- PL Polski
Tłumaczenia maszynowe mogą zawierać błędy potencjalnie zmniejszające zrozumiałość i dokładność; Rzecznik Praw Obywatelskich nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek rozbieżności. Aby uzyskać najbardziej wiarygodne informacje i pewność prawną, należy zapoznać się z następującymi informacjami wersja źródłowa na angielski, do której odnośnik znajduje się powyżej.
Więcej informacji można znaleźć w naszej polityce językowej i tłumaczeniowej.
Przemówienie do Sieci Konkurencji Kobiet na temat „Powstającej roli Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawach dotyczących konkurencji”
Przemówienie - Mówca Emily O'Reilly - Miasto Bruksela - Kraj Belgia - Data Wtorek | 26 maja 2015
Emily O'Reilly,
Europejska Rzecznik Praw Obywatelskich,
Przemówienie do Sieci Konkurencji Kobiet na temat "Powstającej roli Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawach dotyczących konkurencji"
[UWAGI INTRO]
To dla mnie prawdziwa i rzadka przyjemność być otoczonym tego wieczoru przez praktyków i specjalistów zajmujących się wyłącznie kobietami, wszystkich na stanowiskach kierowniczych, odpowiedzialnych za europejskie prawo i politykę konkurencji oraz zajmujących się nimi.
Często mówi się - po obu stronach Atlantyku - że liczba kobiet podejmujących zawody wymagające umiejętności ilościowych jest zdecydowanie zbyt niska. Antymonopol, obszar, w którym ekonomia często znajduje się w centrum każdego sporu, jest doskonałym przykładem obszaru, który przez wiele dziesięcioleci był zdominowany przez mężczyzn. Pierwsza w historii kobieta komisarz ds. konkurencji [Neelie Kroes] została mianowana w 2004 r., 57 lat po objęciu urzędu przez pierwszą komisarz ds. konkurencji w 1958 r.
Odkąd przybyłam do Brukseli pod koniec 2013 r., często słyszałam nazwisko Kroes w odniesieniu do tego, co w istocie było działaniem afirmatywnym na rzecz kobiet. Bezwstydnie odegrała kluczową rolę w podejmowaniu zdecydowanych działań w celu odwrócenia sytuacji, która nie była już zgodna z rzeczywistością; pod kierownictwem starszych koleżanek, takich jak Lori Ewans, Nadia Calvino szybko awansowała na zastępcę dyrektora generalnego w DG COMP, stając na czele ogólnego przywrócenia równowagi płci w tym, co postrzegano jako dość wyłącznie męski klub.
Dlatego cieszę się, że kolejna kobieta ponownie przejmuje stery w tej ważnej dyrekcji generalnej [Margrethe Vestager od 1 listopada 2014 r.], a jej pewne i proaktywne postępowanie z jej dotychczasowym briefem nie tylko przyciągnęło uwagę w UE, ale na całym świecie, takie jest znaczenie trudnych decyzji, które podjęła i nadal będzie musiała podejmować.
Przechodząc teraz do tematu dzisiejszego wieczornego wydarzenia, pragnę na wstępie stwierdzić, że nie jestem ani prawnikiem, ani ekspertem ds. konkurencji i przeciwdziałania praktykom monopolistycznym. Jestem Rzecznikiem Praw Obywatelskich, osobą, która upewnia się, że droga do podjęcia decyzji przebiegła prawidłowo, ale nie osobą, która z konieczności ocenia poprawność decyzji, gdy zostanie uznana za prawidłowo podjętą - a zwłaszcza jeśli decyzja ta ma ostatecznie charakter polityczny.
Prawnicy i sądy zajmują się prawem, Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się kwestiami prawa tak, ale przede wszystkim słabą administracją i obejmuje to między innymi pojęcia uczciwości, sprawiedliwości, bezstronności, przejrzystości, proporcjonalności i etycznego zachowania. Innymi słowy, rozpatruję skargi, w których instytucja mogła nie złamać prawa, gdy działała w określony sposób, ale mimo to mogła naruszyć zasady dobrej administracji.
Pracuję w dziennikarstwie śledczym, a od 2003 r. do czasu wyboru na Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w 2013 r. pełniłem funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich i Komisarza ds. Wolności Informacji w Irlandii. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich wydałem zalecenia dotyczące wyników dochodzeń, a jako komisarz ds. wolności informacji podejmowałem wiążące decyzje w sprawie udostępniania rejestrów będących w posiadaniu instytucji publicznych. Jeśli instytucje nie zgodziły się z moimi decyzjami, musiały zaskarżyć mnie do sądu. W instytucjach UE to osoba, której odmówiono dostępu do akt, musi udać się do sądu i uważam, że nierównowaga sił jest godna pożałowania.
Prawo antymonopolowe jest oczywiście przede wszystkim praktyką opartą na sporach sądowych; przedsiębiorstwa oraz ich zdeterminowani prawnicy i doradcy będą często uwikłani w przedłużające się, złożone i czasochłonne dochodzenia prowadzone przez Komisję, a ostatecznie będą starali się bronić, wnosząc sprawy bezpośrednio do sądów UE w Luksemburgu.
Egzekwowanie unijnego prawa konkurencji jest jednak również w dużym stopniu „procesem ukierunkowanym na procedury”. Zasady „dobrej administracji” odgrywają kluczową rolę w egzekwowaniu prawa konkurencji. W oczach niektórych praktyków Komisja jest często postrzegana nie tylko jako śledczy, ale także jako prokurator, a zatem de facto jako „sędzia pierwszej instancji”.
Doprowadziło to nieuchronnie do podniesienia przez niektóre osoby, których bezpośrednio dotyczą dochodzenia Komisji, kwestii, czy w pełni przestrzegano zasad sprawiedliwości, bezstronności, staranności, równego traktowania i przejrzystości.
Na tym właśnie etapie Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich stał się w ostatnich latach bardziej zaangażowany jako nowy podmiot. To właśnie w tym momencie można zaobserwować, że Rzecznik staje się powoli, ale stale, w ciągu ostatnich kilku lat nowym podmiotem w przestrzeni zajmowanej przez przedsiębiorstwa, DG ds. Konkurencji i sądy UE.
Być może najlepszym sposobem, aby zwięźle wyjaśnić, w jaki sposób moje biuro wyznacza tę linię, jest przejrzenie niektórych naszych decyzji dotyczących przeciwdziałania praktykom monopolistycznym, które położyły podwaliny pod naszą politykę, a tym samym zilustrowanie wyłaniającej się roli Rzecznika Praw Obywatelskich w tej dziedzinie.
[Główne decyzje EO]
1 Intel
Zacznę od naszej pierwszej decyzji, przyjętej w 2009 r. w sprawie dotyczącej Intela [1935/2008/FOR].
Sprawa ta była pierwszym znaczącym udziałem Rzecznika w sposobie prowadzenia postępowań antymonopolowych przez DG ds. Konkurencji i została przeprowadzona w jednej ze spraw, która zakończyła się jedną z najwyższych grzywien, jakie kiedykolwiek nałożono na przedsiębiorstwo. Bez wchodzenia w szczegóły tego dość długiego dochodzenia, wystarczy powiedzieć, że nasze dochodzenie koncentrowało się tylko na jednym małym, ale ważnym aspekcie proceduralnym: prowadzenie notatek przez DG ds. Konkurencji podczas ważnych spotkań z zaangażowanymi przedsiębiorstwami.
Intel, w trakcie dochodzenia prowadzonego przez Komisję, złożył skargę do EO w lipcu 2008 r., argumentując, że DG ds. Konkurencji nie sporządziła protokołu ze spotkania z dyrektorem wyższego szczebla Della, mimo że spotkanie to dotyczyło bezpośrednio przedmiotu prowadzonego przez nią dochodzenia antymonopolowego dotyczącego Intela.
Po bardzo dokładnym i szczegółowym dochodzeniu Rzecznik stwierdził, że spotkanie z Dellem w sierpniu 2006 r. w rzeczywistości dotyczyło przedmiotu dochodzenia Komisji. Stwierdził on również, że Komisja nie odnotowała należycie tego spotkania i że jej akta dochodzenia nie zawierały porządku obrad tego spotkania.
To był przypadek oczywistego niewłaściwego administrowania.
Należy jednak podkreślić, że Rzecznik nie „przekroczył granicy” i nie stwierdził, czy Komisja, działając w ten sposób, naruszyła prawo Intela do obrony.
Rzecznik nie stwierdził również niewłaściwego administrowania w odniesieniu do drugiego zarzutu Intela, zgodnie z którym Komisja zachęcała Della do zawarcia umowy o wymianie informacji z producentem mikroprocesorów AMD. Zdaniem skarżącego porozumienie to umożliwiło AMD dostęp do informacji zawartych w aktach dochodzenia Komisji. Rzecznik stwierdził jednak, że tym razem Komisja nie odnotowała należycie rozmowy telefonicznej między Komisją a Dellem, w której omawiano umowę o wymianie informacji. Taka notatka pomogłaby wyjaśnić istotne fakty. W dalszej uwadze zalecił on zatem, aby w przyszłości sporządzać odpowiednie notatki z wszelkich spotkań lub rozmów telefonicznych z osobami trzecimi dotyczących ważnych kwestii proceduralnych.
Podczas szczegółowego dochodzenia Rzecznik uzyskał trzy opinie od Komisji i przeprowadził kontrolę dokumentów w pomieszczeniach DG ds. Konkurencji. Decyzja Rzecznika, która została uznana za poufną, została przekazana Komisji i Intelowi w lipcu 2009 r. Przygotowanie jawnej wersji decyzji wymagało konsultacji z firmami Intel, Dell i AMD w celu zapewnienia, aby publikacja nie zaszkodziła interesom skarżącego lub osoby trzeciej.
Sprawa ta była pierwszym przykładem zamiaru Rzecznika Praw Obywatelskich, który, mając na uwadze wyłączną kompetencję Trybunału do pociągnięcia Komisji do odpowiedzialności za prawidłowe egzekwowanie reguł konkurencji określonych w Traktacie, miał również na celu pociągnięcie Komisji do odpowiedzialności za wszelkie naruszenia zasad dobrej administracji.
Sprawa Intela zaalarmowała DG ds. Konkurencji o tym, że oprócz urzędnika przeprowadzającego spotkanie wyjaśniające i sądów UE inna instytucja może i faktycznie przyjrzy się bliżej sposobowi prowadzenia dochodzeń przez DG ds. Konkurencji. Wykazał on również, że Rzecznik Praw Obywatelskich stał się kolejnym forum dla tych, którzy chcą zakwestionować sposób, w jaki Komisja prowadziła własne dochodzenia antymonopolowe. Prawnicy antymonopolowi byli oczywiście również informowani o tej nowej drodze odpowiedzialności, poza sądami. Fakt, że usługa jest łatwo dostępna i bezpłatna bez wątpienia miał również swoje atrakcje.
2 Sprawa ManProc
Wkrótce po wydaniu decyzji Intel Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał kolejną skargę związaną z praktykami monopolistycznymi [297/2010/GG] złożoną przez jednego z pańskich kolegów – a także byłego dyrektora DG ds. Konkurencji – Johna Temple’a Langa, który, opierając się na rozporządzeniu 1049, ubiegał się o dostęp do wewnętrznego podręcznika postępowania DG ds. Konkurencji, znanego również jako „Antitrust ManProc”.
Jego wniosek o udzielenie dostępu został pierwotnie odrzucony ze względu na to, że był to dokument roboczy przygotowany do celów czysto wewnętrznych. DG ds. Konkurencji uznała, że ujawnienie tego dokumentu byłoby bardzo szkodliwe dla jej procesu podejmowania decyzji antymonopolowych. DG ds. Konkurencji argumentowała również, że ujawnienie podręcznika naruszyłoby cel kontroli i dochodzeń Komisji w rozumieniu art. 4 ust. 2 tiret trzecie rozporządzenia nr 1049. Wyjaśniła, że podręcznik zawiera poufne informacje wewnętrzne oraz wytyczne dotyczące procedury i technik dochodzeniowych w dochodzeniach antymonopolowych. Każde ujawnienie informacji wiązałoby się zatem z ryzykiem podania do wiadomości publicznej jego strategii dochodzeniowej, co poważnie zagroziłoby przyszłemu skutecznemu prowadzeniu dochodzeń i inspekcji antymonopolowych.
Po przeprowadzeniu pełnej kontroli odpowiednich akt DG ds. Konkurencji Rzecznik zgodził się z Komisją, że co do zasady ujawnienie podręcznika antymonopolowego upubliczni jej strategię dochodzeniową. Nie było jednak od razu jasne, w jaki sposób ta obawa może być istotna w odniesieniu do tych części podręcznika, które dotyczyły innych, równie ważnych kwestii, takich jak „przechowywanie akt” i „dostęp do akt”, którymi skarżący był szczególnie zainteresowany. W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił propozycję polubownego rozwiązania polegającego na przyznaniu przez Komisję przynajmniej częściowego dostępu do podręcznika.
Po rundzie dalszej wymiany korespondencji z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i w obliczu zdecydowanego praktyka, w marcu 2012 r. DG ds. Konkurencji postanowiła ostatecznie opublikować na swojej stronie internetowej „Podręcznik procedur antymonopolowych”, zawierający wiele wewnętrznych dokumentów roboczych dotyczących procedur związanych z zakresem dochodzenia w sprawie konkurencji.
Opublikowany dokument, jakkolwiek obszerny, nie zawiera żadnych informacji na temat wewnętrznych procedur DG ds. Konkurencji związanych z prowadzeniem kontroli ani na temat tego, w jaki sposób Komisja priorytetowo traktuje sprawy, które należy prowadzić, co, jak zauważył również Rzecznik Praw Obywatelskich, stanowiło rzeczywiście poufne informacje wewnętrzne, których ujawnienie mogłoby zagrozić pomyślnemu przebiegowi przyszłych dochodzeń antymonopolowych.
Chociaż do tej pory prawnicy antymonopolowi uważają za normalne, że tak ważny dokument DG ds. Konkurencji jest dostępny online, myślę, że niewielu może zdawać sobie sprawę, że dzieje się tak dzięki Rzecznikowi Praw Obywatelskich.
3 The Almunia Saga…
Pozwólcie, że teraz przejdę do tego, co można pokusić się nazwać sagą Almunii.
Niedługo po objęciu urzędu moi koledzy powiadomili mnie o toczącej się skardze, która dotyczyła sposobu, w jaki Komisja zajmuje niezwykle dużo czasu, aby rozpatrzyć dość delikatną skargę dotyczącą pomocy państwa. Była to moja pierwsza sprawa z udziałem DG ds. Konkurencji i byłego komisarza Almunii.
Skarżący twierdził, że ponad cztery lata po otrzymaniu skargi dotyczącej domniemanego naruszenia przez Hiszpanię zasad pomocy państwa w traktowaniu podatkowym niektórych klubów piłkarskich Komisja nie podjęła żadnej decyzji w sprawie tego, czy skarga uzasadnia jakiekolwiek działania egzekucyjne z jego strony.
Zazwyczaj w takich przypadkach DG ds. Konkurencji przedstawi swoje stanowisko w terminie 12 miesięcy; w tym przypadku ciągłe niepodjęcie decyzji przez DG ds. Konkurencji doprowadziło skarżącego do przekonania, że bezczynność Komisji mogła odzwierciedlać niechęć komisarza Almunii, byłego ministra rządu hiszpańskiego i silnego kibica piłki nożnej – chociaż ta ostatnia przynależność nie stanowi oczywiście niewłaściwego administrowania.
Podczas naszego dochodzenia Komisja nie uwzględniła w odpowiedni sposób czteroletniego opóźnienia w rozpatrzeniu skargi, wskazując, kiedy i czy będzie ona dalej rozpatrywana.
W związku z tym doszedłem do wniosku, że Komisja nie podjęła w odpowiednim czasie decyzji, czy należy wszcząć przeciwko Hiszpanii postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego; oraz że Komisja nie rozwiała podejrzeń, że komisarz Almunia ma konflikt interesów. Powiedziałem, że jego bezczynność odzwierciedla niechęć tego komisarza do wszczęcia postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, co może mieć negatywny wpływ na krajowe kluby piłkarskie w jego kraju pochodzenia. Krajowa lojalność polityczna jest oczywiście zrozumiała, ale komisarze muszą oczywiście odłożyć na bok swoje przynależność państwową po przystąpieniu do Komisji.
Postrzeganie jest ważne i w tym przypadku ciągły brak decyzji o tym, co należy zrobić w związku ze skargą - ponad cztery lata po otrzymaniu skargi - mógł i mógł stworzyć negatywne postrzeganie niezależności i uczciwego postępowania Komisji.
Podobnie jak w sprawie Intel, dochodzenie Rzecznika nie obejmowało zajęcia przez Rzecznika stanowiska w sprawie zasadności zarzutu dotyczącego przyznania lub nieudzielenia pomocy państwa niektórym hiszpańskim klubom piłkarskim. To nie moja sprawa. Zajmowałem się raczej wyłącznie działaniami – a w tym przypadku brakiem działań – Komisji.
4 Crédit Agricole
Kolejna istotna skarga, którą otrzymałem, dotyczyła również komisarza Almunii.
Skarga została złożona przez Crédit Agricole, jeden z banków uczestniczących w toczącym się dochodzeniu w sprawie karteli prowadzonym przez DG COMP. Dochodzenie to doprowadziło już do nałożenia grzywien w wysokości ponad 1 mld EUR na trzy globalne banki – Royal Bank of Scotland, Deutsche Bank i Société Générale – które pod koniec 2013 r. zgodziły się uregulować roszczenie dotyczące ustalenia stóp procentowych dla instrumentów pochodnych na stopę procentową w euro związanych z międzybankową stopą procentową w euro.
Crédit Agricole i dwa inne banki odmówiły zawarcia ugody i zdecydowały się zakwestionować zarzuty.
W swojej skardze Crédit Agricole przytoczył uwagi komisarza Almunii wygłoszone przed Parlamentem Europejskim, w przemówieniach i w różnych serwisach informacyjnych na temat toczącego się dochodzenia DG ds. Konkurencji. Crédit Agricole zwrócił szczególną uwagę na fakt, że w połowie 2012 r., czyli przed podjęciem przez DG ds. Konkurencji decyzji o wszczęciu formalnego dochodzenia antymonopolowego w sprawie domniemanego kartelu, ówczesny komisarz Almunia powiedział, że dochodzenie doprowadzi do "wyników", ponieważ "zgromadzone przez nas dowody są dość wymowne". Zdaniem skarżącego DG ds. Konkurencji naruszyła zasadę bezstronności.
W moim dochodzeniu doszedłem do wniosku, że chociaż kilka oświadczeń komisarza Almunii nie identyfikowało Crédit Agricole z nazwy, nadal odnosiły się one do niewielkiej grupy przedsiębiorstw, które były „łatwe do zidentyfikowania”.
Zasadniczo wszystkie te oświadczenia wydawały się stronnicze, ponieważ uwagi byłego komisarza Almunii można było interpretować w ten sposób, że stwierdził on już udział francuskiego banku w domniemanym kartelu, mimo że sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta przez DG ds. Konkurencji.
Były komisarz Almunia wygłosił oświadczenia w latach 2012–2014, a pod koniec 2014 r. zastąpiła go obecna komisarz Margarethe Vestager. W związku z tym zwróciłem się do nowej Komisji o uznanie niewłaściwego administrowania, które miało miejsce w poprzedniej Komisji, oraz o dopilnowanie, aby nie powtórzyło się to ponownie.
Wezwałem również Komisję do wydania wytycznych dotyczących publicznych oświadczeń komisarzy na temat toczących się dochodzeń. Teraz oczekuję odpowiedzi Komisji na mój wniosek o wytyczne do końca czerwca bieżącego roku.
W sprawie Crédit Agricole jasno stwierdziłem, że nie jest nierozsądne, aby komisarz Almunia próbował zamknąć toczące się sprawy przed odejściem ze stanowiska, i mając na uwadze, aby nie wdawać się w ocenę merytoryczną Komisji, zauważyłem również, że nawet jeśli Komisja „nadmiernie pospieszyła”, kwestia, czy prawo do obrony Crédit Agricole zostało naruszone, nie była zagrożona w moim przeglądzie, a jedynie kwestia bezstronności Komisji.
Biorąc pod uwagę, że w międzyczasie objął urząd nowy komisarz, a dochodzenie w sprawie kartelu było obecnie prowadzone pod kierownictwem nowego komisarza, wyraźnie zauważyłem w mojej decyzji, że nie znalazłem powodu, aby sądzić, że przeszłe kwestie, które były przedmiotem mojego dochodzenia, wpłyną na wynik dochodzenia DG ds. Konkurencji.
Nigdzie w mojej decyzji nie ma stwierdzenia, które odnosiłoby się do merytorycznych aspektów dochodzenia Komisji; w tym miejscu należy podkreślić, że moje dochodzenie nie miało nic wspólnego z kwestią, czy Crédit Agricole był częścią nielegalnego kartelu, czy też nie; DG COMP musi to ustalić. Moje dochodzenie dotyczyło jedynie aspektów proceduralnych i zasad dobrej administracji.
5 UEFA
W styczniu tego roku wszcząłem kolejne dochodzenie w sprawie sposobu postępowania Komisji przy rozpatrywaniu skargi na zasady finansowego fair play UEFA. Skarżący twierdzi, że były komisarz Almunia, który podjął decyzję w sprawie jego skargi, znajdował się w wyraźnej sytuacji konfliktu interesów [sprawa 2086/2014/AN].
Ponieważ dochodzenie jest w toku, wolę po prostu wspomnieć o nim dla własnych informacji i nie omawiać go dalej.
6 Infineon
W sierpniu 2014 r. Infineon, niemiecki producent półprzewodników, który uczestniczył w prowadzonym przez DG ds. Konkurencji dochodzeniu w sprawie karteli „Smart Card Chips”, zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich, twierdząc, że Komisja naruszyła jego prawo do obrony, stosując procedurę przyspieszoną z zamiarem przyjęcia decyzji nakładającej grzywnę na przedsiębiorstwo. Infineon zwrócił się do Komisji o wydanie nowego pisemnego zgłoszenia zastrzeżeń przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.
Na początku września 2014 r., czyli miesiąc po otrzymaniu przeze mnie przedmiotowej skargi, Komisja nałożyła na spółki Infineon, Philips, Samsung i Renesas grzywny w łącznej wysokości 138 mln EUR za utworzenie kartelu na rynku chipów do kart inteligentnych.
Skarżący poinformował mnie, że zamierza złożyć do Sądu skargę o stwierdzenie nieważności decyzji Komisji nie później niż do dnia 17 listopada 2014 r. W związku z tym zwróciłem się do Komisji o wydanie opinii nie później niż do dnia 6 listopada 2014 r. oraz o zajęcie się tylko jedną kwestią. W dniu 6 listopada 2014 r. Komisja przekazała mi swoją opinię, którą natychmiast przekazałem skarżącemu w celu przedstawienia uwag. Skarżący przesłał swoje uwagi Rzecznikowi Praw Obywatelskich w dniu 7 listopada 2014 r. Przyjąłem swoją decyzję w dniu 13 listopada 2014 r., czyli 4 dni przed tym, jak skarżący mógł zwrócić się do Trybunału.
Wszczynając dochodzenie na początku listopada 2014 r., zauważyłem, że Komisja już we wrześniu 2014 r. przyjęła decyzję, w której stwierdziła naruszenie unijnego prawa konkurencji przez Infineon i inne podmioty. W związku z tym nie miałem już podstaw do badania twierdzenia skarżącego, że Komisja powinna wydać nowe pisemne zgłoszenie zastrzeżeń przed przyjęciem decyzji.
Uznałem jednak, że nadal możliwe i użyteczne jest zbadanie niektórych aspektów proceduralnych zarzutów skarżącego, a w szczególności tego, dlaczego DG ds. Konkurencji czekała do dnia 28 lipca 2014 r., aby wysłać Infineon „List faktyczny” zawierający kopię elektronicznej wersji ważnego wewnętrznego e-maila innego przedsiębiorstwa, dając Infineon bardzo krótki termin wynoszący zaledwie 5 dni na udzielenie odpowiedzi.
Infineon twierdziła, że odmawiając jej przez ponad sześć miesięcy elektronicznej wersji wewnętrznej wiadomości e-mail konkurenta, Komisja naruszyła jej prawo do obrony. Infineon od samego początku, gdy dowiedziała się o istnieniu tego e-maila w aktach Komisji, chciała uzyskać te dowody, ponieważ twierdziła, że wątpi w autentyczność tego e-maila.
Dochodząc do moich wniosków, uważałem, aby nie przekroczyć moich kompetencji. Biorąc pod uwagę wyraźny zamiar Infineon wniesienia sprawy do Trybunału przeciwko decyzji Komisji, ważne było wyznaczenie wyraźnej granicy między zakresem mojego dochodzenia a własną oceną Komisji opartą na konkurencji.
Moja ocena była następująca. Ponieważ Komisja jest zobowiązana uwzględnić każdą odpowiedź na pismo przedstawiające okoliczności faktyczne przy opracowywaniu decyzji zamykającej dochodzenie, wynika z tego, że jeśli pismo przedstawiające okoliczności faktyczne zostanie wysłane bardzo późno w trakcie dochodzenia, Komisja będzie miała bardzo ograniczony czas na przeanalizowanie i uwzględnienie odpowiedzi na to pismo. Chociaż z pewnością możliwe jest, że Komisja przeznaczy środki niezbędne do przeanalizowania i uwzględnienia odpowiedzi na pismo przedstawiające okoliczności faktyczne, nie można ignorować faktu, że może pojawić się pewne ryzyko ze względu na związane z tym ograniczenia czasowe.
W szczególności istnieje ryzyko, że w analizie mogą wystąpić błędy lub pominięcia oraz że te błędy lub pominięcia będą miały wpływ na decyzję o zamknięciu dochodzenia. Jest to tym bardziej prawdopodobne, jeśli dowody omówione w piśmie przedstawiającym okoliczności faktyczne i odpowiedź na nie są złożone.
W niniejszej sprawie zauważyłem, że ponieważ Infineon odpowiedziała na pismo przedstawiające okoliczności faktyczne w dniu 4 sierpnia 2014 r., Komisja miała mniej niż miesiąc kalendarzowy na przeanalizowanie tej odpowiedzi przed przyjęciem decyzji zamykającej dochodzenie w dniu 3 września 2014 r.
Rzeczywista kwestia nie polegała na tym, że Komisja przesłała na tak późnym etapie postępowania pismo przedstawiające okoliczności faktyczne zawierające elektroniczną kopię wewnętrznej wiadomości elektronicznej konkurenta, który obciążył Infineon. Chodziło raczej o to, że chociaż Komisja była w posiadaniu elektronicznej kopii wiadomości e-mail od stycznia 2014 r., wysłała ją do Infineon dopiero pod koniec lipca 2014 r.
Komisja nie przedstawiła żadnego przekonującego wyjaśnienia tego opóźnienia.
Dochodząc do mojego wniosku, odniosłem się do sprawy Intel, w której Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że ryzykowanie przez Komisję pomyślnego wyniku dochodzenia poprzez nieudokumentowanie przesłuchania dotyczącego sprawy będącej przedmiotem dochodzenia nie stanowiłoby dobrej administracji. Niezależnie od tego, czy ryzyko doprowadziło lub nie doprowadziło następnie do naruszenia praw procesowych strony, poniesienie takiego ryzyka przez Komisję nie stanowiło dobrej administracji, ponieważ Komisja nie sporządziła odpowiedniej notatki z przesłuchania.
To samo rozumowanie zastosowałem w sprawie Infineon. Czyniąc to, nie zająłem stanowiska, czy zatajając przez tak długi czas niektóre informacje od skarżącego, Komisja naruszyła jego prawa proceduralne, czy też może to mieć wpływ na zgodność z prawem decyzji Komisji w sprawie kartelu z dnia 3 września 2014 r. Było to ważne przypomnienie, ponieważ ponownie próbowałem wyznaczyć wyraźną granicę między moimi kompetencjami a kompetencjami Komisji i sądów UE.
Jeśli chodzi o moje dochodzenie, istotne było to, że powstało oczywiste ryzyko i że niezależnie od tego, czy ryzyko to doprowadziło następnie do naruszenia praw procesowych Infineon, czy też do błędów lub zaniechań w decyzji Komisji, nie stanowiło ono dla Komisji dobrej administracji niepotrzebnego ponoszenia takiego ryzyka.
Uwagi końcowe
Jak widać, moje biuro było dość zajęte rozpatrywaniem w ciągu ostatnich kilku lat szeregu skarg i zapytań dotyczących ochrony konkurencji. Oczywiście nie wspomniałem o nich wszystkich, ale mam nadzieję, że te, o których wspomniałem, pomogą zilustrować moją rolę i potencjalną przyszłą rolę.
Podsumowując, w jaki sposób moja rola w odniesieniu do dobrej administracji pozwala uniknąć przekroczenia granicy ingerencji w proces decyzyjny Komisji?
Przedstawiając przykłady, które opisałem, starałem się wykazać, że moje dochodzenia nie zmierzają do wejścia w zakres wykładni i egzekwowania przez Komisję reguł konkurencji zawartych w traktacie. Rzecznik nie chce zostać kolejnym „sędzią” w celu kontroli legalności decyzji Komisji w dziedzinie ochrony konkurencji. Sędziowie w Luksemburgu powinni to zrobić.
Rzecznik Praw Obywatelskich może w tej dziedzinie zapewnić, aby wykonując swoje uprawnienia wykonawcze na mocy Traktatu, Komisja przestrzegała podstawowych zasad dobrej administracji, takich jak uczciwość, bezstronność, równe traktowanie, staranność, przejrzystość i brak konfliktu interesów. Procedury antymonopolowe mogą być często złożone i ważne, ale nadal są to procedury administracyjne.
W związku z tym nie ma szczególnego powodu, aby wyłączać je z zasad dobrej administracji lub podchodzić do nich z odmiennym nastawieniem, jeśli chodzi o przestrzeganie tych zasad.
Gdy zasady sprawiedliwości, bezstronności, przejrzystości i braku konfliktu interesów będą w pełni przestrzegane, przedsiębiorstwa i wszystkie podmioty, na które negatywnie wpłynęły dochodzenia antymonopolowe Komisji, zyskają większe zaufanie do roli Komisji jako gwaranta wolnej i niezakłóconej konkurencji.
Odpowiedź nie jest jednak jeszcze ostateczna, ponieważ znaczenie i granice zasad dobrej administracji wciąż ewoluują zgodnie z ogólnymi zmianami w funkcjonowaniu UE. Nie są to zasady statyczne, a Rzecznik odegrał ważną rolę w nadaniu im większej wagi i istotności. Ponieważ procedury antymonopolowe stają się bardziej wyrafinowane, bardziej wymagające i bardziej złożone, należy również oczekiwać, że to, co kiedyś oznaczało uczciwość, przejrzystość i etyczne zachowanie, może już nie mieć miejsca. Rolą Rzecznika Praw Obywatelskich jest zawsze próba dostosowania tych zasad do potrzeb nowoczesnej administracji oraz z korzyścią dla obywateli i całego społeczeństwa.
Dziękuję za uwagę.