- PL Polski
Tłumaczenia maszynowe mogą zawierać błędy potencjalnie zmniejszające zrozumiałość i dokładność; Rzecznik Praw Obywatelskich nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek rozbieżności. Aby uzyskać najbardziej wiarygodne informacje i pewność prawną, należy zapoznać się z następującymi informacjami wersja źródłowa na angielski, do której odnośnik znajduje się powyżej.
Więcej informacji można znaleźć w naszej polityce językowej i tłumaczeniowej.
Wystąpienie Europejskiej Rzecznik Praw Obywatelskich Emily O'Reilly – Decyzja Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich zamykająca dochodzenie w sprawie skargi 1148/2013/TN dotyczącej Europolu
Przemówienie - Mówca Emily O'Reilly - Miasto Bruksela - Kraj Belgia - Data Czwartek | 08 stycznia 2015
Wystąpienie Europejskiej Rzecznik Praw Obywatelskich
Emily O'Reilly
Decyzja Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich zamykająca dochodzenie w sprawie skargi 1148/2013/TN w odniesieniu do komisji
LIBE Europolu, Parlament Europejski Bruksela,
czwartek 8 stycznia 2015 r.
Wprowadzenie
Dzień dobry Panie Przewodniczący, Szanowni Panowie Posłowie!
Dziękuję za zaproszenie mnie do ustosunkowania się do kwestii, którą uważam za bardzo poważną i która pojawiła się podczas dochodzenia dotyczącego Europolu, organu ścigania Unii Europejskiej.
Po raz pierwszy w swojej dwudziestoletniej historii Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich został pozbawiony przysługującego mu na mocy statutu prawa do wglądu do dokumentu instytucji UE, nawet z gwarancją pełnej poufności, w ramach dochodzenia.
To uprawnienie do kontroli dokumentów ma zasadnicze znaczenie dla demokratycznej roli kontrolnej Rzecznika Praw Obywatelskich i jest gwarantem niektórych praw podstawowych przysługujących obywatelowi UE.
Kontekst
Dochodzenie to dotyczyło publicznego dostępu do posiadanego przez Europol dokumentu dotyczącego jego działalności w ramach umowy między UE a USA w sprawie programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów (TFTP).
Umowa TFTP, zawarta ze Stanami Zjednoczonymi w 2010 r., stanowi, że UE może przekazywać Departamentowi Skarbu USA dane z komunikatów finansowych obywateli UE w celu śledzenia potencjalnej działalności terrorystycznej. Dane są przechowywane i przekazywane przez belgijskie Towarzystwo Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej, znane jako SWIFT. Przekazanie następuje tylko wtedy, gdy Europol zatwierdzi wniosek Stanów Zjednoczonych.
Rolą Europolu jest zapewnienie, aby wnioski USA o przekazanie danych były zgodne z porozumieniem pod względem zakresu, proporcjonalności i konieczności, chociaż nie ma on dostępu do danych, które są faktycznie przekazywane.
W czerwcu 2013 r. otrzymaliśmy skargę obywatelki UE, działającej w imieniu posła do PE, dotyczącą rozpatrzenia przez Europol jej wniosku o publiczny dostęp do sprawozdania wspólnego organu nadzorczego Europolu w sprawie wdrażania umowy UE-USA.
Dokumentem, do którego zwrócono się o publiczny dostęp, jest drugie sprawozdanie z kontroli wspólnego organu nadzorczego z marca 2012 r.
Wspólny organ nadzorczy składa się z przedstawicieli organów ochrony danych państw członkowskich. Jego rolą jest zapewnienie, aby przechowywanie, przetwarzanie i wykorzystywanie danych będących w posiadaniu Europolu nie naruszało podstawowych praw UE. Europol odmówił publicznego dostępu do sprawozdania wspólnego organu nadzorczego, wnioskodawca złożył skargę do mojego biura, a następnie wszczęliśmy dochodzenie.
W ramach mojego dochodzenia poleciłem moim urzędnikom sprawdzenie żądanego dokumentu w celu sprawdzenia, czy Europol prawidłowo zastosował własne przepisy dotyczące dostępu do dokumentów. Jest to normalna procedura, która działa bez trudności od dwudziestu lat.
Bardzo ważne jest podkreślenie w tym miejscu, że Europol nie zakwestionował konieczności kontroli dokumentu przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Wręcz przeciwnie, Europol w pełni współpracował ze służbami Rzecznika Praw Obywatelskich, uzgadniając z wyprzedzeniem niezbędne ścisłe ustalenia dotyczące bezpieczeństwa w odniesieniu do poufnej kontroli. Podległe mi służby i służby Europolu utrzymywały bardzo konstruktywne stosunki w związku z tym dochodzeniem.
Jednak według Europolu „warunki techniczne” uzgodnione między Komisją a Stanami Zjednoczonymi na mocy art. 4 ust. 9 umowy TFTP wymagały od Europolu uzyskania zgody władz USA przed udzieleniem Rzecznikowi Praw Obywatelskich lub jakiemukolwiek innemu podmiotowi dostępu do protokołu, w tym poufnej kontroli Rzecznika Praw Obywatelskich. Władze USA odmówiły Europolowi takiej zgody.
„Warunki techniczne” to w pewnym sensie umowa wtórna między Komisją Europejską a Stanami Zjednoczonymi dotycząca sposobu wdrożenia umowy w sprawie programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów. Art. 4 ust. 9 umowy głównej stanowi jedynie, że „warunki techniczne niezbędne do wspierania uprawnień Europolu w zakresie weryfikacji” będą koordynowane wspólnie przez UE i USA.
W praktyce zostały one ostatecznie podpisane zaledwie trzy dni przed wdrożeniem porozumienia i nie zostały zauważone przez Parlament.
Odpowiednia część tej umowy wtórnej stanowi: „Żadne informacje przekazane przez Departament Skarbu USA, w tym informacje dotyczące rodzajów lub kategorii wiadomości, nie mogą być udostępniane ani państwom członkowskim UE, ani innym stronom bez wyraźnej pisemnej zgody Departamentu Skarbu USA”.
Dyrektor Europolu napisał do Departamentu Skarbu USA, wyjaśniając rolę Rzecznika Praw Obywatelskich na mocy art. 228 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, wyszczególniając ustalenia dotyczące bezpieczeństwa, które Europol zaproponował w celu przeprowadzenia kontroli, oraz prosząc o pozwolenie na przedstawienie dokumentu Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Władze USA odmówiły tego pozwolenia, twierdząc, że wymóg "potrzeby wiedzy" nie został spełniony.
Jak Panu zapewne wiadomo, Parlament Europejski w 2008 r., za zgodą Rady, zmienił statut Rzecznika Praw Obywatelskich, przyznając mu szczególne uprawnienia w zakresie kontroli dokumentów niejawnych, pod warunkiem uprzedniego uzgodnienia z zainteresowaną instytucją warunków poufnego traktowania dokumentów. Jak już wspomniano, w niniejszej sprawie Europol i Rzecznik Praw Obywatelskich uzgodnili ustalenia dotyczące bezpieczeństwa, które miałyby zastosowanie do kontroli.
Istotnie, moje biuro i Rada kilkakrotnie uzgadniały takie ustalenia dotyczące bezpieczeństwa w celu wglądu w poufne dokumenty.
Wnioski
Więc jaka jest obecna sytuacja?
„Warunki techniczne”, wynegocjowane przez Komisję ze Stanami Zjednoczonymi po zatwierdzeniu przez Parlament umowy TFTP, pozwalają władzom USA być arbitrami w kwestii tego, czy Rzecznik Praw Obywatelskich może wykonywać swoje ustawowe, demokratyczne uprawnienia do kontroli przedmiotowego dokumentu. Władze USA skutecznie zdecydowały, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie powinien mieć możliwości wykonywania tych uprawnień w tej sprawie.
Nie sprawdziliśmy dokumentu, więc nie możemy dokonać oceny, czy powinien on zostać ujawniony, czy też nie, a nawet czy jego części powinny zostać ujawnione. Może się zdarzyć, że zawiera on wrażliwe dane z USA i dlatego nie powinien zostać ujawniony - ale nie mamy możliwości dowiedzenia się o tym bez zapoznania się z raportem.
Należy podkreślić, że jest to dokument instytucji Unii, a nie dokument pochodzący od osoby trzeciej, chociaż może on zawierać informacje dostarczone przez osobę trzecią. Pragnę również zauważyć, że sprawozdanie, w moim rozumieniu, ma na celu sprawdzenie, czy porozumienie TFTP w zakresie, w jakim dotyczy roli Europolu, w pełni respektuje prawa obywateli Unii. Nasze dochodzenie zostało już zamknięte. Nie byliśmy w stanie wykonywać naszych demokratycznych uprawnień i działać w pełnej zgodności z naszymi zobowiązaniami ustawowymi i traktatowymi.
W zeszłym miesiącu Komisja skierowała do mojego biura pismo w tej sprawie i dziękuję im za tę korespondencję. Komisja twierdzi, że uzyskanie zgody wytwórcy danych, w tym przypadku Stanów Zjednoczonych, przed dalszym rozpowszechnianiem jakichkolwiek informacji niejawnych jest jedną z najważniejszych zasad udostępniania danych w ramach bezpieczeństwa UE. To jest coś, co w pełni rozumiem. Kwestia ta nie dotyczy jednak dalszego rozpowszechniania lub udostępniania opinii publicznej, lecz uprawnień kontrolnych Rzecznika Praw Obywatelskich w celu zapewnienia demokratycznego nadzoru.
Na zakończenie, przewodniczący, podnoszę cztery ostatnie kwestie:
- Parlament może rozważyć, czy dopuszczalne jest uzgodnienie z innym rządem ustaleń, których skutkiem jest uniemożliwienie funkcjonowania mechanizmu nadzoru ustanowionego na mocy traktatów UE w celu kontroli działań wykonawczych UE.
- W „warunkach technicznych” wyraźnie stwierdza się jednak, że „mogą one w razie potrzeby podlegać zmianom”, co oznacza, że Komisja może dążyć do ich renegocjacji bez ponownego otwierania samej umowy.
- Parlament może również rozważyć, czy jakiekolwiek przyszłe negocjacje w sprawie umowy TFTP lub jakichkolwiek podobnych umów powinny skutkować włączeniem konkretnego postanowienia w celu zapewnienia odpowiedniej kontroli ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Może również chcieć przeanalizować „warunki techniczne” w celu zapewnienia, aby w każdej takiej przyszłej umowie uprawnienie do uzgadniania „warunków technicznych” ograniczało się do uzgodnień czysto technicznych i administracyjnych oraz aby wszelkie ustalenia ograniczające wykonywanie istniejących uprawnień ustawowych wymagały wyraźnej zgody prawodawcy.
- Wreszcie warto zwrócić uwagę, że w tym przypadku poseł do PE musiał powołać się na prawo publicznego dostępu. W niektórych państwach członkowskich UE, a także w Stanach Zjednoczonych, istnieją uzgodnienia, które umożliwiają ustawodawcy, za pośrednictwem specjalnie utworzonego komitetu, uzyskanie dostępu do informacji poufnych, aby móc sprawować właściwą demokratyczną kontrolę nad władzą wykonawczą.
Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie.