- PL Polski
Tłumaczenia maszynowe mogą zawierać błędy potencjalnie zmniejszające zrozumiałość i dokładność; Rzecznik Praw Obywatelskich nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek rozbieżności. Aby uzyskać najbardziej wiarygodne informacje i pewność prawną, należy zapoznać się z następującymi informacjami wersja źródłowa na angielski, do której odnośnik znajduje się powyżej.
Więcej informacji można znaleźć w naszej polityce językowej i tłumaczeniowej.
Budowanie zaufania w czasach kryzysu
Przemówienie - Mówca P. Nikiforos Diamandouros - Miasto Utrecht - Kraj Holandia - Data Piątek | 08 czerwca 2012
Wprowadzenie
Panie i Panowie! Na początek chciałbym pogratulować organizatorom Transatlantyckiej Konferencji na temat Badań nad Przejrzystością ich ważnej inicjatywy. Mam nadzieję, że inicjatywa ta, zainspirowana i złożona przez profesor Deirdre Curtin i jej kolegów, dr Alberta Meijera, dr Stephana Grimmelikhuijsena i Danielle Fictorie, przyczyni się do ożywienia i pogłębienia debaty na temat przejrzystości.
UE znajduje się w głębokim kryzysie. Napięcia i napięcia gospodarcze w całej Unii mają natychmiastowe i znaczące skutki społeczne i polityczne na szczeblu europejskim, państw członkowskich i międzynarodowym. UE, która rozwijała się i zyskała legitymację dzięki swojej zdolności do tworzenia środowiska, w którym państwa członkowskie i obywatele UE mogliby prosperować, jest obecnie coraz bardziej kwestionowana. To kwestionowanie UE jako projektu znajduje odzwierciedlenie m.in. w malejącym zaufaniu wielu obywateli UE do UE i jej instytucji.
Korzyści, jakie UE przyniosła swoim obywatelom, nie tylko pod względem dobrobytu gospodarczego, ale także w innych ważnych obszarach, takich jak środowisko, równość społeczna i poszanowanie praw człowieka, zostały ciężko zdobyte w ciągu wielu dziesięcioleci cierpliwej i oddanej pracy. Te zyski warto zachować. Ale jak możemy pomóc w zapewnieniu, że te ciężko zdobyte zyski nie zostaną utracone?
Nie jestem na tyle naiwny, aby przypuszczać, że istnieje jedna kwestia, która, jeśli zostanie rozwiązana, położy kres temu kryzysowi. Oczywiste jest, że wysiłki na rzecz wprowadzenia elementów gospodarczych, politycznych i technicznych zdolnych do osiągnięcia stabilności w strefie euro i gospodarkach państw członkowskich są naszym zdaniem najważniejsze. Kryzys w Unii nie zostanie jednak rozwiązany, nawet jeśli z powodzeniem poradzimy sobie z kryzysem gospodarczym.
Kryzys gospodarczy obnażył głębszą niezadowolenie w Unii. To złe samopoczucie wynika z malejącego poziomu zaufania do Unii i jej instytucji.
Jestem przekonany, że możemy przyczynić się do rozwiązania tego kryzysu poprzez podwojenie wysiłków na rzecz zachowania, a nawet pogłębienia zaufania obywateli do Unii i jej instytucji. Przejrzystość i otwarty rząd są kluczowymi elementami utrzymania i pogłębienia tego zaufania.
Przejrzystość i otwarty rząd podtrzymują i pogłębiają zaufanie, ułatwiając dialog między obywatelami UE a instytucjami UE. Jeżeli instytucje UE nie dołożą wszelkich starań, aby uwzględnić obawy, opinie i sugestie obywateli, ich zaufanie do Unii Europejskiej jeszcze się zmniejszy.
W tym kontekście z zadowoleniem przyjmuję wysiłki organizatorów tej konferencji związane z wyborem tematu. Łącząc naukowców z różnych dyscyplin, takich jak administracja publiczna, prawo, politologia, dziennikarstwo i socjologia, w celu omówienia przejrzystości i otwartego rządu, pomagają nam jasno zidentyfikować stojące przed nami wyzwania i szukać skutecznych sposobów radzenia sobie z takimi wyzwaniami.
Wyjaśnienie przejrzystości
Jak zapewne wiecie, przejrzystość nie jest celem samym w sobie. Przejrzystość jest raczej narzędziem wzmacniania pozycji obywateli w kontekście dialogu, który starają się utrzymywać z organami publicznymi. Przejrzystość stwarza równe warunki działania, w ramach których wszyscy obywatele mają dostęp do faktów i argumentów niezbędnych do podjęcia skutecznego dialogu z takimi organami.
Przejrzystość nie tylko umożliwia obywatelom zaangażowanie się w ten dialog, ale również zachęca ich do tego.
Dialog wynikający z przejrzystości przynosi ogromne korzyści, zwłaszcza instytucjom UE, które obywatele postrzegają jako odległe i nadmiernie złożone. Takie postrzeganie nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę charakter UE, która posiada struktury instytucjonalne i procesy decyzyjne, które są rzeczywiście bardziej złożone niż ma to miejsce na szczeblu krajowym. Z pewnością ta złożoność nie wynika z samej złożoności. Wynika to zasadniczo z potrzeby zapewnienia państwom członkowskim skutecznego głosu za pośrednictwem Rady, z potrzeby zapewnienia obywatelom bardziej bezpośrednich środków reprezentacji za pośrednictwem Parlamentu Europejskiego oraz z potrzeby posiadania odrębnej niezależnej instytucji, Komisji, która reprezentuje interesy Unii. Niemniej jednak złożoność ta stanowi wyzwanie, z którym należy się zmierzyć, jeśli obywatele mają zdobyć i utrzymać zaufanie do UE. Informowanie obywateli o funkcjonowaniu instytucji UE i wyjaśnianie kwestii, które leżą u podstaw ich procesów decyzyjnych, sprawia, że instytucje UE są bardziej odpowiedzialne przed obywatelami.
Taka odpowiedzialność ma rzeczywisty wpływ na wyniki instytucji, ponieważ wyniki te z większym prawdopodobieństwem odzwierciedlają rzeczywiste obawy obywateli.
Zobowiązanie instytucji UE do „utrzymywania otwartego, przejrzystego i regularnego dialogu ze stowarzyszeniami przedstawicielskimi i społeczeństwem obywatelskim”, zapisane w art. 11 ust. 2 TUE, stanowi kluczowy krok naprzód na długiej drodze do wzmocnienia prawa obywateli i stowarzyszeń do uczestnictwa w życiu demokratycznym Unii Europejskiej.
Aby być uczciwym, jako że rzecznik praw obywatelskich musi zawsze starać się być, wszystkie instytucje UE już podejmują wysiłki na rzecz zaangażowania się w dialog ze społeczeństwem obywatelskim i rzeczywiście zaczęły to robić na długo przed wejściem w życie traktatu lizbońskiego.
Sama racja bytu instytucji takich jak Komitet Regionów i Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny, a także Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego polega na aktywnym zaangażowaniu się w dialog ze społeczeństwem obywatelskim i osobami prywatnymi. Ponadto w ostatnich latach Komisja Europejska podjęła imponujące wysiłki na rzecz prowadzenia regularnego dialogu ze wszystkimi grupami społeczeństwa obywatelskiego.
Moja własna instytucja została również utworzona z myślą m.in. o wspieraniu tego dialogu i zapewnieniu „ludzkiej twarzy”, do której obywatele europejscy mogą zwracać się w przypadku problemów z administracją UE. Istnieje zatem wiele mechanizmów dialogu i uczestnictwa obywatelskiego, które należy rozszerzyć i dalej rozwijać.
Otwartość i przejrzystość
Bez przejrzystości w pracy i podejmowaniu decyzji przez instytucje UE nie może mieć miejsca prawdziwy dialog ani udział obywateli. Przejrzystość jest bowiem warunkiem wstępnym tego dialogu. Jak już wspomniałem, w ostatnich latach instytucje UE zrobiły wiele, aby poprawić przejrzystość. Inicjatywa Komisji na rzecz przejrzystości i wprowadzenie rejestru służącego przejrzystości to dwa przykłady, ale jest ich o wiele więcej, do których mógłbym się odnieść. Wiele pozostaje jednak do zrobienia.
W ubiegłym roku, wraz z Parlamentem Europejskim, Rzecznik Praw Obywatelskich zlecił specjalne badanie Eurobarometru dotyczące praw obywateli i wyników administracji UE. Spośród osób objętych badaniem 42 % nie było zadowolonych z poziomu przejrzystości w administracji UE.
Ta ocena pokrywa się z moim własnym doświadczeniem. Każdego roku Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymuje około 3 000 skarg od obywateli, przedsiębiorstw, organizacji pozarządowych, organizacji społeczeństwa obywatelskiego i stowarzyszeń oraz wszczyna setki dochodzeń w sprawie domniemanego niewłaściwego administrowania przez instytucje UE. Również w 2011 r. najczęstszym zarzutem zbadanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich był brak przejrzystości w administracji UE. Zarzut ten pojawił się w przypadku 25 % wszystkich zamkniętych dochodzeń i obejmował odmowę udzielenia informacji lub udzielenia dostępu do dokumentów w 2011 r. Nadal jestem bardzo zaniepokojony wynikami ankiety i stale wysoką liczbą skarg związanych z przejrzystością, ponieważ rozliczalna i przejrzysta administracja UE ma kluczowe znaczenie dla budowania zaufania obywateli do UE.
Szereg artykułów traktatu lizbońskiego zapewnia obecnie większą przejrzystość działań instytucji UE. Dla przykładu traktat zawiera postanowienie, zgodnie z którym Rada zbiera się publicznie podczas obrad i podejmowania decyzji w sprawie projektów aktów prawnych. Od dawna przekonywałem, że pełna przejrzystość procesu legislacyjnego w Radzie wzmocniłaby zarówno obywatelstwo krajowe, jak i obywatelstwo Unii. Pozwoliłoby to Europejczykom zobaczyć, co rządy, które wybrali jako obywateli krajowych, robią na szczeblu europejskim. Pozwoliłoby im również, jako obywatelom Unii, skuteczniej monitorować pracę kluczowej instytucji UE, promując w ten sposób rozliczalność.
Traktat nakłada również na inne instytucje i organy Unii obowiązek prowadzenia prac z jak największym poszanowaniem zasady otwartości w celu wspierania dobrych rządów i zapewnienia udziału społeczeństwa obywatelskiego.
W tym kontekście szczególnie ważny jest art. 42 Karty praw podstawowych. Stanowi on, że obywatele mają prawo dostępu do dokumentów będących w posiadaniu instytucji Unii. Przepis ten stanowi znaczną poprawę w stosunku do wcześniejszej praktyki, ponieważ rozszerza prawo dostępu nie tylko na dokumenty będące w posiadaniu Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, ale także na dokumenty będące w posiadaniu wszystkich innych instytucji, organów, urzędów i agencji UE, w tym po raz pierwszy Rady Europejskiej.
Skuteczniejszy dostęp do dokumentów
Pozwolę sobie dodać kilka przemyśleń na temat usprawnienia procedur rozpatrywania wniosków o dostęp do dokumentów.
Czasami mam wrażenie, że wielu z tych, którzy pracują w instytucjach UE, nie myśli o publicznym dostępie, dopóki nie otrzyma wniosku o dostęp. Moim zdaniem dobra administracja obejmuje uwzględnianie publicznego dostępu w momencie sporządzania dokumentów. Proces redakcyjny powinien mieć na celu zapewnienie obywatelom, organizacjom i przedsiębiorstwom możliwie najszerszego dostępu do dokumentów. Jeżeli dokument musi zawierać informacje poufne, dokument ten powinien, w miarę możliwości, zostać sporządzony w celu ułatwienia częściowego ujawnienia. Można tego dokonać, umieszczając poufne materiały w oddzielnej sekcji dokumentu, poprzedzonej a) niepoufnym wyjaśnieniem, dlaczego materiały są zwolnione z obowiązku ujawnienia, oraz, w miarę możliwości, b) niepoufnym streszczeniem.
Gdyby dokumenty były sporządzane w ten sposób, potrzeba byłoby mniej czasu na rozpatrzenie wniosków, mniej wniosków potwierdzających, a instytucje byłyby w stanie lepiej dotrzymać terminów.
Aby ułatwić publiczny dostęp do dokumentów, wielokrotnie wzywałem do mianowania urzędników ds. informacji w instytucjach i organach UE. Ich rolą powinno być zapewnienie obywatelom prawa dostępu do dokumentów UE poprzez zachęcanie instytucji do przyjęcia proaktywnego podejścia, a także zapewnienie prawidłowego reagowania na wnioski o dostęp.
W praktyce oznaczałoby to zapewnienie doradztwa i szkoleń w celu zagwarantowania, że prawo publicznego dostępu jest brane pod uwagę na etapie sporządzania dokumentów.
Inną ważną kwestią, o której należy pamiętać, mówiąc o proaktywności, jest potrzeba stworzenia użytecznych, przyjaznych dla obywateli internetowych rejestrów dokumentów, które nie tylko informują obywateli o dostępnych dokumentach, ale w miarę możliwości umożliwiają bezpośredni dostęp do tych dokumentów za pośrednictwem linku. W ten sposób obywatel może uzyskać dokument bezpośrednio, bez konieczności składania wniosku o dostęp.
Instytucje UE udostępniają już w internecie ogromną liczbę dokumentów. Sama ilość nie wystarczy. Dobre administrowanie dostępem do dokumentów polega na udostępnianiu dokumentów, których ludzie rzeczywiście chcą, i przedstawianiu ich w taki sposób, aby można je było łatwo zidentyfikować i uzyskać do nich dostęp.
Taki sposób działania oznacza, że rejestr powinien opierać się na analizie przepływu pracy w instytucji i powinien być stale dostosowywany do nowych i zmieniających się działań. Dokumenty powinny być regularnie i niezwłocznie dodawane do rejestru.
Utworzenie i prowadzenie takiego rejestru jest zasadniczym aspektem współpracy z obywatelami. Takie zaangażowanie należy postrzegać jako część podstawowej działalności każdej instytucji oraz jako środek pomocy Unii w wypełnianiu jej obietnic dotyczących przejrzystości, uczestnictwa i dobrej administracji. Celem powinno być zapewnienie, aby – o ile nie istnieją uzasadnione powody ograniczenia dostępu – osoby mogły natychmiast uzyskać potrzebne im dokumenty za pośrednictwem rejestru bez konieczności uprzedniego składania wniosku. Każde ograniczenie dostępu powinno być odpowiednio uzasadnione w poszczególnych przypadkach.
Mamy tu dziś naukowców z całego Atlantyku, zarówno z Ameryki Północnej, jak i Południowej. W tym kontekście uważam zatem, że warto wspomnieć, że rząd USA stworzył jedną stronę internetową dla wszystkich propozycji dotyczących stanowienia prawa pochodzących od prawie 300 agencji federalnych. Celem tej strony internetowej jest ułatwienie społeczeństwu zapoznania się z propozycjami i uczestnictwa w procesie regulacyjnym. Ponadto, aby pobudzić dialog, uwagi opinii publicznej są publikowane w trakcie opracowywania przepisów, a nie po ich zakończeniu.
Udział obywateli
W swojej genezie projekt europejski nie widział potrzeby angażowania obywateli w proces stanowienia prawa. Pierwotne traktaty zastrzegały stanowienie prawa dla Rady i Komisji. Na szczęście przeszliśmy długą drogę od tamtych czasów.
Traktat lizboński wzmacnia uprawnienia zarówno Parlamentu Europejskiego, jak i parlamentów narodowych w procesie stanowienia prawa. Większa rola parlamentów narodowych daje obywatelom i zorganizowanemu społeczeństwu obywatelskiemu na szczeblu państw członkowskich możliwość zaangażowania się również w proces stanowienia prawa Unii w ich krajowych ramach demokratycznych, w którym niektórzy z nich mogą czuć się lepiej zdolni do uczestnictwa niż na szczeblu Unii.
Ponadto Komisja Europejska musi przeprowadzić szerokie konsultacje z zainteresowanymi stronami, aby zapewnić spójność i przejrzystość działań Unii. Komisja podejmuje już znaczne wysiłki w ramach konsultacji publicznych, aby umożliwić obywatelom, stowarzyszeniom i innym zainteresowanym stronom udział w procesie decyzyjnym UE.
Ponownie jednak istnieje pole do poprawy. Dla przykładu: Niedawno zbadałem skargę dotyczącą faktu, że wiele dokumentów dotyczących konsultacji publicznych jest dostępnych tylko w języku angielskim lub w ograniczonej liczbie języków UE, nawet jeśli są one przeznaczone dla ogółu społeczeństwa. Po moim dochodzeniu stwierdziłem, że nie można oczekiwać od obywateli europejskich udziału w konsultacjach, których nie są w stanie zrozumieć. Wielojęzyczność jest niezbędna, aby obywatele mogli korzystać z prawa do uczestnictwa w życiu demokratycznym UE, zagwarantowanego w traktacie lizbońskim. Wezwałem Komisję do zmiany restrykcyjnej polityki językowej i opublikowania dokumentów dotyczących konsultacji publicznych we wszystkich 23 językach UE lub przynajmniej do zapewnienia tłumaczeń na żądanie.
Pozwolę sobie natychmiast powiedzieć, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wielojęzyczność stanowi duże obciążenie dla administracji UE i jej ograniczonych zasobów. Jestem jednak również przekonany, że stanowi ona zasadniczy element zdolności UE do angażowania się w owocny dialog z obywatelami. Jeżeli instytucje UE chcą być postrzegane jako angażujące się w szczery dialog z obywatelami i społeczeństwem obywatelskim, nie mają innego wyboru, jak tylko wziąć pod uwagę tę ważną zasadę.
Europejska inicjatywa obywatelska
Innym ważnym instrumentem uczestnictwa obywateli poprzez dialog, wynikającym z traktatu lizbońskiego, jest oczywiście europejska inicjatywa obywatelska. Zasadniczo europejska inicjatywa obywatelska lub europejska inicjatywa obywatelska jest wysoce ustrukturyzowaną formą dialogu, która nakłada na instytucje UE, przede wszystkim na Komisję, szczególne wymogi dotyczące współpracy z obywatelami. Daje również obywatelom silniejszy głos - głos, którego należy słuchać.
Dzięki europejskiej inicjatywie obywatelskiej milion obywateli z co najmniej siedmiu państw członkowskich będzie miało możliwość zwrócenia się do Komisji o przedstawienie nowych wniosków ustawodawczych. Odpowiednio wykorzystana inicjatywa powinna w istotny sposób przyczynić się do wzmocnienia pozycji obywateli europejskich poprzez dialog.
Na stronie internetowej Komisji zauważam, że do końca maja 2012 r. istniało już sześć EIO zajmujących się takimi kwestiami, jak prawo do głosowania, wykorzystanie ludzkich embrionów w badaniach naukowych, dobrostan krów mlecznych, zapewnienie czystej wody, opłaty roamingowe i wreszcie wzmocnienie inicjatyw UE w zakresie wymiany, takich jak program Erasmus.
Rzecznik Praw Obywatelskich jest dostępny jako alternatywny mechanizm dochodzenia roszczeń w przypadku, gdy osoby fizyczne i organizacje nie są zadowolone ze sposobu, w jaki ich inicjatywy obywatelskie zostały rozpatrzone przez administrację UE. Krótko mówiąc, postaram się, aby głos europejskiej inicjatywy obywatelskiej nie został stłumiony.
Pozwolę sobie podać kilka przykładów potencjalnych obaw, na które mogłabym zwrócić uwagę w tym kontekście: W ciągu dwóch miesięcy Komisja musi podjąć decyzję, czy zarejestruje inicjatywę. Problemy mogą obejmować nieudzielenie odpowiedzi organizacjom pragnącym zarejestrować inicjatywę, opóźnienia w udzielaniu odpowiedzi lub brak przejrzystości.
Ponadto Komisja może odmówić rejestracji inicjatywy, na przykład dlatego, że proponowany obszar działania nie wchodzi w zakres kompetencji UE. Organizatorzy mogą zaskarżyć tę decyzję w drodze skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich, a także w drodze postępowania sądowego.
Komisja ma trzy miesiące na zbadanie inicjatywy, która uzyskała milion podpisów, i wyjaśnienie, jakie działania podejmie. Rzecznik Praw Obywatelskich mógłby zbadać, czy wnioski Komisji są rozsądne i dokładnie wyjaśnione.
Ważne jest, aby zwrócić uwagę na to, czego Rzecznik Praw Obywatelskich nie może zrobić w tej dziedzinie. W szczególności Rzecznik nie może badać merytorycznych działań następczych, jakie Komisja podejmuje w związku z inicjatywami obywatelskimi. Jest to raczej kwestia polityczna, którą Parlament Europejski powinien monitorować.
Słuchanie społeczeństwa obywatelskiego?
Moim zdaniem wszystkie grupy społeczeństwa obywatelskiego, czy to organizacje pozarządowe, przedsiębiorstwa, organizacje religijne lub światopoglądowe, czy też inni przedstawiciele grup interesu, a także poszczególni obywatele, muszą zostać wysłuchani. Zgadzam się jednak, że w praktyce bardzo trudno jest zapewnić wszystkim grupom społeczeństwa obywatelskiego równe prawo głosu w różnych formach prowadzenia dialogu przez instytucje UE. Niemniej jednak wszystkie instytucje UE muszą zająć się tym problemem, ustanowić jasne zasady dotyczące tego, z kim się konsultują, oraz określić, w jaki sposób proponują zachować równowagę między różnymi grupami interesów.
Rzecznik Praw Obywatelskich i art. 11 ust. 2 TUE
Pozwolę sobie teraz powrócić do art. 11 ust. 2 TUE dotyczącego otwartego dialogu między obywatelami a instytucjami. Z punktu widzenia Rzecznika jest oczywiste, że w ramach dobrej administracji instytucje powinny być w stanie wskazać konkretne środki, które są właściwie i skutecznie wdrażane.
Uważam skargi, które otrzymuję od obywateli i stowarzyszeń, za ważne wskaźniki tego, czy niektóre postanowienia Traktatu lub inne przepisy są właściwie wdrażane. Jak dotąd nie otrzymaliśmy żadnych skarg opartych konkretnie na art. 11 TUE, chociaż, jak już wspomniałem, rozpatrywaliśmy skargi dotyczące konsultacji publicznych Komisji.
Rzecznik Praw Obywatelskich rozpatruje jednak obecnie skargę Europejskiej Federacji Humanistycznej na podstawie art. 17 ust. 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który wymaga „otwartego, przejrzystego i regularnego dialogu” z kościołami, stowarzyszeniami lub wspólnotami religijnymi oraz organizacjami światopoglądowymi i niewyznaniowymi. W ramach naszego dochodzenia zwróciliśmy się do Komisji o przedstawienie uwag na temat jej rozumienia związku między bardziej ogólnymi postanowieniami art. 11 TUE a art. 17 ust. 3 TFUE.
Otrzymaliśmy opinię Komisji i uwagi skarżącego w tej sprawie. Moi prawnicy analizują obecnie opinię i uwagi, aby doradzić mi w sprawie dalszych kroków, które należy podjąć w tym ważnym dochodzeniu.
Te konkretne przypadki dotyczące wdrażania art. 11 i 17 są niezwykle ważne, nie tylko dla wszystkich grup społeczeństwa obywatelskiego, ale także dla instytucji UE, ponieważ mają bezpośredni wpływ na to, w jaki sposób ostatecznie zostanie wdrożony obowiązek prowadzenia otwartego dialogu w sposób jak najbardziej sprawiedliwy i niedyskryminacyjny. Wyraźnie widać, że prace w tym zakresie są nadal w toku.
Wnioski
Pozwólcie, że zakończę. Ufam, że wszyscy możemy się zgodzić, że istnieją już ważne mechanizmy nawiązywania i utrzymywania dialogu między społeczeństwem obywatelskim i obywatelami, z jednej strony, a instytucjami UE, z drugiej strony. Wiele z nich, takich jak parlamentarna Komisja Petycji, Rzecznik Praw Obywatelskich lub możliwość składania skarg w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego do Komisji, mogłoby jednak zostać wykorzystanych w większym stopniu. Oczywiście wszystkie te procedury są otwarte dla każdego obywatela i mieszkańca Europy.
Traktat lizboński i Karta praw podstawowych dodały więcej przepisów mających na celu zwiększenie dialogu i uczestnictwa obywateli. Obejmują one art. 11 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, europejską inicjatywę obywatelską oraz zwiększoną otwartość i przejrzystość procesu decyzyjnego UE. Większość z tych mechanizmów jest już wykorzystywana, ale głównie przez tych przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, którzy są zaangażowani w politykę UE i znają złożone procedury decyzyjne.
W obecnych trudnych czasach musimy jednak dążyć do tego, aby mechanizmy te działały skutecznie. Aby to zrobić, muszą być jednak w pełni zrozumiane i zrozumiane. Dlatego pochwalam wysiłki organizatorów konferencji i obecnych tu dziś badaczy, aby przejrzystość stała się głównym tematem ich obrad. Jak powiedziałem na początku moich uwag, przejrzystość nie jest celem samym w sobie. Jest to raczej sposób na zakończenie. A koniec nie może być inny niż przyczynienie się do pogłębienia praworządności i wzmocnienia demokracji w UE, w procesie, który, miejmy nadzieję, (przywróci) zaufanie obywateli. Z niecierpliwością oczekuję na Państwa spostrzeżenia i refleksje na temat tych ważnych kwestii. Jestem, jak to mówią, wszystkimi uszami.