FOR PREVIEWING & TESTING PURPOSES ONLY.
This notification will disappear once the page will be published.
This link is available for less than 30 minutes.
  • ‎‎Zrozumiałe
  • Rozmiar tekstu

Chcieliby Państwo wnieść skargę przeciwko instytucji lub organowi UE?

Obecny język: 
  • Polski
Dostępne języki: 

Specjalne sprawozdanie Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich dla Parlamentu Europejskiego w związku z zaleceniem wstępnym dla Rady Unii Europejskiej w sprawie skargi 1487/2005/GG

(Przygotowane zgodnie z art. 3 ust. 7 Statutu Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich[1])

Wprowadzenie

Rzecznik uważa, że niniejsza sprawa dotyczy dwóch ważnych zagadnień pryncypialnych, a mianowicie: (1) kwestii języków, które powinny być stosowane w prezentacjach internetowych prezydencji UE, a także (2) kwestii tego, czy Radę można obciążyć odpowiedzialnością za strony internetowe prowadzone przez jej prezydencję. Ze względu na znaczenie roli, jaką odgrywa prezydencja, Rzecznik twierdzi, że ważne jest zapewnienie dostępu do informacji publikowanych na jej stronach internetowych możliwie jak największej liczbie obywateli. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem byłoby publikowanie tych informacji we wszystkich językach urzędowych Wspólnoty. Jednakże, jeżeli liczba języków dla prezentacji stron internetowych prezydencji ma być ograniczona, wybór stosowanych języków musi być oparty na obiektywnych i uzasadnionych względach. Ze względu na fakt, że Rada jak dotąd odmawiała rozważenia tego zagadnienia, Rzecznik nie jest w stanie ustalić, czy wybór dokonany przez prezydencję jest zgodny z tymi warunkami. Z tego względu Rzecznik uważa, że należy przedstawić tę kwestię Parlamentowi Europejskiemu.

Należałoby odnotować, że po opublikowaniu zalecenia wstępnego, sporządzonego przez Rzecznika w obecnej sprawie, pewna liczba włoskich posłów do Parlamentu Europejskiego oraz poseł hiszpański zadali Rzecznikowi pytanie, dlaczego zalecenie wstępne dotyczy tylko języka niemieckiego, a nie żadnego innego języka Wspólnoty. W swojej odpowiedzi Rzecznik zaznaczył, że sprawa skarżącego dotyczy wyłącznie tego, czy internetowe prezentacje prezydencji powinny być dostępne w języku niemieckim. Rzecznik wyjaśnił, że z tego względu nie miał obowiązku zająć się kwestią tego, czy inne lub wszystkie języki urzędowe UE także powinny być stosowane w tym celu.

Aby uniknąć możliwych nieporozumień, dnia 8 czerwca 2006 r. Rzecznik zwrócił się również do prezydencji. W swoim piśmie Rzecznik wyjaśnił, że jeżeli Rada zadecyduje, iż strony internetowe prezydencji będą dostępne we wszystkich językach, uzna on to za najlepszą możliwą reakcję na zalecenie wstępne.

Skarga

Następujące streszczenie ogranicza się do sprawy podstawowej podniesionej przez skarżącego. Dalsze szczegóły i ogólne informacje można odnaleźć w zaleceniu wstępnym sporządzonym w tej sprawie przez Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich[2].

W 2004 r. skarżący (stowarzyszenie ochrony języka niemieckiego) napisał do rządów Holandii i Luksemburga z prośbą, aby prezentacje internetowe, które mają zapewnić w trakcie sprawowania prezydencji, oferowane były nie tylko w języku angielskim i francuskim, ale także w języku niemieckim. Skarżący zaznaczył, że niemiecki jest językiem ojczystym dla większej liczby obywateli UE niż jakikolwiek inny język, a także, że po przystąpieniu nowych państw członkowskich język niemiecki znajdzie się na drugim miejscu pod względem liczby obywateli UE posługujących się nim jako językiem ojczystym lub obcym. Podkreślił, że w ten sposób język niemiecki – obok angielskiego – jest językiem rozumianym przez większość obywateli UE. Skarżący stwierdził następnie, że komunikaty instytucji UE, które są skierowane przede wszystkim do społeczeństwa europejskiego, powinny być dostępne dla możliwie jak największej liczby obywateli UE. W przypadku gdy liczba stosowanych języków jest ograniczona, wybór ten powinien, zdaniem skarżącego, być oparty na znaczeniu demograficznym tych języków. Z tego względu skarżący uznał, że nie jest zrozumiałe, dlaczego prezydencja w swoich prezentacjach internetowych, oprócz języka danego państwa, zwykle stosuje jedynie języki angielski i francuski. W opinii skarżącego za wnioskiem, żeby stosować także język niemiecki, przemawia także potrzeba demokratycznej legitymacji w UE.

Zarówno rządy Holandii, jak i Luksemburga, odrzuciły wniosek skarżącego.

Dnia 22 stycznia 2005 r. skarżący zwrócił się do Rady z prośbą, aby ta zapewniła dostępność prezentacji internetowych prezydencji także w języku niemieckim.

W swojej odpowiedzi z dnia 4 marca 2005 r. Rada potwierdziła, że pod względem funkcjonalnym prezydencja jest częścią Rady. Stwierdziła jednak, że nie oznacza to, iż strona internetowa prezydencji podlega tym samym warunkom, co strona Rady. Wyłącznie państwo członkowskie sprawujące prezydencję jest odpowiedzialne za informacje publikowane na swojej stronie internetowej. Zdaniem Rady strony internetowe prezydencji jedynie uzupełniają informacje udostępnione obywatelom przez instytucje Wspólnoty we wszystkich językach urzędowych. W tym kontekście Rada odniosła się do swojej własnej strony internetowej oraz pewnej liczby dokumentów tam dostępnych. Odniosła się także do rozporządzenia (WE) nr 1049/2001 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji[3] („rozporządzenie 1049/2001”) i wynikających z niego możliwości.

Rada zauważyła, że Rzecznik miał już okazję zajmować się praktyką językową prezydencji i Komisji. Sprawa 939/99/ME dotyczyła faktu, że harmonogram Komisji na portalu „Europa” był dostępny wyłącznie w języku francuskim. Komisja stwierdziła, że ten dokument jest przeznaczony wyłącznie dla prasy. W swojej decyzji z dnia 14 czerwca 2000 r. Rzecznik stwierdził, co następuje: „Rzecznik zwraca uwagę, że w Unii Europejskiej istnieje 11 języków urzędowych i 12 języków Traktatu. Z tego względu niektóre dokumenty muszą być tworzone we wszystkich tych językach. Komisja nie ma jednak obowiązku publikowania wszystkich dokumentów w kilku językach, jeżeli nie wydaje się to niezbędne dla celów danego dokumentu. Rzecznik nie posiada informacji, aby postanowienia prawa wspólnotowego dotyczące stosowania języków uniemożliwiały instytucjom lub organom Wspólnoty publikowanie na stronach internetowych dokumentów w językach, w których są opracowane. Chociaż Komisja powinna informować obywateli o swojej pracy we wszystkich językach, praktyka Komisji w niniejszej sprawie nie wykazała niedopełnienia przez nią tego obowiązku.”

W 2001 r. włoski obywatel wniósł skargę dotyczącą tego, że treść internetowej prezentacji prezydencji belgijskiej dostępna była wyłącznie w językach: niderlandzkim, angielskim, francuskim i niemieckim (sprawa 1146/2001/IP). W swojej decyzji z dnia 10 września 2002 r. Rzecznik uznał, że - na ile to możliwe - instytucje i organy unijne powinny przekazywać informacje obywatelom w ich własnych językach. Dodał jednak, że nie posiada informacji o żadnym przepisie ani zasadzie, które by zakazywały im publikowania informacji na swoich stronach internetowych w liczbie języków mniejszej niż całkowita liczba języków urzędowych.

Rada stwierdziła, że stosowne ramy prawne nie zmieniły się od czasu przyjęcia tych decyzji, ale liczba języków urzędowych wzrosła do 21, zwiększając problemy logistyczne związane z systemem języków. Dodała, że zarówna ona sama, jak i kolejne prezydencje, robiły wszystko, aby zapewnić udzielanie obywatelom jak największej liczby informacji w możliwie wielu językach. Rada podkreśliła jednak, że nie ma żadnego wpływu na wybór języków, w jakich prezydencja przekazuje swoje własne informacje.

Dnia 1 kwietnia 2005 r. skarżący wniósł skargę do Rzecznika. Skarżący stwierdził, że niezapewnienie przez Radę dostępności prezentacji internetowych prezydencji także w języku niemieckim stanowi przypadek niewłaściwego administrowania. Jego zdaniem Rada powinna dopilnować, aby prezentacje internetowe prezydencji były odtąd dostępne także w języku niemieckim.

Dochodzenie

Opinia Rady

W swojej opinii Rada przedstawiła następujące uwagi:

Art. 203 Traktatu WE stanowi, że „[p]rezydencję sprawuje kolejno przez okres sześciu miesięcy każde państwo członkowskie reprezentowane w Radzie, według porządku ustalonego przez Radę stanowiącą jednomyślnie” (podkreślenie dodane).

Strona internetowa prezydencji jest tworzona i kierowana przez odpowiednie ministerstwo danego państwa członkowskiego. Wyraźnie wynika to z samej strony internetowej. Celem takich stron internetowych nie jest zastąpienie strony internetowej Rady i rejestru dokumentów, ale dążenie do ich uzupełnienia. Dostarczają one praktycznych informacji o wyjątkowych dla każdej prezydencji działaniach, takich jak na przykład posiedzenia nieformalne, wydarzenia kulturalne czy inne działania i inicjatywy prezydencji.

Prawdą jest, że do celów stosowania rozporządzenia 1049/2001 dokumenty prezydencji uważa się za dokumenty Rady. Jest to jednak całkowicie odrębna kwestia, która w żaden sposób nie oznacza, że strona internetowa prezydencji znajduje się pod kontrolą Rady.

Skarżący utrzymywał, że regulamin wewnętrzny Rady nie zawiera żadnego zapisu, który potwierdzałby, że prezydencja ponosi wyłączną odpowiedzialność za informacje na jej stronie internetowej. Prowadzi to jednak do zmiany sytuacji: Rada po prostu nie posiada uprawnień, aby nakazać państwu członkowskiemu zorganizowanie jego strony internetowej w określony sposób. Wynika z tego, że niezależnie od istotnego zagadnienia, czy strona internetowa prezydencji powinna przekazywać informacje w języku niemieckim (jest to kwestia przepisów i praktyki państwa członkowskiego, co do której decyzje podejmują zaangażowane instytucje krajowe), nie mogło dojść do niewłaściwego administrowania ze strony Rady, ponieważ instytucja ta nie ponosi odpowiedzialności za stronę internetową prezydencji.

Z tych powodów skarga jest bezpodstawna.

Uwagi skarżącego

W swoich uwagach skarżący stwierdził, co następuje:

Prezydencja nie może być częścią Rady nie odpowiadając przed nią.

Zawartość strony internetowej prezydencji nie tylko uzupełnia stronę internetową Rady, ale wykracza daleko poza zawartość tej ostatniej.

Rada uznała, że dokumenty prezydencji są dokumentami Rady w rozumieniu rozporządzenia 1049/2001. Jednakże, ponieważ strona internetowa prezydencji zawierała dokumenty w rozumieniu art. 3 lit. a) tego rozporządzenia, a więc dokumenty Rady, stanowisko Rady oznaczałoby, że Rada nie posiada kontroli nad swoimi własnymi dokumentami. Byłaby to wyraźnie absurdalna sytuacja.

Niniejsza sprawa nie dotyczy państwa członkowskiego i „jego” (tj. krajowych) stron internetowych, ale stron internetowych utworzonych przez państwo członkowskie w ramach uprawnień sprawowanej prezydencji. Prawo i praktyka państwa członkowskiego powinny mieć znaczenie wyłącznie w odniesieniu do działań, które nie są powiązane z prezydencją.

Argument Rady, że nie ma wpływu na jej prezydencję, tj. część jej samej, wydaje się być pozbawiony sensu. Informacja, że Rada nie jest zdolna do zwrócenia się do swojej własnej prezydencji na przykład z żądaniem lub zaleceniem, przeczy wszelkim uzasadnionym względom.

Artykuł 195 Traktatu WE stanowi, że mandat Rzecznika obejmuje wszystkie instytucje i organy Wspólnoty z wyjątkiem Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich i Sądu Pierwszej Instancji. Poza tymi wyjątkami nie istnieje obszar, który nie może być podmiotem skargi. Z tego względu możliwe było wniesienie skargi dotyczącej prezydencji, albo poprzez skargę przeciwko Radzie, albo bezpośrednio przeciwko prezydencji.

Starania Rzecznika w celu znalezienia rozwiązania polubownego

Po dokładnej ocenie opinii i uwag Rzecznik uznał wyjaśnienia Komisji w odpowiedzi na skargę za niewystarczające.

Propozycja polubownego rozwiązania

Dnia 20 października 2005 r. Rzecznik przedstawił Radzie następującą propozycję polubownego rozwiązania:

Rada powinna rozważyć prośbę skarżącego, aby prezentacje internetowe prezydencji były dostępne także w języku niemieckim.

Opinia Rady

W swojej opinii Rada przedstawiła następujące uwagi:

Do niewłaściwego administrowania ze strony Rady mogłoby dojść jedynie wówczas, gdyby niewłaściwie zastosowała istniejące przepisy UE. Nie może to mieć miejsca w sprawie, w której Rada nie ponosi odpowiedzialności za działania, których dotyczy skarga.

Rozumowanie Rzecznika jest nieprawidłowe. Art. 203 Traktatu WE stanowi, że państwa członkowskie powinny na zmianę sprawować prezydencję. To jednakże nie oznacza, że dane państwo członkowskie staje się częścią Rady w stopniu większym niż jakiekolwiek inne państwo członkowskie. Oznacza to jedynie, że państwo członkowskie (jako takie, a nie jako członek Rady) zostało obciążone obowiązkami przewodnictwa posiedzeniom Rady i działaniami, które się z tym wiążą.

W ostatnich dziesięcioleciach opracowano praktykę, zgodnie z którą państwo członkowskie sprawujące prezydencję wykorzystuje ten okres do promowania siebie i organizowania innych działań, które mogą być związane z pracą Rady lub nie. Jednym z przykładów jest organizowanie działań kulturalnych przez wiele państw członkowskich w trakcie sprawowania prezydencji. Za takie działania oraz dotyczące ich informacje odpowiedzialność ponosi państwo członkowskie jako takie (sprawujące prezydencję). Oczywiście nie można ich uważać za działania Rady.

Podobnie strony internetowe prowadzone przez dane państwo członkowskie lub przez jego ministerstwa krajowe są tworzone, finansowane i zarządzane w ramach odpowiedzialności państwa członkowskiego jako takiego (sprawującego prezydencję). Nie są one ani finansowane, ani zarządzane przez Radę. Jak Rada już zauważyła, jest to wyjaśnione w klauzulach wyłączenia odpowiedzialności zamieszczonych na tych stronach internetowych.

W swojej propozycji polubownego rozwiązania Rzecznik stwierdził, że nie ma informacji o żadnym przepisie ani zasadzie, które mogłyby uniemożliwić Radzie omówienie lub ustalenie formalnych aspektów tych stron internetowych. Nie mogłaby to być uwaga prawna, ponieważ stanowiłaby ona odwrócenie podstawowej zasady prawodawstwa UE. Zgodnie z art. 7 ust. 1 Traktatu WE „[k]ażda z tych instytucji działa w granicach uprawnień przyznanych jej niniejszym Traktatem.” Nie istnieje żaden przepis, który zezwalałby Radzie na działania w zakresie systemów językowych stosowanych przez określone państwo członkowskie. Rzecznik także nie znalazł żadnych przepisów dotyczących tej kwestii. Regulamin wewnętrzny Rady z pewnością nie zawiera takich przepisów.

Podsumowując, fakt że te strony internetowe nazywa się „witrynami internetowymi prezydencji” w żaden sposób nie powoduje umieszczenia ich pod nadzorem Rady. Strony internetowe nie są utrzymywane przez prezydencję, a - zgodnie z warunkami określonymi w art. 203 Traktatu WE - przez państwo członkowskie sprawujące prezydencję. Nie istnieje żadna podstawa prawna, która by zezwalała Radzie zażądać od państwa członkowskiego przyjęcia określonych systemów językowych.

Rada zakończyła swoją opinię stwierdzeniem, że nie jest w stanie rozważyć przedstawionej przez Rzecznika propozycji polubownego rozwiązania ani zająć stanowisko wobec sprawy głównej, ponieważ przekracza to jej kompetencje.

Uwagi skarżącego

W swoich uwagach skarżący podtrzymał skargę.

Ocena Rzecznika

Na podstawie opinii Rady i uwag skarżącego dotyczących tej opinii Rzecznik stwierdził, że osiągnięcie rozwiązania polubownego nie jest możliwe.

Zalecenie wstępne Rzecznika

Zalecenie wstępne

Dnia 21 marca 2006 r. Rzecznik skierował do Rady następujące zalecenie wstępne zgodnie z art. 3 ust. 6 Statutu Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich:

„Rada powinna rozważyć prośbę skarżącego, aby prezentacje internetowe prezydencji były dostępne także w języku niemieckim.”

Powyższe zalecenie wstępne oparto na następujących względach:

1 Rzecznik uważa, że oświadczenia stron w niniejszej sprawie spowodowały konieczność rozpatrzenia trzech różnych kwestii, a mianowicie: (1) okoliczności, w których można stwierdzić przypadek niewłaściwego administrowania, (2) tego, czy Radę można w jakichkolwiek okolicznościach pociągnąć do odpowiedzialności za strony utrzymywane przez jej prezydencję, a także (3) tego, czy wybór języków w odniesieniu do tych stron jest zgodny z zasadami dobrej administracji.

2 Odnośnie do pierwszej kwestii Rzecznik zwraca uwagę, że Rada utrzymuje, iż niewłaściwe administrowanie można byłoby stwierdzić tylko wówczas, gdyby niewłaściwie zastosowała istniejące przepisy. Jednakże ta interpretacja jest zbyt wąska i nie oddaje pojęcia „niewłaściwego administrowania”, o którym mowa w art. 195 Traktatu WE. Rzecznik uważa, że niewłaściwe administrowanie ma miejsce, gdy organ publiczny nie działa zgodnie z przepisem lub zasadą, które są dla tego organu wiążące[4]. Definicję tę zatwierdził Parlament Europejski[5]. Dlatego też, w przeciwieństwie do tego, co zakłada Rada, przypadek niewłaściwego administrowania można stwierdzić nie tylko w sytuacji naruszenia przepisów.

3 W odniesieniu do drugiej kwestii należy zaznaczyć, że art. 203 Traktatu WE stanowi, iż „[p]rezydencję sprawuje kolejno przez okres sześciu miesięcy każde państwo członkowskie reprezentowane w Radzie, według porządku ustalonego przez Radę stanowiącą jednomyślnie”. Jak Rada słusznie zauważyła w swojej opinii na temat przedstawionej przez Rzecznika propozycji rozwiązania polubownego, nie oznacza to, że państwo członkowskie jako takie staje się częścią Rady. Kiedy państwo członkowskie sprawuje prezydencję, oznacza to, że dane państwo członkowskie przez określony czas przewodniczy Radzie. W tym sensie prezydencja jest jednak wyraźnie częścią Rady. Rzecznik zaznacza, że w swoim piśmie do skarżącego z dnia 4 marca 2005 r. sama Rada stwierdziła, że pod względem funkcjonalnym prezydencja jest bezspornie częścią Rady.

4 Rzecznik uważa, że prezydencja, będąc funkcjonalną częścią Rady, powinna podlegać tym samym zobowiązaniom co ona, o ile nie istnieją określone powody, dla których te zobowiązania nie powinny mieć zastosowania do prezydencji.

5 To oczywiste, że ten wniosek stosuje się tylko w takim zakresie, w jakim dane państwo członkowskie działa w ramach swoich obowiązków jako Przewodniczącego Rady. Jak Rada słusznie zauważyła w swojej opinii na temat przedstawionej przez Rzecznika propozycji rozwiązania polubownego, fakt, że państwo członkowskie sprawujące prezydencję organizuje działalność kulturalną w czasie swojej prezydencji nie pozwala uważać tych działań za działania Rady. Za działania te odpowiedzialność ponosi państwo członkowskie jako takie.

6 Rzecznik uważa jednak, że w przypadku stron internetowych utrzymywanych przez prezydencję uzasadniony jest odmienny wniosek.

7 Rada argumentuje, że kwestia tego, jakie języki należy stosować na stronach internetowych prezydencji, powinna być rozstrzygana w ramach prawa i praktyki państwa członkowskiego sprawującego prezydencję. Zdaniem Rady wyłączną odpowiedzialność za informacje publikowane na tych stronach internetowych ponosi prezydencja.

8 Oczywiście państwa członkowskie mogą tworzyć dowolne strony internetowe, jedynie z zastrzeżeniem ograniczeń, które mogą wynikać z prawodawstwa krajowego. Jednakże należy zaznaczyć, że strony internetowe, których dotyczy niniejsza sprawa, są wyraźnie oznaczone jako strony internetowe prezydencji i temu celowi mają służyć. Przekazują one informacje o pracy prezydencji w ramach kompetencji przyznanych jej przez prawo wspólnotowe. Z tego względu, zdaniem Rzecznika nie można tych stron internetowych rozpatrywać jako „krajowe” strony internetowe, pozostające poza zasięgiem prawa wspólnotowego. Jest to szczególnie prawdziwe wobec wagi, jaką sama Rada przypisuje pracy prezydencji. Na swojej własnej stronie internetowej (www.consilium.europa.eu), pod nagłówkiem „Witryny internetowe Prezydencji”, Rada stwierdza, co następuje: „Prezydencja Rady odgrywa podstawową rolę w organizowaniu prac tej instytucji, zwłaszcza w pobudzaniu prawodawczego i politycznego procesu decyzyjnego. Odpowiada ona za organizowanie wszystkich posiedzeń i za przewodniczenie im, a także za wypracowywanie kompromisu.”

9 Fakt, że te strony internetowe są utrzymywane przez organy danego państwa członkowskiego oraz że zawierają bezpośrednie odniesienie do tego faktu, nie ma wpływu na powyższy wniosek. Ponieważ art. 203 Traktatu WE stanowi, że poszczególne państwa członkowskie kolejno sprawują prezydencję, wydaje się całkiem normalne, że strony internetowe prezydencji są prowadzone przez organy państwa członkowskiego sprawującego prezydencję. Rzecznik nie uważa także za istotne, że koszty tych stron internetowych wydaje się ponosić dane państwo członkowskie. Fakt ten nie dowodzi jego zdaniem, że odpowiednie działanie nie może być traktowane jako działanie prezydencji w ramach jej obowiązków jako części Rady. Ponadto nic nie wskazuje na to, że koszty te koniecznie muszą pokrywać poszczególne państwa członkowskie. Biorąc pod uwagę fakt, że pod względem funkcjonalnym prezydencja jest częścią Rady, nie można wykluczyć, iż koszty odpowiednich stron internetowych mogą być opłacane z budżetu Wspólnoty.

10 Zgodnie z głównym argumentem Rady nie ma ona uprawnień, aby nakazać sprawującemu prezydencję państwu członkowskiemu zorganizowanie jego stron internetowych w określony sposób, i dlatego nie ponosi żadnej odpowiedzialności za te strony internetowe. W swojej opinii na temat przedstawionej przez Rzecznika propozycji rozwiązania polubownego Rada argumentowała nawet, że przeciwny pogląd mógłby stanowić odwrócenie podstawowej zasady prawodawstwa UE, a mianowicie określonej w art. 7 ust. 1 Traktatu WE, zgodnie z którym „[k]ażda z tych instytucji działa w granicach uprawnień przyznanych jej niniejszym Traktatem.”

11 Argument ten nie przekonuje Rzecznika. Jeżeli państwo członkowskie w ramach uprawnień prezydencji prowadzi stronę internetową, działa jako część Rady. Biorąc pod uwagę, że kwestia podniesiona w niniejszej skardze dotyczy zatem stosunku między Radą a jej prezydencją, czyli częścią tej właśnie Rady, Rzecznik nie widzi, w jaki sposób przyjęte przez niego stanowisko może być sprzeczne z zasadą wyrażoną w art. 7 ust. 1 Traktatu WE. Rzecznik zgadza się, że decyzję co do zawartości, którą sprawujące prezydencję państwo członkowskie życzy sobie umieścić na takiej stronie internetowej, podejmuje przede wszystkim dane państwo. Rzecznik nie ma jednak wiedzy o żadnym przepisie ani zasadzie, które mogłyby uniemożliwić Radzie omówienie lub ustalenie formalnych aspektów tych stron internetowych w celu możliwie jak najszerszego udostępnienia informacji, na przykład poprzez omówienie i ustalenie, które języki powinny być stosowane na tych stronach internetowych. Biorąc pod uwagę fakt, że art. 203 Traktatu WE przewiduje rotację prezydencji (między wszystkimi państwami członkowskimi), takie aspekty formalne dotyczyłyby nie tylko określonego państwa członkowskiego, ale miałyby znaczenie dla wszystkich państw.

12 W związku z powyższym Rzecznik nadal uważa, że Rada może w zasadzie ponosić odpowiedzialność za strony internetowe utrzymywane przez jej prezydencję.

13 W odniesieniu do trzeciego wyżej wspomnianego zagadnienia należy zauważyć, że Rzecznik miał już okazję zajmować się kwestią wyboru języków w odniesieniu do informacji publikowanych przez instytucje i organy Wspólnoty.

14 W swojej decyzji z dnia 14 czerwca 2000 r. w sprawie 939/99/ME[6] Rzecznik podkreślił, że niezbędne jest, aby dokumenty skierowane do osób spoza instytucji Wspólnoty, były dostępne w możliwie wielu językach. W dzisiejszych czasach jednym z najważniejszych środków przekazywania społeczeństwu informacji jest internet. Z tego względu, zdaniem Rzecznika szczególnie istotne jest dopilnowanie, aby publiczne strony internetowe utworzone przez instytucje i organy Wspólnoty były dostępne dla obywateli w możliwie jak największej liczbie języków.

15 W swojej opinii Rada przedstawiła argument, że celem stron internetowych prezydencji nie jest zastąpienie strony internetowej Rady, która jest dostępna we wszystkich językach Wspólnoty, ani rejestru dokumentów, ale dążenie do ich uzupełnienia. Wydaje się, że w ten sposób Rada pragnie zasugerować, że nie ma potrzeby rozważania istotnej kwestii podniesionej przez skarżącego.

16 Odwiedziwszy niektóre strony internetowe, o których mowa, Rzecznik jest zdania, że argument skarżącego, zgodnie z którym strony te nie tylko uzupełniają stronę internetową Rady, ale znacznie wykraczają poza zawartość strony Rady, wydaje się mieć pewną wartość. Sama Rada zauważyła w swojej opinii, że strony te dostarczają praktycznych informacji o działaniach mających miejsce wyłącznie w danym sześciomiesięcznym okresie prezydencji, takich jak na przykład: posiedzenia nieformalne, wydarzenia kulturalne oraz inne działania i inicjatywy prezydencji. Takie informacje niekoniecznie są dostępne na stronie internetowej Rady. Niemniej jednak, nawet gdyby strony internetowe prezydencji przekazywały wyłącznie dodatkowe informacje, informacje te mogłyby być przedmiotem zainteresowania społeczeństwa, i dlatego powinny być możliwie szeroko udostępnione.

Ze względu na znaczenie roli, jaką odgrywa prezydencja, tym ważniejsze wydaje się zapewnienie dostępności informacji publikowanych na jej stronach internetowych dla możliwie jak największej liczby obywateli. Trzeba ponownie podkreślić, że niniejsza sprawa nie dotyczy zawartości tych stron internetowych, tj. kwestii tego, jakie informacje przekazuje prezydencja, ale przedstawienia tych informacji, tj. kwestii tego, czy informacje należy udostępniać w określonych językach.

17 W swojej decyzji z dnia 10 września 2002 r. w sprawie 1146/2001/IP[7] Rzecznik wyraził pogląd, że - na ile to możliwe - instytucje i organy UE powinny przekazywać informacje obywatelom w ich własnych językach. Jednakże Rzecznik dodał, że nie posiada wiedzy „o żadnym przepisie ani zasadzie, które by zakazywały im publikowania informacji na swoich stronach internetowych w liczbie języków mniejszej niż wszystkie języki urzędowe”. Szczególnie ze względu na fakt, iż liczba języków urzędowych w UE wzrosła obecnie do 20, mogą istnieć uzasadnione powody ograniczenia liczby języków, w których strony internetowe prezydencji są prezentowane społeczeństwu.

18 Rzecznik uważa jednak, że - jeżeli liczba języków dla prezentacji stron internetowych prezydencji ma być ograniczona - wybór stosowanych języków musi być oparty na obiektywnych i uzasadnionych względach. Należy zauważyć, że w swoim wyroku w sprawie C-361/01 P Kik przeciwko UHRW (która dotyczyła języków używanych w postępowaniu przed Urzędem Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego), Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich zaznaczył, iż, chociaż odnośne rozporządzenie różnie traktuje języki urzędowe Wspólnoty, to wybór Rady, „aby ograniczyć języki do tych, które są najszerzej znane we Wspólnocie Europejskiej, jest właściwy i proporcjonalny.”[8] Skarżący przedstawił ważkie argumenty uzasadniające swoje stanowisko, zgodnie z którym po rozszerzeniu UE w 2004 r. język niemiecki stał się drugim najszerzej stosowanym językiem w UE. Zdaniem skarżącego strony internetowe prezydencji należy zatem również udostępnić w języku niemieckim. W świetle tych argumentów Rzecznik uważa, że wybór języków dla stron prezydencji rzeczywiście należy ponownie rozważyć.

19 Rzecznik zwraca jednak uwagę, że Rada jak dotąd powstrzymywała się od zajęcia stanowiska co do istoty argumentów skarżącego.

20 W związku z powyższym Rzecznik dochodzi do wniosku, że nierozpatrzenie przez Radę istoty prośby skarżącego, zgodnie z którą strony internetowe prezydencji należy udostępniać również w języku niemieckim, stanowi przypadek niewłaściwego administrowania.

 

Szczegółowa opinia Rady

Po otrzymaniu wstępnego zalecenia oraz na mocy art. 3 ust. 6 Statutu Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 7 czerwca 2006 r. Rada przesłała szczegółową opinię.

W swojej szczegółowej opinii Rada przedstawiła następujące uwagi:

Z przykrością stwierdza się, że Rzecznik zajął już w tej kwestii ostateczne stanowisko poprzez wystosowanie komunikatu prasowego. W ten sposób szczegółowe komentarze, o których przedstawienie poproszono Radę i które są stanowią proceduralną gwarancję ustanowioną w art. 195 ust. 1 Traktatu WE, w dużym stopniu straciły na znaczeniu.

W odniesieniu do istoty skargi Rada już wyjaśniła, dlaczego nie ponosi odpowiedzialności za strony internetowe prowadzone przez organ państwa członkowskiego. Jako że Rada wspierała wielojęzyczność jako ważny wkład w lepszą komunikację z obywatelami, gotowa jest poinformować odpowiednie państwa członkowskie o stanowisku Rzecznika w tej kwestii. Rada nie jest jednak w stanie postąpić zgodnie z zaleceniem wstępnym w żaden inny istotny sposób.

Ze względu na brak przypadku niewłaściwego administrowania ze strony instytucji lub organu Wspólnoty zagadnienie to znajduje się poza obszarem kompetencji Rzecznika.

Uwagi skarżącego

W swoich uwagach skarżący podtrzymał skargę. Stwierdził, że wybór języków na strony internetowe prezydencji nie jest oparty na obiektywnych i uzasadnionych względach. Skarżący argumentował, że takie obiektywne i uzasadnione kryterium stanowi potencjał komunikacyjny (tj. liczba obywateli, do których można dotrzeć poprzez użycie określonego języka). Z tego względu skarżący twierdził, że język niemiecki powinien być używany przez prezydencję w celu prezentacji jej stron internetowych we wszystkich przypadkach, w których język angielski nie jest stosowany jako jedyny język.

Zdaniem skarżącego podejście Rady do niniejszej sprawy jest niedopuszczalne.

Ocena szczegółowej opinii Rady przez Rzecznika

Rzecznik uważa, że szczegółowa opinia Rady nie przedstawia żadnych nowych argumentów, które mogłyby wpłynąć na ocenę zawartą w zaleceniu wstępnym.

Jedyny nowy argument przedłożony przez Radę w jej szczegółowej opinii dotyczył tego, co Rada wydaje się postrzegać jako naruszenie swoich praw proceduralnych przez Rzecznika. Rada wydaje się uważać, że Rzecznik musi czekać na szczegółową opinię w odpowiedzi na swoje zalecenie wstępne, zanim może wydać ostateczną opinię na temat tego, czy doszło do przypadku niewłaściwego administrowania. W tym kontekście Rada powołuje się na art. 195 ust. 1 Traktatu WE. Jednakże art. 195 ust. 1 stanowi, że w przypadku gdy Rzecznik „stwierdza” przypadek niewłaściwej administracji, zgłasza to zainteresowanej instytucji, „która ma trzy miesiące, aby poinformować go o swoim stanowisku”. Podobnie art. 3 ust. 6 statutu Rzecznika przewiduje, że jeżeli Rzecznik „stwierdza” przypadek niewłaściwego administrowania, zgłasza to zainteresowanej instytucji, w stosownych przypadkach przedkładając „projekty zaleceń”. Stąd aż nadto jasno wynika, że zalecenie wstępne można sporządzić wyłącznie po sformułowaniu przez Rzecznika stanowiska, że doszło do przypadku niewłaściwego administrowania.

Rzecznik uważa, że należy zauważyć, iż przed skierowaniem do Rady zalecenia wstępnego dał jej dwie sposobności wyrażenia stanowiska w tej kwestii: po raz pierwszy gdy wysłał do niej skargę w celu uzyskania opinii, a następnie gdy poprosił Radę o skomentowanie jego propozycji polubownego rozwiązania. Z tego względu sugestia Rady, że w niniejszej sprawie naruszono jej prawo do wysłuchania, jest wyraźnie bezpodstawna.

Nie jest wykluczone, że po orzeczeniu w zaleceniu wstępnym przypadku niewłaściwego administrowania Rzecznik mógłby zrewidować to stanowisko, gdyby dana instytucja przedłożyła w szczegółowej opinii przekonujące powody, które mogłyby spowodować konieczność ponownego rozpatrzenia tej kwestii. Dlatego też Rada ma rację, że Rzecznik nie formułuje „ostatecznego” stanowiska, dopóki nie otrzyma i nie przebada szczegółowej opinii lub nie minie termin przedłożenia szczegółowej opinii. Z tego względu Rzecznik starannie analizuje uwagi przedłożone w tej szczegółowej opinii zanim podejmie decyzję co do sposobu postępowania w danej sprawie. Jednakże, jak wspomniano powyżej, Rada w swojej szczegółowej opinii nie przedstawiła żadnych nowych argumentów odnośnie do istoty niniejszej sprawy.

 

Zalecenie Rzecznika Praw Obywatelskich

W świetle powyższego Rzecznik doszedł do następujących wniosków:

(i) Rada jest odpowiedzialna za języki używane na stronach internetowych jej prezydencji;

(ii) informacje na stronie internetowej prezydencji Rady powinny w najlepszym wypadku być dostępne we wszystkich językach urzędowych Wspólnoty;

(iii) jeżeli liczba języków stosowanych na stronach internetowych prezydencji ma być ograniczona, wybór stosowanych języków musi być oparty na obiektywnych i uzasadnionych względach; oraz

(iv) odmowa przez Radę zajęcia się istotą sprawy, tj. prośbą skarżącego, aby prezentacje internetowe prezydencji były dostępne również w języku niemieckim, była zatem nieuzasadniona i stanowi przypadek niewłaściwego administrowania.

Z tego względu Rzecznik ponownie przedstawia swoje zalecenie wstępne jako zalecenie dla Rady o następującym brzmieniu:

Rada powinna rozważyć prośbę skarżącego, aby prezentacje internetowe prezydencji były dostępne także w języku niemieckim.

Parlament Europejski może rozważyć stosowne przyjęcie rezolucji.

Strasburg, dnia 30 listopada 2006 r.

 

 

P. Nikiforos DIAMANDOUROS


[1] Decyzja Parlamentu Europejskiego nr 94/262 z dnia 9 marca 1994 r. w sprawie przepisów i ogólnych warunków regulujących wykonywanie funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich, Dz.U. L 113 z 1994, str. 15.

[2] Dostępne na stronie internetowej Rzecznika (http://www.ombudsman.europa.eu).

[3] Dz.U. L 145 z 2001 r., str. 43.

[4] Zob. Sprawozdanie roczne za rok 1997, str. 22.

[5] Zob. Sprawozdanie roczne za rok 1998, str. 17.

[6] Dostępne na stronie internetowej Rzecznika (http://www.ombudsman.europa.eu).

[7] Dostępne na stronie internetowej Rzecznika (http://www.ombudsman.europa.eu).

[8] Sprawa C-361/01 P Christina Kik przeciwko Urzędowi Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego [2003] REC I-8283 pkt 94.