu”, stwierdzając, że tak nie jest.
Skarżąca podsumowała, powtarzając, że uważa traktowanie jej przez służby bezpieczeństwa Parlamentu za naruszenie jej praw człowieka, i podtrzymała swoje roszczenie o rekompensatę finansową za leczenie, które otrzymała.
SKUTKI OMBUDSMANA DO OSIĄGNIĘCIA PRZYJAZNEGO ROZWIĄZANIA
Po dokładnym rozpatrzeniu opinii i uwag Rzecznik nie był przekonany, że Parlament odpowiednio zareagował na pierwszy zarzut i zarzut skarżącego dotyczący okoliczności, w których personel Działu ds. Bezpieczeństwa usunął go ze stołówki i z pomieszczeń Parlamentu.
Propozycja rozwiązania polubownegoArt. 3 ust. 5 Statutu Rzecznika Praw Obywatelskich (5) nakazuje Rzecznikowi Praw Obywatelskich poszukiwanie, w miarę możliwości, rozwiązania z zainteresowaną instytucją w celu wyeliminowania przypadku niewłaściwego administrowania i zadośćuczynienia skarżącemu.
W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił Parlamentowi następującą propozycję polubownego rozwiązania:
Opinia Parlamentu w sprawie propozycji rozwiązania polubownegoParlament mógłby rozważyć zaoferowanie skarżącej przeprosin za leczenie udzielone jej w dniu 18 marca 2005 r. oraz wypłacenie jej rozsądnej rekompensaty finansowej za takie samo traktowanie.
W swojej opinii Parlament przedstawił następujące uwagi:
Po pierwsze, Parlament powtórzył swoje stanowisko, zgodnie z którym pracownicy jego działu ochrony postępowali w odpowiedni sposób, gdy zwrócił się do skarżącej o zwrot jej karty akredytacyjnej po rozwiązaniu umowy przez posłankę do PE. Według Parlamentu skarżący zgodził się podpisać odpowiednie dokumenty i zwrócić kartę.
Parlament zauważył następnie, że „przepisy Parlamentu Europejskiego stanowią, że posiadacz karty uprawniającej do określonej formy wstępu musi spełniać wymogi określone w przepisach opracowanych przez sekretarza generalnego Parlamentu; Karnet asystenta wydawany jest osobom, które mają bezpośredni związek zawodowy lub prywatny z posłem.”
Zdaniem Parlamentu umowa prywatnoprawna zawarta między skarżącym a posłem do PE w dniu 31 sierpnia 2004 r., która została rozwiązana w dniu 15 marca 2005 r., jest z prawnego punktu widzenia umową o świadczenie usług, a Parlament w żadnym wypadku nie może być uznawany za pracodawcę w jej ramach ani za stronę tej umowy.
Parlament stwierdził ponadto, że ze względu na bezpośredni związek między asystentem a posłem do PE, po rozwiązaniu umowy poseł ma całkowitą swobodę żądania, aby asystent nie wracał do biura w celu podjęcia pracy w okresie wypowiedzenia. Parlament dodał, że okres wypowiedzenia ma na celu ochronę asystenta wyłącznie pod względem wynagrodzenia, ale wyłącznie sygnatariusze umowy decydują, czy asystent ma pracować w okresie wypowiedzenia. W związku z tym skarżąca nie ma podstaw, aby wymagać od posła do PE zezwolenia jej na kontynuowanie pracy w tym okresie.
W związku z tym, biorąc pod uwagę, że poseł do PE chciał, aby skarżąca natychmiast zaprzestała pracy, a karta akredytacyjna asystenta została wydana wyłącznie na podstawie umowy prywatnoprawnej między asystentem a posłem do PE, skarżąca nie miała podstaw do uzasadnienia swojej obecności w pomieszczeniach Parlamentu w dniu incydentu z dnia 18 marca 2005 r.
Parlament stwierdził, że biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, „nie jest w stanie przeprosić skarżącego.” Parlament dodał, że „nie ponosi żadnej odpowiedzialności jako pracodawca i nie może zaoferować rekompensaty finansowej w sytuacji, gdy umowa jest umową prawa prywatnego należycie zawartą zgodnie z mającym zastosowanie prawem krajowym”.
Uwagi skarżącegoPodsumowując, skarżąca zwróciła uwagę na oświadczenie Parlamentu, zgodnie z którym pracownicy Działu ds. Bezpieczeństwa postąpili w odpowiedni sposób, prosząc ją o zwrot karty akredytacyjnej po rozwiązaniu umowy przez posłankę do PE. Skarżący stwierdził, że składając to oświadczenie, Parlament (i) świadomie zignorował ustalenie Rzecznika Praw Obywatelskich, zgodnie z którym potraktował on obywatela UE niewłaściwie; oraz (ii) pominął fakt, że rozwiązanie umowy jest związane z potwierdzeniem odbioru (wypowiedzenia) z dnia 11 lutego 2005 r. i nie wziął pod uwagę, że w dniu 18 marca 2005 r. skarżący nadal znajdował się w okresie wypowiedzenia i w związku z tym był uprawniony do korzystania z karty akredytacyjnej.
Skarżąca zastanawiała się również, na jakiej podstawie Parlament doszedł do wniosku, że biorąc pod uwagę, iż poseł do PE życzył sobie jej natychmiastowego zaprzestania pracy, a karta akredytacyjna asystenta jest wydawana wyłącznie na podstawie umowy prywatnoprawnej między asystentką a posłem do PE, nie miała ona podstaw do uzasadnienia swojej obecności w pomieszczeniach Parlamentu w dniu 18 marca 2005 r. W tym względzie skarżąca ponownie podkreśliła, że jej umowa obowiązywała do dnia 25 marca 2005 r. oraz że zgodnie z art. 4 zasad akredytacji asystent posiadający ważną kartę akredytacyjną, co miało miejsce w przypadku skarżącej, nie potrzebuje zgody posła do PE na pobyt w pomieszczeniach Parlamentu.
Skarżąca wyraziła ponadto sprzeciw wobec oświadczenia Parlamentu, że zgodziła się podpisać odpowiednie dokumenty i zwrócić kartę akredytacyjną. Stwierdziła, że karta akredytacyjna została jej siłą odebrana, a oświadczenie potwierdzające jej zwrot zostało jej wydane dopiero po złożeniu przez nią wniosku o otrzymanie takiego oświadczenia.
Wreszcie skarżąca zauważyła, że Parlament nie odniósł się do „skandalicznego sposobu”, w jaki personel Działu ds. Bezpieczeństwa eskortował ją poza teren Parlamentu, i w związku z tym uznała za uderzający wniosek Parlamentu, że nie jest w stanie przeprosić jej za to.
PROJEKT ZALECENIA RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH
Projekt zaleceniaW dniu 29 stycznia 2008 r. Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Parlamentu następujący projekt zalecenia:
Parlament powinien przeprosić skarżącą za to, że potraktował ją w dniu 18 marca 2005 r. Aby podkreślić szczerość swoich przeprosin, Parlament powinien rozważyć zaoferowanie skarżącemu płatności ex gratia. Rzecznik Praw Obywatelskich jest zdania, że kwota 1000 EUR byłaby odpowiednią kwotą dla takiej płatności.
Projekt zalecenia opierał się na następujących przesłankach:
(1) Skarżący stwierdził, że w dniu 18 marca 2005 r. (tj. przed upływem okresu wypowiedzenia) i w obecności innych restauracji członek Działu Bezpieczeństwa Parlamentu przerwał jej obiad w stołówce Parlamentu w Brukseli i poprosił ją o zaprzestanie jedzenia i natychmiastowe opuszczenie stołówki z nim. Skarżąca została zmuszona do pójścia za strażnikiem do siedziby Działu Ochrony, gdzie musiała zwrócić kartę akredytacyjną. Następnie poproszono ją o opuszczenie pomieszczeń Parlamentu. Skarżąca twierdziła, że służby bezpieczeństwa Parlamentu potraktowały ją niewłaściwie, i domagała się odszkodowania za leczenie, które otrzymała.
(2) W swojej opinii Parlament uznał, że personel Działu ds. Bezpieczeństwa zwrócił się do skarżącej, z całym szacunkiem, o zwrot jej karty akredytacyjnej. Zdaniem Parlamentu była do tego zobowiązana na podstawie decyzji posłanki o rozwiązaniu umowy. Zdaniem Parlamentu skarżąca nie zaakceptowała konsekwencji rozwiązania umowy. Oznaczało to nieuchronnie, że jej karta akredytacyjna zostanie cofnięta. W związku z tym Parlament uznał, że nie ma podstaw do zaoferowania skarżącemu odszkodowania.
(3) W odpowiedzi na dalsze dochodzenia Rzecznika Parlament odniósł się do (i) przepisów ZKDP; (ii) zasad akredytacji; oraz (iii) indywidualnych wzorów umów stosowanych przez posłów do PE. Parlament zauważył, że każdy asystent parlamentarny jest wybierany, zatrudniany i zatrudniany na wyłączną odpowiedzialność danego posła do PE oraz że Parlament nie ingeruje w stosunki umowne posłów do PE z ich asystentami. W związku z tym, gdy poseł do PE informuje odpowiednie służby, że od określonej daty asystent nie jest już zatrudniony, karta akredytacyjna traci rację bytu i w związku z tym jest nieważna.
(4) W odpowiedzi na propozycję polubownego rozwiązania Parlament powtórzył swoją opinię, że pracownicy Działu Bezpieczeństwa postąpili w odpowiedni sposób, gdy zwrócił się do skarżącej o zwrot karty akredytacyjnej po rozwiązaniu umowy przez posłankę. Parlament stwierdził również, że „przepisy Parlamentu Europejskiego stanowią, że posiadacz karty uprawniającej do określonej formy wstępu musi spełniać wymogi określone w przepisach opracowanych przez sekretarza generalnego Parlamentu; Karnety asystentów są wydawane osobom, które mają bezpośredni związek zawodowy lub prywatny z posłem. Podkreślił również, że w żadnym wypadku nie można go uznać za pracodawcę na podstawie umowy prawa prywatnego zawartej między skarżącym a posłem do PE ani za stronę takiej umowy. Parlament dodał, że biorąc pod uwagę fakt, iż poseł do PE życzył sobie, aby skarżąca natychmiast zaprzestała pracy, a karta akredytacyjna asystenta została wydana wyłącznie na podstawie umowy prywatnoprawnej między asystentem a posłem do PE, skarżąca nie ma podstaw do uzasadnienia swojej obecności w pomieszczeniach Parlamentu w dniu incydentu z dnia 18 marca 2005 r. Parlament stwierdził, że biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, „nie jest w stanie przeprosić skarżącego.” Dodał, że „nie ponosi żadnej odpowiedzialności jako pracodawca i nie może zaoferować rekompensaty finansowej w sytuacji, gdy umowa jest umową prawa prywatnego należycie zawartą zgodnie z mającym zastosowanie prawem krajowym”.
(5) W wiadomościach e-mail z dnia 14 i 15 listopada 2007 r. poseł do PE poinformował Rzecznika Praw Obywatelskich o postępowaniu sądowym, które skarżący wszczął przeciwko niej przed właściwym sądem krajowym w sprawie rozwiązania umowy.
W związku z tym, mając na uwadze art. 195 traktatu WE (6) i art. 2 ust. 7 jego statutu (7), Rzecznik Praw Obywatelskich zakończył ocenę stosowania przez Parlament art. 2 ust. 8 i art. 4 ust. 9 zasad akredytacji do sytuacji skarżącego, nie wyciągając żadnych wniosków w tym względzie, ponieważ okoliczności faktyczne dotyczące rozwiązania umowy, które stały się przedmiotem postępowania sądowego, mają znaczenie dla tej oceny.
(6) W piśmie skierowanym do Parlamentu Europejskiego Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Parlamentu o zajęcie się m.in. kwestią poszanowania podstawowego prawa skarżącego do bycia wysłuchanym przed podjęciem decyzji mającej dla niego negatywne konsekwencje. W swojej odpowiedzi Parlament odniósł się do art. 7 załącznika VI do przepisów ZKDP (10), ale podkreślił, że artykuł ten ma zastosowanie wyłącznie do asystentów „działających”, a nie do byłych asystentów bez ważnej karty akredytacyjnej. Parlament dodał, że nie ma podstaw do przeprowadzenia przez niego wcześniejszego przesłuchania w sprawie dotyczącej stosunku umownego między posłem do PE a jego asystentem oraz prawa tych stron do zakończenia tego zatrudnienia.
(7) W swojej propozycji polubownego rozwiązania Rzecznik Praw Obywatelskich wyraził zatem poważne zaniepokojenie faktem, że Parlament nie odniósł się do art. 41 Karty praw podstawowych. Zgodnie z art. 41 „[k]ażda osoba ma prawo do bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia swojej sprawy w rozsądnym terminie przez instytucje i organy Unii”. Prawo to obejmuje również „prawo każdej osoby do bycia wysłuchaną, zanim zostaną podjęte indywidualne środki, które mogłyby negatywnie wpłynąć na jej sytuację (...)”(podkreślenie dodane). Rzecznik zauważył, że w związku z tym można rozumieć, iż Parlament przyznał, że podstawowe prawo skarżącego do bycia wysłuchanym, zapisane w Karcie praw podstawowych, nie jest przestrzegane.
W związku z powyższym Rzecznik z żalem zauważył, że Parlament nie odniósł się również do powyższego postanowienia Karty praw podstawowych w swojej odpowiedzi, odrzucając propozycję polubownego rozwiązania, potwierdzając tym samym tymczasowy wniosek Rzecznika, że podstawowe prawo skarżącego do bycia wysłuchanym nie było przestrzegane.
(8) Rzecznik uznał za nieprzekonujące oświadczenie Parlamentu, że nie ma podstaw do wysłuchania skarżącej w sprawie dotyczącej stosunku umownego między nią jako asystentką parlamentarną a danym posłem do PE oraz ich odpowiednich praw do zakończenia zatrudnienia.
Po pierwsze, Rzecznik podkreślił, że brak stosunku umownego między Parlamentem a skarżącą nie zwalnia Parlamentu z obowiązku prawidłowego stosowania własnych przepisów, a także zasad dobrej administracji wobec skarżącej i poszanowania jej praw podstawowych.
Po drugie, Rzecznik przypomniał, że kwestia rozwiązania umowy miała bezpośredni wpływ na to, czy w dniu incydentu karta akredytacyjna skarżącej była nadal ważna, a tym samym czy Parlament miał prawo usunąć ją ze swoich pomieszczeń (co w rozumieniu art. 41 Karty praw podstawowych z pewnością stanowiło środek niekorzystny dla skarżącej).
W związku z tym Parlament, zgodnie z art. 41 Karty praw podstawowych, miał obowiązek wysłuchania skarżącej w sprawie rozwiązania umowy przed jej usunięciem z jej pomieszczeń. Niedopełnienie tego obowiązku przez Parlament stanowiło przypadek niewłaściwego administrowania.
(9) Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął do wiadomości oświadczenie Parlamentu złożone w odpowiedzi na jego dalsze dochodzenia, zgodnie z którym art. 7 zasad akredytacji nie ma zastosowania do sprawy skarżącego. Przepis ten dotyczy sytuacji, w której kwestorzy uważają, że działania lub postępowanie asystenta szkodzą interesom instytucji. W związku z powyższym z oświadczenia Parlamentu wynika, że nie uznał on obecności skarżącego w jego pomieszczeniach za szkodliwą dla jego interesów jako instytucji.
(10) Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił również uwagę na oświadczenia skarżącej, których Parlament nigdy nie kwestionował w toku niniejszego dochodzenia, zgodnie z którymi pracownicy Działu ds. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę Parlamentu na spostrzeżenie skarżącej, że sposób, w jaki ochroniarz przerwał jej podczas lunchu i "wyciągnął" ją ze stołówki w obecności innych kolacji, naruszył jej osobistą reputację i stanowi najbardziej upokarzające doświadczenie w jej życiu.
(11) W tym względzie Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał, że art. 6 ust. 1 (proporcjonalność) Europejskiego kodeksu dobrego postępowania administracyjnego stanowi, że "podejmując decyzje, urzędnik zapewnia, aby podjęte środki były proporcjonalne do zamierzonego celu. Urzędnik unika w szczególności ograniczania praw obywateli lub nakładania na nich opłat, jeżeli te ograniczenia lub opłaty nie pozostają w rozsądnym związku z celem realizowanego działania.”;
(12) Rzecznik uznał, że takie upokarzające działanie może być postrzegane jako proporcjonalne tylko wtedy, gdy zachowanie skarżącego zostanie uznane za szkodliwe dla interesów Parlamentu. Z pkt 9 powyżej wynika jednak, że tak nie było. W związku z tym Rzecznik uznał, że interwencja personelu Działu ds. Bezpieczeństwa przeciwko skarżącemu była nieproporcjonalna i stanowiła kolejny przypadek niewłaściwego administrowania.
(13) Na podstawie powyższych rozważań Rzecznik doszedł do wniosku, że naruszenie przez Parlament podstawowego prawa skarżącego do bycia wysłuchanym oraz zasady proporcjonalności stanowi przypadki niewłaściwego administrowania i w związku z tym przedstawił projekt zalecenia, o którym mowa powyżej.
Opinia ParlamentuW swojej opinii Parlament stwierdził, że skarga jest bezzasadna. Zdaniem Parlamentu jako asystentka parlamentarna skarżąca była posiadaczką karty akredytacyjnej ważnej przez okres jej zatrudnienia w tym charakterze.
Parlament dodał, że gdy poseł do PE podjął decyzję o rozwiązaniu umowy i „z zachowaniem niezależności od praw umownych [skarżącej]”, poinstruowano Dział ds. Bezpieczeństwa, aby odebrał jej kartę akredytacyjną, zgodnie z przepisami regulującymi wstęp do budynków Parlamentu. Ponadto Parlament stwierdził, że „powinna była wręczyć tę odznakę bezpośrednio.” Nie powinna była nadal mieć dostępu do Parlamentu jako asystentka posła do PE.
Następnie Parlament stwierdził, że po dniu, w którym umowa została rozwiązana, skarżący był widziany w stołówce Parlamentu. Ponieważ jej karta akredytacyjna przestała być ważna, poproszono ją o przekazanie jej do Działu ds. Bezpieczeństwa, który jedynie zastosował obowiązujące przepisy. Skarżący miał jednak nadal prawo wejść do budynków Parlamentu jako gość.
Parlament stwierdził, że nie działał w sposób szkodliwy dla interesów skarżącego, w związku z czym nie wezwano go do przeprosin ani odszkodowania.
Uwagi skarżącegoSkarżąca stwierdziła, że ponownie była nieprzyjemnie zaskoczona faktem, że Parlament wielokrotnie nie odniósł się do kwestii poruszonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich i po prostu nadal odnosił się ogólnie do karty akredytacyjnej.
Zwróciła się do Parlamentu o przedstawienie uwag do kilku oświadczeń zawartych w jej opinii. Na przykład zwróciła się o wyjaśnienia dotyczące oświadczeń Parlamentu, zgodnie z którymi: jej skarga jest bezzasadna; (ii) jej zatrudnienie jako asystenta parlamentarnego zostało zakończone; (iii) Wydziałowi ds. Bezpieczeństwa polecono, aby „niezależnie od jej praw wynikających z umowy” odebrał od niej kartę akredytacyjną; lub (iv) Dział ds. Bezpieczeństwa działał zgodnie z przepisami regulującymi wstęp do budynków Parlamentu.
Skarżący zapytał również, dlaczego Parlament zignorował ustalenia Rzecznika zawarte w jego projekcie zalecenia, zgodnie z którymi jej traktowanie przez Parlament wiązało się z przypadkami niewłaściwego administrowania polegającymi na naruszeniu jej podstawowego prawa do bycia wysłuchanym oraz zasady proporcjonalności. Na zakończenie stwierdziła, że Parlament naruszył jej interesy, i zapytała, dlaczego Parlament, jako instytucja wybierana bezpośrednio przez obywateli UE, nie uważa za właściwe przeprosić obywatela.
DECYZJA
1 Domniemane niewłaściwe traktowanie skarżącego1.1 Skarżąca, była asystentka posła do PE, oświadczyła, że 18 marca 2005 r. (tj. przed upływem okresu wypowiedzenia) i w obecności innych gości, członek Działu Bezpieczeństwa Parlamentu przerwał jej obiad w stołówce Parlamentu w Brukseli i poprosił ją o zaprzestanie jedzenia i natychmiastowe opuszczenie stołówki z nim. Skarżąca została zmuszona do pójścia za strażnikiem do siedziby Działu Ochrony, gdzie musiała zwrócić kartę akredytacyjną. Następnie poproszono ją o opuszczenie pomieszczeń Parlamentu. Skarżąca twierdziła, że służby bezpieczeństwa Parlamentu potraktowały ją niewłaściwie, i domagała się odszkodowania za leczenie, które otrzymała.
1.2 W swojej opinii i odpowiedzi na dalsze zapytania Parlament zasadniczo odniósł się do bezpośredniego stosunku umownego między posłami do PE a ich asystentami i uznał, że pracownicy Działu Ochrony potraktowali skarżącego w odpowiedni sposób i zgodnie z obowiązującymi przepisami. W związku z tym Parlament uznał, że nie ma podstaw, by przeprosić ją lub wypłacić jej odszkodowanie.
1.3 Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że Parlament nie przedstawił żadnego ważnego argumentu uzasadniającego traktowanie skarżącego i w związku z tym przedstawił propozycję polubownego rozwiązania, zgodnie z którym Parlament mógłby rozważyć zaoferowanie jej przeprosin i wypłacenie jej rozsądnej rekompensaty finansowej za to traktowanie.
1.4 W odpowiedzi na wniosek Rzecznika Parlament zasadniczo powtórzył swoje stanowisko, zgodnie z którym pracownicy jego Działu Bezpieczeństwa traktowali skarżącego w odpowiedni sposób i zgodnie z obowiązującymi przepisami, i przedstawił różne uwagi dotyczące bezpośredniego stosunku umownego między skarżącym a posłem do PE oraz faktu, że Parlament nie był pracodawcą ani stroną zawartej przez nich umowy prywatnoprawnej. Na tej podstawie Parlament odmówił zaoferowania skarżącemu przeprosin lub odszkodowania.
1.5 Rzecznik uznał, że odpowiedź Parlamentu na propozycję polubownego rozwiązania nie była odpowiednia i w związku z tym sporządził projekt zalecenia, w którym kwestię tę zbadano w następujący sposób.
1.6 Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał, że w swoim piśmie dotyczącym dalszych dochodzeń skierowanych do Parlamentu zwrócił się do Parlamentu o zajęcie się m.in. kwestią poszanowania podstawowego prawa skarżącego do bycia wysłuchanym przed podjęciem decyzji mającej dla niego negatywne konsekwencje. W swojej odpowiedzi Parlament odniósł się do art. 7 załącznika VI do przepisów ZKDP (11), ale podkreślił, że artykuł ten ma zastosowanie wyłącznie do asystentów „działających”, a nie do byłych asystentów bez ważnej karty akredytacyjnej. Parlament dodał, że nie ma podstaw do przeprowadzenia przez niego wcześniejszego przesłuchania w sprawie dotyczącej stosunku umownego między posłem do PE a jego asystentem oraz prawa tych stron do zakończenia tego zatrudnienia.
1.7 W swojej propozycji polubownego rozwiązania Rzecznik Praw Obywatelskich wyraził poważne zaniepokojenie faktem, że Parlament nie odniósł się do art. 41 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, zgodnie z którym "każdy ma prawo do bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia swojej sprawy w rozsądnym terminie przez instytucje i organy Unii". Prawo to obejmuje również „prawo każdej osoby do bycia wysłuchaną, zanim zostaną podjęte indywidualne środki, które mogłyby negatywnie wpłynąć na jej sytuację (...)”(podkreślenie dodane). Rzecznik zauważył, że w związku z tym można rozumieć, iż Parlament przyznał, że podstawowe prawo skarżącego do bycia wysłuchanym, zapisane w Karcie praw podstawowych, nie jest przestrzegane.
1.8 Rzecznik z żalem zauważył, że Parlament nie odniósł się również do powyższego postanowienia Karty praw podstawowych w swojej odpowiedzi odrzucającej propozycję polubownego rozwiązania, potwierdzając tym samym wstępny wniosek Rzecznika, że podstawowe prawo skarżącego do bycia wysłuchanym nie było przestrzegane. Rzecznik uznał za nieprzekonujące oświadczenie Parlamentu, że nie ma podstaw do wysłuchania skarżącej w sprawie dotyczącej stosunku umownego między nią jako asystentką parlamentarną a danym posłem do PE oraz ich odpowiednich praw do zakończenia zatrudnienia. Rzecznik przypomniał, że kwestia rozwiązania umowy ma bezpośredni wpływ na ważność karty akredytacyjnej skarżącej, a tym samym na to, czy Parlament ma prawo usunąć ją ze swoich pomieszczeń, i że w związku z tym zgodnie z art. 41 Karty praw podstawowych do Parlamentu należy wysłuchanie skarżącej w sprawie rozwiązania umowy przed jej usunięciem ze swoich pomieszczeń. Rzecznik wstępnie stwierdził, że niedopełnienie tego obowiązku przez Parlament stanowi przypadek niewłaściwego administrowania.
1.9 Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął do wiadomości oświadczenie Parlamentu, złożone w odpowiedzi na jego dalsze dochodzenia, zgodnie z którym art. 7 zasad akredytacji nie ma zastosowania do sprawy skarżącego. Biorąc pod uwagę, że przepis ten dotyczy sytuacji, w której kwestorzy uważają, że działania lub postępowanie asystenta są szkodliwe dla interesów instytucji, z oświadczenia Parlamentu wynika, że nie uznał on obecności skarżącego w jego pomieszczeniach za szkodliwą dla jego interesów.
1.10 Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił również uwagę na oświadczenia skarżącej, których Parlament nigdy nie kwestionował w toku niniejszego dochodzenia, zgodnie z którymi pracownicy Działu Bezpieczeństwa podchodzili do niej w stołówce podczas obiadu, w obecności innych restauracji, nie pozwalając jej nawet na natychmiastowe zakończenie posiłku, oraz że sposób, w jaki była traktowana, naruszył jej osobistą reputację i stanowi najbardziej upokarzające doświadczenie w jej życiu.
W tym względzie Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał, że art. 6 ust. 1 (proporcjonalność) Europejskiego kodeksu dobrego postępowania administracyjnego stanowi, że „podejmując decyzje, urzędnik zapewnia, aby podjęte środki były proporcjonalne do zamierzonego celu. Urzędnik unika w szczególności ograniczania praw obywateli lub nakładania na nich opłat, jeżeli te ograniczenia lub opłaty nie pozostają w rozsądnym związku z celem realizowanego działania.”;
1.11 Rzecznik uznał, że takie upokarzające działanie można uznać za proporcjonalne tylko wtedy, gdy zachowanie skarżącego zostanie uznane za szkodliwe dla interesów Parlamentu. Z pkt 1.9 powyżej wynika jednak, że tak nie było. W związku z tym Rzecznik uznał, że interwencja personelu Działu ds. Bezpieczeństwa przeciwko skarżącemu była nieproporcjonalna i stanowiła kolejny przypadek niewłaściwego administrowania.
1.12 Na podstawie powyższych rozważań Rzecznik doszedł do wniosku, że naruszenie przez Parlament podstawowego prawa skarżącego do bycia wysłuchanym oraz zasady proporcjonalności stanowi przypadki niewłaściwego administrowania i w związku z tym przedstawił projekt zalecenia, zgodnie z którym Parlament powinien (i) przeprosić skarżącego za jego traktowanie w dniu 18 marca 2005 r. oraz (ii) rozważenie zaproponowania jej zapłaty ex gratia, za którą zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich należałoby zapłacić 1000 EUR.
1.13 W swojej opinii w sprawie projektu zalecenia Parlament stwierdził, że skarga jest bezzasadna. Według Parlamentu skarżąca była posiadaczką karty akredytacyjnej ważnej przez cały okres zatrudnienia i nie powinna była nadal mieć dostępu do Parlamentu jako asystentka posła do PE, gdy posłanka podjęła decyzję o rozwiązaniu umowy. Działowi ds. Bezpieczeństwa polecono odzyskać od niej kartę akredytacyjną, zgodnie z przepisami regulującymi wstęp do budynków Parlamentu, ponieważ karta przestała być ważna. Parlament stwierdził, że nie działał w sposób szkodliwy dla interesów skarżącego, w związku z czym nie wezwano go do przeprosin ani rekompensaty.
1.14 Rzecznik zauważa, że zarówno w swojej opinii, jak i w odpowiedzi na propozycję polubownego rozwiązania Parlament wspomina ogólnie, że pracownicy jego Działu ds. W szczególności nie powołuje się ona na żaden konkretny przepis prawny, na podstawie którego mogłaby uzasadnić traktowanie skarżącego w dniu 18 marca 2005 r. Ponadto Rzecznik zauważa, że Parlament w żaden sposób nie zakwestionował poważnych zarzutów skarżącej dotyczących okoliczności, w których personel Działu ds. Bezpieczeństwa interweniował przeciwko niej, oraz konkretnych metod zastosowanych w celu usunięcia jej ze stołówki. Ponadto Rzecznik wyraża ubolewanie, że w opinii Parlamentu nie odniesiono się do jego ustaleń dotyczących niewłaściwego administrowania polegającego na naruszeniu podstawowego prawa skarżącego do bycia wysłuchanym oraz zasady proporcjonalności.
1.15 Rzecznik przyjmuje do wiadomości różne pytania skarżącej sformułowane w jej uwagach do opinii Parlamentu w sprawie projektu zalecenia. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasowy przebieg niniejszego dochodzenia, Rzecznik uważa, że zaproszenie Parlamentu do przedstawienia dalszych uwag w tej sprawie nie służyłoby żadnemu użytecznemu celowi.
1.16 W świetle powyższego i wobec braku nowych argumentów lub dowodów ze strony Parlamentu Rzecznik podtrzymuje swoje stwierdzenie niewłaściwego administrowania, zawarte w projekcie zalecenia, w odniesieniu do pierwszego zarzutu skarżącego.
1.17 Zgodnie z art. 8 ust. 4 decyzji Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie przyjęcia przepisów wykonawczych (12), jeżeli Rzecznik uzna, że szczegółowa opinia instytucji na temat jego projektu zalecenia nie jest zadowalająca, może sporządzić sprawozdanie specjalne dla Parlamentu w związku z przypadkiem niewłaściwego administrowania. W swoim sprawozdaniu rocznym za 1998 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że możliwość przedstawienia Parlamentowi sprawozdania specjalnego ma nieocenioną wartość dla jego pracy. Dodał, że w związku z tym sprawozdania specjalne nie powinny być przedstawiane zbyt często, lecz jedynie w odniesieniu do ważnych spraw, w których Parlament będzie mógł podjąć działania w celu udzielenia pomocy Rzecznikowi Praw Obywatelskich (13). Sprawozdanie roczne za rok 1998 zostało przedłożone parlamentowi i przez niego zatwierdzone.
1.18 Rzecznik wyraża ubolewanie, że administracja Parlamentu nie była skłonna naprawić niewłaściwego administrowania w tej sprawie, dokonując płatności ex gratia zaproponowanej przez Rzecznika. Ponieważ jednak Rzecznik nie ma powodów, by podejrzewać, że godne ubolewania traktowanie skarżącego było wynikiem ogólnej polityki, a nie odosobnionego błędu w ocenie, uważa on, że sporządzenie sprawozdania specjalnego nie jest uzasadnione. W związku z tym zamknie on tę sprawę uwagą krytyczną przedstawioną poniżej.
2 Rzekomy brak odpowiedzi na pismo w języku, w którym zostało sporządzone2.1 Skarżąca twierdziła, że Parlament nie odpowiedział na jej pismo z dnia 16 maja 2005 r. w języku, w którym zostało ono sporządzone, tj. w języku angielskim, i twierdziła, że powinien udzielić jej odpowiedzi na to pismo w języku angielskim lub, alternatywnie, w języku słowackim.
2.2 W swojej opinii Parlament stwierdził, że nie ma wymogu odpowiadania na korespondencję pracowników w ich własnym języku. Według Parlamentu skarżąca otrzymała odpowiedź na swoje pismo w języku francuskim, co było godne ubolewania. Dodała, że jej obecna polityka, jeśli chodzi o korespondencję wewnętrzną, polega na oferowaniu swoim pracownikom wyboru języka angielskiego lub francuskiego.
2.3 W swoich uwagach skarżąca oświadczyła, że jako obywatelka UE napisała do Parlamentu pismo w języku angielskim i oczekuje odpowiedzi w języku angielskim lub, alternatywnie, w języku słowackim.
2.4 W swoim piśmie w sprawie dalszych dochodzeń skierowanych do Parlamentu Europejskiego Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał na art. 21 tiret trzecie Traktatu WE i art. 41 ust. 4 Karty praw podstawowych, które wydają się dawać skarżącemu prawo do otrzymania odpowiedzi na pismo w języku, w którym zostało ono sporządzone. W związku z tym Rzecznik zasugerował, aby Parlament przetłumaczył na język angielski swoją odpowiedź na pismo skarżącego z dnia 16 maja 2005 r.
2.5 W załączniku do odpowiedzi na dalsze zapytania Parlament przetłumaczył na język angielski swoją odpowiedź na pismo skarżącego.
2.6 W tych okolicznościach Rzecznik uważa, że dalsze dochodzenie w sprawie tego aspektu skargi nie jest uzasadnione.
3 Wnioski3.1 Na podstawie ustaleń Rzecznika Praw Obywatelskich zawartych w pkt 1 powyżej należy poczynić następującą uwagę krytyczną:
Sposób, w jaki Parlament potraktował skarżącą w dniu 18 marca 2005 r., kiedy to członek Działu ds. Bezpieczeństwa Parlamentu przerwał jej obiad w stołówce Parlamentu w Brukseli, a w obecności innych gości i nie pozwalając jej dokończyć posiłku, zwrócił się do niej o zaprzestanie jedzenia i natychmiastowe pójście za nim do siedziby Działu ds. Bezpieczeństwa, gdzie musiała zwrócić kartę akredytacyjną, a następnie opuścić teren Parlamentu, dotyczył przypadków niewłaściwego administrowania polegającego na naruszeniu jej podstawowego prawa do bycia wysłuchaną oraz na naruszeniu zasady proporcjonalności.
3.2 Na podstawie powyższych rozważań Rzecznik zamyka sprawę.
Przewodniczący Parlamentu zostanie poinformowany o tej decyzji.
Z poważaniem,
P. Nikiforos DIAMANDOUROS
(1) Załącznik VI do przepisów dotyczących zwrotu kosztów oraz diet posłów.
(2) Artykuł 2: „Niniejsza karta [akredytacyjna] jest ważna przez okres obowiązywania umowy między posłem a asystentem (…) Karta musi zostać zwrócona do działu wydającego po rozwiązaniu umowy z asystentem.”;
(3) Artykuł 4: „Karta akredytacyjna uprawnia asystenta do:
- wstęp do budynków Parlamentu Europejskiego, takich jak biblioteka, restauracje, garaże i centrum dystrybucji dokumentów,
- praca w biurze zatrudniającego posła, pod warunkiem uzyskania jego zgody (…)”.
(4) „Kwestorzy mogą w każdej chwili podjąć decyzję o cofnięciu karty akredytacyjnej, jeżeli uznają, że działania lub postępowanie asystenta szkodzą interesom instytucji. Kwestorzy wysłuchują asystenta i zainteresowanego(-ych) posła(-ów) przed podjęciem decyzji.”
(5) Decyzja 94/262 Parlamentu Europejskiego z dnia 9 marca 1994 r. w sprawie przepisów i ogólnych warunków regulujących wykonywanie funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich, Dz.U. L 113, s. 15.
(6) "Zgodnie ze swoimi obowiązkami Rzecznik Praw Obywatelskich prowadzi dochodzenia, które uważa za uzasadnione (…), z wyjątkiem przypadków, gdy domniemane fakty są lub były przedmiotem postępowania sądowego."
(7) "W przypadku gdy Rzecznik Praw Obywatelskich, z powodu toczącego się lub zakończonego postępowania sądowego dotyczącego przedstawionych faktów, musi uznać skargę za niedopuszczalną lub zakończyć jej rozpatrywanie, wynik wszelkich dochodzeń, które przeprowadził do tego momentu, zostaje ostatecznie złożony."
(8) Artykuł 2: „Niniejsza karta [akredytacyjna] jest ważna przez okres obowiązywania umowy między posłem a asystentem (…) Karta musi zostać zwrócona do działu wydającego po rozwiązaniu umowy z asystentem.”;
(9) Artykuł 4: „Karta akredytacyjna uprawnia asystenta do:
- wstęp do budynków Parlamentu Europejskiego, takich jak biblioteka, restauracje, garaże i centrum dystrybucji dokumentów,
- praca w biurze zatrudniającego posła, pod warunkiem uzyskania jego zgody (…)”.
(10) „Kwestorzy mogą w każdej chwili podjąć decyzję o cofnięciu karty akredytacyjnej, jeżeli uznają, że działania lub postępowanie asystenta szkodzą interesom instytucji. Kwestorzy wysłuchują asystenta i zainteresowanego(-ych) posła(-ów) przed podjęciem decyzji.”
(11) „Kwestorzy mogą w każdej chwili podjąć decyzję o cofnięciu karty akredytacyjnej, jeżeli uznają, że działania lub postępowanie asystenta szkodzą interesom instytucji. Kwestorzy wysłuchują asystenta i zainteresowanego(-ych) posła(-ów) przed podjęciem decyzji.”
(12) Przyjęte dnia 8 lipca 2002 r. i zmienione decyzją Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 5 kwietnia 2004 r.
(13) Sprawozdanie roczne za 1998 r., s. 27-28.