- PL Polski
Tłumaczenia maszynowe mogą zawierać błędy potencjalnie zmniejszające zrozumiałość i dokładność; Rzecznik Praw Obywatelskich nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek rozbieżności. Aby uzyskać najbardziej wiarygodne informacje i pewność prawną, należy zapoznać się z następującymi informacjami wersja źródłowa na angielski, do której odnośnik znajduje się powyżej.
Więcej informacji można znaleźć w naszej polityce językowej i tłumaczeniowej.
Projekt zalecenia dla Rady Unii Europejskiej w sprawie skargi 1487/2005/GG
Zalecenie
Sprawa 1487/2005/GG - Otwarta Środa | 04 maja 2005 - Zalecenia w sprawie Wtorek | 14 marca 2006 - Raport specjalny z Środa | 04 maja 2005 - Decyzja z Czwartek | 07 grudnia 2006
WNIOSEK
W 2004 r. skarżący (stowarzyszenie obrony języka niemieckiego) zwrócił się pisemnie do rządów niderlandzkiego i luksemburskiego z prośbą o zaproponowanie prezentacji internetowych, które mieli przedstawić podczas sprawowania prezydencji, nie tylko w języku angielskim i francuskim, ale także w języku niemieckim. Skarżący wskazał, że więcej obywateli UE ma język niemiecki jako język ojczysty niż jakikolwiek inny język oraz że po przystąpieniu nowych państw członkowskich język niemiecki zająłby drugie miejsce, gdyby dodano liczbę obywateli UE posługujących się językiem jako językiem ojczystym lub jako językiem obcym. Podkreśliła, że obok języka angielskiego język niemiecki jest zatem językiem zrozumiałym dla większości obywateli UE. Skarżący stwierdził ponadto, że komunikaty instytucji UE, które były skierowane głównie do obywateli europejskich, powinny być dostępne dla jak największej liczby obywateli UE. W przypadku gdy liczba używanych języków była ograniczona, wybór ten powinien, zdaniem skarżącego, opierać się na wadze demograficznej tych języków. Skarżący uznał zatem, że nie jest zrozumiałe, dlaczego prezydencja zazwyczaj do prezentacji internetowych używa wyłącznie języka angielskiego i francuskiego, oprócz języka państwa, którego dotyczy postępowanie. Zdaniem skarżącego jego twierdzenie, że należy również używać języka niemieckiego, było również poparte potrzebą legitymizacji demokratycznej w UE.
Zarówno rząd niderlandzki, jak i rząd luksemburski odrzuciły wniosek skarżącego. Na pismo skarżącego do rządu niderlandzkiego z dnia 21 kwietnia 2004 r. udzielono odpowiedzi dopiero w dniu 6 sierpnia 2004 r. Pismo do rządu luksemburskiego z dnia 2 września 2004 r. zostało rozpatrzone dopiero w dniu 18 listopada 2004 r. Władze niderlandzkie odpowiedziały ponadto na dwa e-maile wysłane przez skarżącego w języku angielskim, chociaż zażądano odpowiedzi w języku niemieckim.
W dniu 13 grudnia 2004 r. skarżący złożył skargę przeciwko Radzie Unii Europejskiej do Rzecznika Praw Obywatelskich (sprawa 3634/2004/WP). Skarga ta dotyczyła 1) wyboru języków prezentacji internetowych prezydencji, 2) sposobu rozpatrywania wniosków skierowanych do władz niderlandzkich i luksemburskich; oraz 3) fakt, że władze niderlandzkie posługiwały się językiem angielskim w niektórych swoich odpowiedziach.
W dniu 11 stycznia 2005 r. Rzecznik Praw Obywatelskich odrzucił tę skargę na podstawie art. 2 ust. 4 swojego statutu, który wymaga, aby skarga była poprzedzona odpowiednim uprzednim podejściem do danej instytucji. Rzecznik wskazał, że uważa za stosowne, aby skarżący najpierw zwrócił się do samej Rady.
W dniu 22 stycznia 2005 r. skarżący skierował pismo do Rady z prośbą o zapewnienie, że prezentacje internetowe Prezydencji będą również dostępne w języku niemieckim. Skarżący przekazał Radzie kopię sprawy 3634/2004/WP oraz decyzję Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie tej skargi.
W odpowiedzi z dnia 4 marca 2005 r. Rada wskazała, że zajmie się jedynie pierwszą z trzech kwestii poruszonych przez skarżącego w jego skardze do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Rada potwierdziła, że prezydencja jest funkcjonalnie częścią Rady. Stwierdziła jednak, że nie oznacza to, iż strona internetowa prezydencji podlega takim samym warunkom jak strona internetowa Rady. Państwo członkowskie sprawujące prezydencję ponosi wyłączną odpowiedzialność za informacje opublikowane na jego stronie internetowej. Według Rady strony internetowe prezydencji uzupełniały jedynie informacje udostępniane obywatelom przez instytucje wspólnotowe we wszystkich językach urzędowych. W tym kontekście Rada odniosła się do własnej strony internetowej i do liczby dostępnych na niej dokumentów. Odniósł się on również do rozporządzenia (WE) nr 1049/2001 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji (2) ("rozporządzenie 1049/2001") oraz oferowanych przez nie możliwości.
Rada odnotowała, że Rzecznik miał już okazję zająć się praktyką językową prezydencji i Komisji. Sprawa 939/99/ME dotyczyła faktu, że kalendarz Komisji na stronie internetowej „Europa” był dostępny wyłącznie w języku francuskim. Komisja stwierdziła, że dokument ten jest przeznaczony wyłącznie dla prasy. W decyzji z dnia 14 czerwca 2000 r. Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, co następuje: „Rzecznik Praw Obywatelskich zauważa, że w Unii Europejskiej obowiązuje 11 języków urzędowych i 12 języków traktatowych. W związku z tym niektóre dokumenty muszą być sporządzane we wszystkich tych językach. Komisja nie ma jednak obowiązku przedstawiania wszystkich dokumentów w kilku językach, jeżeli nie wydaje się to konieczne do celów dokumentu. Rzecznik nie jest świadomy, że przepisy prawa wspólnotowego dotyczące używania języków mogłyby uniemożliwić instytucji lub organowi wspólnotowemu publikowanie na stronie internetowej dokumentów w języku, w którym zostały sporządzone. Chociaż istotne jest, aby Komisja informowała obywateli o swojej pracy we wszystkich językach, praktyka Komisji w tym przypadku nie wykazała żadnego uchybienia przez Komisję temu obowiązkowi.”
W 2001 r. obywatel Włoch skarżył się na fakt, że treść prezentacji internetowej prezydencji belgijskiej była dostępna wyłącznie w języku niderlandzkim, angielskim, francuskim i niemieckim (sprawa 1146/2001/IP). W swojej decyzji z dnia 10 września 2002 r. Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że w miarę możliwości instytucje i organy Unii powinny udzielać obywatelom informacji w ich własnych językach. Dodał jednak, że nie jest mu znany żaden przepis ani zasada, które zabraniałyby im publikowania informacji na ich stronach internetowych w liczbie mniejszej niż pełna liczba języków urzędowych.
Rada stwierdziła, że odpowiednie ramy prawne nie uległy zmianie od czasu przyjęcia tych decyzji, ale liczba języków urzędowych wzrosła do 21, co zwiększyło problemy logistyczne związane z systemem językowym. Dodała, że zarówno ona sama, jak i odpowiednie prezydencje dokładają wszelkich starań, aby obywatele otrzymywali jak najwięcej informacji w jak największej liczbie języków. Rada podkreśliła jednak, że nie ma żadnego wpływu na wybór języków, w których prezydencja przedstawia własne informacje.
W dniu 1 kwietnia 2005 r. skarżący ponownie zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o wznowienie rozpatrywania jego skargi. Pismo to zostało zatem zarejestrowane jako nowa skarga (sprawa 1487/2005/GG). Skarżący wezwał Rzecznika do wykorzystania wszystkich swoich wpływów, aby przekonać Zjednoczone Królestwo, które sprawowało wówczas prezydencję, o potrzebie niemieckiej wersji internetowej prezentacji prezydencji. Ponadto zwróciła się do Rzecznika o wyrażenie poparcia dla tej potrzeby w odniesieniu do wszystkich przyszłych prezydencji.
Skarżący dodał szczegółowe uwagi do pisma Rady z dnia 4 marca 2005 r. W uwagach tych podniosła ona, że Rada nie przedstawiła swojego stanowiska, na przykład w odniesieniu do przepisu w tym zakresie. Skarżący podkreślił, że prezydencja podziela obowiązki spoczywające na Radzie, której jest częścią. Zauważyła również, że Rzecznik poczynił kolejną uwagę w swojej decyzji w sprawie 939/99/ME, która miała następujące brzmienie: „W niniejszej sprawie Komisja wyjaśniła swoją praktykę charakterem kalendarza i ograniczoną grupą docelową. Chociaż argumentacja Komisji nie jest nieuzasadniona, Rzecznik pragnie podkreślić, że jako służba obywatelom i prasie istotne jest, aby dokumenty kierowane do osób spoza Komisji były dostępne w jak największej liczbie języków. Byłoby pomocne, gdyby takie materiały były dostępne w co najmniej trzech najczęściej używanych językach: niemieckim, angielskim i francuskim. Rzecznik z zadowoleniem przyjmuje plany Komisji dotyczące ustanowienia bardziej długoterminowego kalendarza w kilku językach.”
Skarżący stwierdził również, że decyzja Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie 1146/2001/IP nie wydaje się mieć znaczenia dla niniejszej sprawy, biorąc pod uwagę, że skarżący w tej sprawie zwrócił się o stosowanie wszystkich języków urzędowych, podczas gdy skarżący argumentował, że ograniczenie liczby języków nie powinno odbywać się na niekorzyść języka niemieckiego. Zdaniem skarżącego problemy logistyczne związane z rozszerzeniem, do których odniosła się Rada, mogły uzasadniać jedynie ograniczenie języków używanych w internetowych prezentacjach prezydencji, ale nie niesprawiedliwy wybór tych języków.
Skarżący stwierdził, że stanowisko przyjęte przez Radę jest niezgodne z rozporządzeniem 1049/2001. W tym kontekście skarżący twierdził, że dokumenty prezydencji są dokumentami Rady w rozumieniu tego rozporządzenia oraz że termin „dokument” obejmuje również materiały publikowane na stronach internetowych.
Skarżący twierdził zatem, że niedopilnowanie przez Radę, aby prezentacje internetowe prezydencji były również udostępniane w języku niemieckim, stanowiło niewłaściwe administrowanie. Stwierdziła, że Rada powinna zadbać o to, by prezentacje internetowe prezydencji były odtąd również udostępniane w języku niemieckim.
WNIOSEK
Opinia RadyW swojej opinii Rada przedstawiła następujące uwagi:
Skarga (i) dotyczyła nieprzestrzegania wielojęzyczności przez stronę internetową prezydencji Rady oraz (ii) zdawała się również twierdzić, że własna strona internetowa Rady nie zapewnia wystarczającego dostępu w języku niemieckim.
Artykuł 203 Traktatu WE stanowi, że „Każde państwo członkowskie sprawuje kolejno urząd przewodniczącego w Radzie przez okres sześciu miesięcy w porządku ustalonym przez Radę stanowiącą jednomyślnie” (podkreślenie dodane).
Strona internetowa prezydencji została zorganizowana i jest prowadzona przez odpowiednie ministerstwo w danym państwie członkowskim. Wynikało to jasno z samych stron internetowych. Strony te nie miały na celu zastąpienia strony internetowej Rady i rejestru dokumentów, lecz ich uzupełnienie. Dostarczyły one praktycznych informacji na temat działań charakterystycznych dla każdej prezydencji, takich jak na przykład nieformalne spotkania, wydarzenia kulturalne oraz inne działania i inicjatywy prezydencji.
Prawdą jest, że dokumenty prezydencji liczyły się jako dokumenty Rady do celów stosowania rozporządzenia 1049/2001. Była to jednak całkowicie odrębna sprawa, która w żaden sposób nie sugerowała, że strona internetowa prezydencji znajduje się pod kontrolą Rady.
Skarżący twierdził, że w regulaminie wewnętrznym Rady nie ma niczego, co uzasadniałoby pogląd, że prezydencja ponosi wyłączną odpowiedzialność za informacje na swojej stronie internetowej. To jednak odwróciło sprawy: Rada po prostu nie miała uprawnień do nakazania państwu członkowskiemu organizowania swoich stron internetowych w określony sposób. Wynika z tego, że niezależnie od merytorycznej kwestii, czy strona internetowa prezydencji powinna zawierać informacje w języku niemieckim (kwestia prawa i praktyki państwa członkowskiego powinna zostać rozstrzygnięta przez zaangażowane instytucje krajowe), nie może być mowy o niewłaściwym administrowaniu ze strony Rady, ponieważ instytucja ta nie ponosi odpowiedzialności za stronę internetową prezydencji.
Jeżeli chodzi o samą Radę, jej własna strona internetowa była dostępna w języku niemieckim oraz we wszystkich innych językach urzędowych. Niektóre dokumenty na tej stronie internetowej przeznaczone dla dziennikarzy nie zostały jednak udostępnione we wszystkich językach urzędowych. Rzecznik Praw Obywatelskich przyznał, że instytucja nie ma obowiązku przedstawiania wszystkich dokumentów w kilku językach, jeżeli nie wydaje się to konieczne do celów danego dokumentu.
Z tych powodów skarga była bezzasadna.
Uwagi skarżącychW swoich uwagach skarżący przedstawił następujące uwagi:
Opinia Rady nie zawierała żadnych argumentów kwestionujących zasadność skargi. Skarga została zatem utrzymana w całości, zarówno w odniesieniu do sprawy 3634/2004/WP, jak i do sprawy 1487/2005/GG.
Opinia Rady zawierała pewne nieścisłości faktyczne.
Odniesienie w opinii do „własnej strony internetowej Rady” było mylące. Strona internetowa prezydencji była stroną internetową Rady. Wynikało to z faktu (co zostało potwierdzone przez Radę), że prezydencja jest częścią Rady. W związku z tym skarga dotyczyła niewłaściwego zajmowania się kwestią języków na obu stronach internetowych Rady.
Prezydencja nie może być częścią Rady, jeżeli nie ponosi przed nią odpowiedzialności.
Treść strony internetowej prezydencji nie tylko uzupełniała stronę internetową Rady, ale znacznie wykraczała poza jej treść.
Rada uznała, że dokumenty prezydencji są dokumentami Rady w rozumieniu rozporządzenia 1049/2001. Ponieważ jednak zawartość strony internetowej prezydencji była dokumentami w rozumieniu art. 3 lit. a) tego rozporządzenia, a tym samym dokumentów Rady, stanowisko Rady oznaczałoby, że Rada nie ma kontroli nad własnymi dokumentami. Byłaby to oczywiście absurdalna sytuacja.
Niniejsza sprawa nie dotyczyła państwa członkowskiego i „jego” (tj. krajowych) stron internetowych, lecz stron internetowych utworzonych przez państwo członkowskie jako państwo sprawujące prezydencję. Prawo i praktyka państwa członkowskiego mogły mieć znaczenie jedynie w odniesieniu do działań niezwiązanych z prezydencją.
Twierdzeniu Rady, że jej własna strona internetowa była dostępna w języku niemieckim, przeczyły liczne przykłady dokumentów, które były dostępne wyłącznie w języku angielskim lub francuskim (3). Rzecznik Praw Obywatelskich powinien dołożyć starań, aby w odniesieniu do tej strony internetowej język niemiecki był traktowany w taki sam sposób jak język angielski i francuski.
Argument Rady, że nie była ona w stanie wpłynąć na swoją prezydencję, to znaczy na jej część, wydawał się bezsensowny. Nie wzięła pod uwagę, że Rada nie powinna być w stanie skierować np. wniosku lub zalecenia do swojej prezydencji.
Artykuł 195 Traktatu WE stanowi, że mandat Rzecznika Praw Obywatelskich obejmuje wszystkie instytucje i organy wspólnotowe, z wyjątkiem Trybunału Sprawiedliwości i Sądu Pierwszej Instancji. Poza tym wyjątkiem nie powinien istnieć żaden obszar, który nie mógłby być przedmiotem skargi. W związku z tym musiała istnieć możliwość złożenia skargi na prezydencję w drodze skargi przeciwko Radzie lub bezpośrednio przeciwko prezydencji. Biorąc pod uwagę, że pierwsza droga wydaje się być zablokowana przez uporczywą odmowę Rady, Rzecznik Praw Obywatelskich powinien teraz zwrócić się bezpośrednio do prezydencji.
SKUTKI OMBUDSMANA DO OSIĄGNIĘCIA PRZYJAZNEGO ROZWIĄZANIA
Po dokładnym rozpatrzeniu opinii i uwag Rzecznik nie był przekonany, że Rada odpowiednio zareagowała na skargę.
W swoich uwagach skarżący zwrócił się do Rzecznika o zbadanie dalszych kwestii wykraczających poza zakres prowadzonego dotychczas dochodzenia. Rzecznik uznał, że nie jest to wskazane, biorąc pod uwagę, że rozszerzenie zakresu niniejszego dochodzenia nieuchronnie opóźniłoby zbadanie kwestii, która okazała się najważniejsza dla skarżącego (tj. wybór języków na stronach internetowych prezydencji). Poinformował jednak skarżącego, że może złożyć nową skargę dotyczącą tych kwestii do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Propozycja rozwiązania polubownegoArt. 3 ust. 5 Statutu Rzecznika Praw Obywatelskich nakazuje Rzecznikowi Praw Obywatelskich poszukiwanie, w miarę możliwości, rozwiązania we współpracy z zainteresowaną instytucją w celu wyeliminowania przypadków niewłaściwego administrowania i zadośćuczynienia skarżącemu.
W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił Radzie następującą propozycję polubownego rozwiązania:
Rada mogłaby rozważyć wniosek skarżącego, aby prezentacje internetowe prezydencji były dostępne również w języku niemieckim.
Wniosek ten opierał się na następujących wstępnych wnioskach:
1 W piśmie do skarżącego z dnia 4 marca 2005 r. Rada stwierdziła, że bezsporne jest, iż prezydencja jest funkcjonalnie częścią Rady. Jeżeli jednak prezydencja jest częścią Rady, wynika z tego, że podlega ona tym samym obowiązkom co Rada, chyba że istnieją szczególne powody, dla których obowiązki te nie powinny mieć zastosowania do prezydencji.
2 Jak już wskazywał Rzecznik w poprzedniej sprawie, istotne jest, aby dokumenty kierowane do osób spoza instytucji wspólnotowych były dostępne w jak największej liczbie języków. Jednym z najważniejszych sposobów dostarczania informacji społeczeństwu w dzisiejszych czasach jest Internet. Dlatego szczególnie ważne jest zapewnienie obywatelom dostępu do publicznych stron internetowych utworzonych przez instytucje i organy Wspólnoty w jak największej liczbie języków.
3 Biorąc pod uwagę, że prezydencja jest częścią Rady, Rzecznik uważa, że te same standardy powinny co do zasady mieć zastosowanie do wszelkich publicznych stron internetowych prowadzonych przez prezydencję.
4 Państwa członkowskie mają oczywiście swobodę tworzenia dowolnych stron internetowych, z zastrzeżeniem jedynie ograniczeń, które mogą wynikać z prawa krajowego. Strony internetowe, których dotyczy niniejsza sprawa, są jednak wyraźnie oznaczone i mają służyć jako strony internetowe „prezydencji”. Strony te dostarczają informacji na temat prac prezydencji w zakresie nadanym jej przez prawo wspólnotowe. W związku z tym, zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, strony te nie mogą być uważane za "krajowe" strony internetowe pozostające poza zasięgiem prawa wspólnotowego. Należy podkreślić, że niniejsza sprawa nie dotyczy treści tych stron internetowych, to znaczy kwestii, jakie informacje przekazuje prezydencja, ale prezentacji tych informacji, to znaczy kwestii, czy informacje te powinny być udostępniane w niektórych językach.
5 Nawet gdyby strony internetowe prezydencji zawierały jedynie informacje dodatkowe w stosunku do tych, które były dostępne na stronie internetowej Rady, informacje te byłyby jednak interesujące dla opinii publicznej i w związku z tym powinny być udostępniane w jak najszerszym zakresie.
6 Rzecznik nie jest przekonany argumentem Rady, że nie ma ona uprawnień do nakazania państwu członkowskiemu organizowania swoich stron internetowych w określony sposób i że nie ponosi żadnej odpowiedzialności za te strony. W przypadku gdy państwo członkowskie udostępnia stronę internetową jako państwo sprawujące prezydencję Rady, działa ono jako część Rady. Rzecznik zgadza się, że to przede wszystkim zainteresowane państwo członkowskie decyduje o treściach, które chce udostępnić na takiej stronie internetowej. Rzecznik nie zna jednak żadnych przepisów ani zasad, które mogłyby uniemożliwić Radzie omówienie i uzgodnienie formalnych aspektów tych prezentacji internetowych w celu jak najszerszego udostępnienia dostarczonych w ten sposób informacji, na przykład poprzez omówienie i określenie, które języki powinny być używane na tych stronach internetowych.
7 Rzecznik uważa, że jeśli liczba języków na potrzeby prezentacji stron internetowych prezydencji ma być ograniczona, wybór języków, które mają być używane, musi opierać się na obiektywnych i rozsądnych względach. Skarżący przedstawił istotne argumenty, aby ustalić, że po rozszerzeniu w 2004 r. język niemiecki stał się drugim najczęściej używanym językiem w UE. W związku z tym, zdaniem skarżącego, strony internetowe prezydencji powinny być dostępne również w języku niemieckim. W świetle tych argumentów Rzecznik uważa, że wybór języków na stronach internetowych prezydencji powinien zostać ponownie rozważony.
8 Rzecznik zauważa jednak, że Rada dotychczas nie zajęła stanowiska w sprawie merytorycznej argumentacji skarżącego.
9 W związku z powyższym Rzecznik dochodzi do wstępnego wniosku, że nieuwzględnienie przez Radę istoty wniosku skarżącego o udostępnienie stron internetowych prezydencji również w języku niemieckim może stanowić niewłaściwe administrowanie.
Opinia RadyW swojej opinii Rada przedstawiła następujące uwagi:
Niewłaściwe administrowanie ze strony Rady mogłoby mieć miejsce tylko wtedy, gdyby niewłaściwie zastosowała ona obowiązujące przepisy UE. Nie mogło tak być w przypadku, gdy Rada nie była odpowiedzialna za kwestionowane działanie.
Argumentacja Rzecznika Praw Obywatelskich była błędna. Artykuł 203 Traktatu WE stanowił, że państwa członkowskie sprawują urząd przewodniczącego na zmianę. Nie oznaczało to oczywiście, że dane państwo członkowskie stało się częścią Rady bardziej niż jakiekolwiek inne państwo członkowskie. Oznaczało ono jedynie, że temu państwu członkowskiemu (jako takiemu, a nie członkowi Rady) powierzono przewodniczenie posiedzeniom Rady i związanym z tym działaniom.
W ciągu ostatnich dziesięcioleci ewoluowała tradycja, zgodnie z którą państwa członkowskie sprawujące prezydencję wykorzystywały ten okres do promowania się i organizowania innych działań, które mogą, ale nie muszą, być związane z pracami Rady. Na przykład wiele państw członkowskich, sprawując prezydencję, zorganizowało działania kulturalne. Takie działania i informacje na ich temat pozostawały w gestii państwa członkowskiego jako takiego (sprawującego prezydencję). Oczywiście nie można ich uznać za działania Rady.
Podobnie strony internetowe prowadzone przez to państwo członkowskie lub przez jego ministerstwa krajowe zostały utworzone, sfinansowane i zarządzane w ramach odpowiedzialności państwa członkowskiego jako takiego (sprawującego prezydencję). Nie są one finansowane ani zarządzane przez Radę. Jak już Rada zauważyła, zostało to wyraźnie wyjaśnione w zastrzeżeniu, które znajduje się na tych stronach internetowych.
Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził w swojej propozycji polubownego rozwiązania, że nie zna żadnej reguły ani zasady, które mogłyby uniemożliwić Radzie omawianie lub uzgadnianie formalnych aspektów tych stron internetowych. Nie może to być uwaga prawna, ponieważ odwróciłoby to podstawową zasadę prawa UE. Zgodnie z art. 7 ust. 1 Traktatu WE „[k]ażda instytucja działa w granicach uprawnień przyznanych jej na mocy niniejszego Traktatu”. Nie istniała żadna reguła, która umożliwiałaby Radzie działanie w oparciu o systemy językowe stosowane przez dane państwo członkowskie. Rzecznik Praw Obywatelskich również nie wskazał żadnej z nich. Regulamin wewnętrzny Rady z pewnością nie zawierał takich przepisów.
Podsumowując, fakt, że strony te zostały nazwane „stronami internetowymi prezydencji”, w żaden sposób nie poddał ich nadzorowi Rady. Strony internetowe nie były prowadzone przez prezydencję, lecz – zgodnie z art. 203 Traktatu WE – przez państwo członkowskie sprawujące prezydencję. Nie istniała podstawa prawna, która pozwalałaby Radzie wymagać od państw członkowskich stosowania określonego systemu językowego.
Na zakończenie Rada stwierdziła, że w związku z tym nie jest w stanie rozpatrzyć propozycji Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącej polubownego rozwiązania ani zająć stanowiska w sprawie merytorycznej, która nie wchodziła w zakres jej kompetencji.
Uwagi skarżącegoW swoich uwagach skarżący podtrzymał skargę.
Ocena RzecznikaPraw Obywatelskich
Na podstawie opinii Rady i uwag skarżącego w tej sprawie Rzecznik stwierdził, że nie można osiągnąć polubownego rozwiązania.
DECYZJA
1 Uwagi wstępne1.1 Niniejsza skarga jest kontynuacją wcześniejszej skargi (sprawa 3634/2004/WP), która została odrzucona przez Rzecznika Praw Obywatelskich ze względu na brak odpowiedniego wcześniejszego podejścia do Rady. Sprawa 3634/2004/WP dotyczyła trzech kwestii, a mianowicie (1) wyboru języków prezentacji internetowych prezydencji, (2) sposobu rozpatrywania wniosków skierowanych do władz niderlandzkich i luksemburskich oraz (3) faktu, że w niektórych odpowiedziach władze niderlandzkie posługiwały się językiem angielskim. Skarżący (stowarzyszenie obrony języka niemieckiego) skierował następnie pismo do Rady. W swojej odpowiedzi Rada zajęła się jedynie kwestią wyboru języka prezentacji internetowych prezydencji. Skarżący następnie przedłużył swoją skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich, podkreślając powody, dla których uznał, że strony internetowe prezydencji powinny być również oferowane w języku niemieckim.
1.2 Rzecznik założył zatem, że nowa skarga ogranicza się do kwestii wyboru języka prezentacji internetowych prezydencji. Skarżący, który został poinformowany o zakresie dochodzenia wszczętego przez Rzecznika Praw Obywatelskich, nie zgłosił żadnych zastrzeżeń.
1.3 W swojej opinii Rada wyraziła pogląd, że skarga może dotyczyć również jej własnej strony internetowej i przedstawiła pewne uwagi na ten temat.
1.4 W swoich uwagach skarżący sprzeciwił się twierdzeniu Rady, że jego własna strona internetowa jest w całości dostępna w języku niemieckim, i zwrócił się do Rzecznika o dołożenie starań, aby w odniesieniu do tej strony internetowej język niemiecki był traktowany w taki sam sposób jak angielski i francuski. Skarżący poinformował ponadto Rzecznika, że pragnie podtrzymać skargę w całości. Ponieważ skarżący odniósł się w tym kontekście do sprawy 3634/2004/WP, wydawało się, że skarżący chciał, aby Rzecznik zbadał również dwie kwestie, które zostały poruszone w tej skardze, ale nie zostały objęte zakresem niniejszego dochodzenia.
1.5 W swojej propozycji polubownego rozwiązania (zob. pkt 2.4 poniżej) Rzecznik uznał, że nie byłoby wskazane rozszerzanie zakresu obecnego dochodzenia, tak aby objąć nim dalsze zarzuty skarżącego, biorąc pod uwagę, że takie działanie nieuchronnie opóźniłoby zbadanie kwestii, która wydawała się być najważniejsza dla skarżącego (tj. wybór języków na stronach internetowych prezydencji). W związku z tym uznał, że te dalsze kwestie nie powinny być rozpatrywane w niniejszym dochodzeniu. Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował skarżącego, że oczywiście może złożyć nową skargę dotyczącą tych kwestii do Rzecznika Praw Obywatelskich. Skarżący nie sprzeciwił się podejściu Rzecznika.
2 W odniesieniu do wyboru języków na stronach internetowych prezydencji2.1 Skarżący twierdzi, że niedopilnowanie przez Radę, by prezentacje internetowe prezydencji były również udostępniane w języku niemieckim, stanowi niewłaściwe administrowanie. Twierdzi ona, że Rada powinna dopilnować, aby prezentacje internetowe prezydencji były odtąd również udostępniane w języku niemieckim.
2.2 W swojej opinii Rada zasadniczo podniosła, że niezależnie od merytorycznej kwestii, czy strona internetowa prezydencji powinna zawierać informacje w języku niemieckim (co według Rady jest kwestią prawa i praktyki państw członkowskich, o której decydują zaangażowane instytucje krajowe), nie może dojść do niewłaściwego administrowania ze strony Rady, ponieważ instytucja ta nie ponosi odpowiedzialności za stronę internetową prezydencji.
2.3 W swoich uwagach do opinii skarżący podkreślił, że prezydencja należy do Rady i że w związku z tym Rada musi być odpowiedzialna za tę pierwszą. Skarżący dodał, że nie wziął pod uwagę, że Rada nie powinna być w stanie skierować np. wniosku lub zalecenia do swojej prezydencji.
2.4 W dniu 20 października 2005 r. Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił Radzie propozycję polubownego rozwiązania, zwracając się do Rady o rozważenie wniosku skarżącego o udostępnienie prezentacji internetowych Prezydencji również w języku niemieckim.
2.5 W replice Rada stwierdziła, że niewłaściwe administrowanie z jej strony może mieć miejsce tylko wtedy, gdy niewłaściwie zastosuje ona istniejący przepis UE. Zdaniem Rady tak nie było, ponieważ nie była ona odpowiedzialna za sytuację, której dotyczyła skarga. Rada nalegała, by strony internetowe prowadzone przez państwo członkowskie sprawujące prezydencję były tworzone, finansowane i zarządzane pod nadzorem tego państwa członkowskiego jako takiego. Nie są one finansowane ani zarządzane przez Radę. Rada odnotowała, że Rzecznik oświadczył, iż nie zna żadnych przepisów ani zasad, które mogłyby uniemożliwić Radzie omawianie lub uzgadnianie formalnych aspektów tych stron internetowych. Zdaniem Rady nie może to jednak być uwaga prawna, ponieważ odwróciłoby to podstawową zasadę prawa UE. Zgodnie z art. 7 ust. 1 Traktatu WE „[k]ażda instytucja działa w granicach uprawnień przyznanych jej na mocy niniejszego Traktatu”. Rada stwierdziła, że nie istnieje żadna zasada, która umożliwiłaby jej działanie w oparciu o systemy językowe stosowane przez dane państwo członkowskie.
2.6 W swoich uwagach skarżący podtrzymał skargę.
2.7 Rzecznik uważa, że uwagi stron w niniejszej sprawie wymagają zajęcia się trzema różnymi kwestiami, a mianowicie (1) okolicznościami, w których można stwierdzić niewłaściwe administrowanie, (2) czy Rada może w jakichkolwiek okolicznościach zostać pociągnięta do odpowiedzialności za strony internetowe prowadzone przez jej prezydencję oraz (3) czy wybór języków dotyczących tych stron internetowych jest zgodny z zasadami dobrej administracji.
2.8 W odniesieniu do pierwszej kwestii Rzecznik zauważa, że Rada twierdzi, iż niewłaściwe administrowanie może zostać stwierdzone tylko wtedy, gdy niewłaściwie zastosowała obowiązującą zasadę. Wykładnia ta jest jednak zbyt wąska i nie odpowiada pojęciu „niewłaściwego administrowania” zawartemu w art. 195 traktatu WE. Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że niewłaściwe administrowanie ma miejsce, gdy organ publiczny nie działa zgodnie z wiążącym go przepisem lub zasadą (4). Definicja ta została zatwierdzona przez Parlament Europejski (5). Wbrew temu, co zakłada Rada, niewłaściwe administrowanie można zatem stwierdzić nie tylko w przypadkach naruszenia przepisu.
2.9 W odniesieniu do drugiej kwestii należy zauważyć, że art. 203 Traktatu WE stanowi, że "Każde Państwo Członkowskie sprawuje kolejno urząd Przewodniczącego w Radzie przez okres sześciu miesięcy, w kolejności ustalonej przez Radę stanowiącą jednomyślnie". Jak słusznie zauważyła Rada w swojej opinii w sprawie propozycji Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącej polubownego rozwiązania, nie oznacza to, że państwo członkowskie jako takie staje się częścią Rady. Jeżeli państwo członkowskie sprawuje prezydencję, oznacza to, że sprawuje ono przez ograniczony czas przewodnictwo w Radzie. W tym sensie prezydencja jest jednak wyraźnie częścią Rady. Rzecznik zauważa, że sama Rada stwierdziła w piśmie do skarżącego z dnia 4 marca 2005 r., że bezsporne jest, iż prezydencja jest funkcjonalnie częścią Rady.
2.10 Rzecznik uważa, że prezydencja, jako funkcjonalna część Rady, powinna podlegać tym samym obowiązkom co Rada, chyba że istnieją szczególne powody, dla których obowiązki te nie powinny być stosowane wobec prezydencji.
2.11 Oczywiste jest, że wniosek ten ma zastosowanie jedynie w zakresie, w jakim dane państwo członkowskie działa w charakterze przewodniczącego Rady. Jak słusznie zauważyła Rada w swojej opinii w sprawie propozycji Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącej polubownego rozwiązania, fakt, że państwo członkowskie sprawujące prezydencję organizuje działania kulturalne w czasie swojej prezydencji, nie pozwala uznać tych działań za działania Rady. Takie działania rzeczywiście pozostają w gestii państwa członkowskiego jako takiego.
2.12 Rzecznik uważa jednak, że odmienny wniosek jest uzasadniony w odniesieniu do stron internetowych prowadzonych przez prezydencję.
2.13 Rada twierdzi, że kwestia tego, jakich języków należy używać na stronach internetowych prezydencji, należy do prawa i praktyki państwa członkowskiego sprawującego prezydencję. Według Rady za informacje publikowane na tych stronach internetowych odpowiada wyłącznie prezydencja.
2.14 Państwa członkowskie mają oczywiście swobodę tworzenia dowolnych stron internetowych, z zastrzeżeniem jedynie ograniczeń, które mogą wynikać z prawa krajowego. Należy jednak zauważyć, że strony internetowe, których dotyczy niniejsza sprawa, są wyraźnie oznaczone i mają służyć jako strony internetowe prezydencji. Strony te dostarczają informacji na temat prac prezydencji w zakresie nadanym jej przez prawo wspólnotowe. W związku z tym, zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, strony te nie mogą być uważane za "krajowe" strony internetowe pozostające poza zasięgiem prawa wspólnotowego. Jest to szczególnie prawdziwe ze względu na znaczenie, jakie sama Rada przypisuje pracom prezydencji. Na swojej stronie internetowej (http://www.consilium.europa.eu) Rada wydaje następujące oświadczenie pod nagłówkiem „Strony internetowe prezydencji”: „Prezydencja Rady odgrywa istotną rolę w organizacji pracy instytucji, w szczególności jako siła napędowa w procesie podejmowania decyzji ustawodawczych i politycznych. Musi organizować wszystkie posiedzenia i przewodniczyć im oraz wypracowywać kompromisy zdolne do rozwiązywania trudności”.
2.15 Fakt, że strony te są prowadzone przez organy danego państwa członkowskiego i że zawierają wyraźne odniesienia do tej kwestii, nie ma wpływu na powyższy wniosek. Ponieważ art. 203 Traktatu WE stanowi, że poszczególne państwa członkowskie z kolei sprawują prezydencję, wydaje się rzeczą naturalną, że strony internetowe prezydencji są prowadzone przez organy państwa członkowskiego sprawującego prezydencję. Rzecznik nie uważa również za istotne, że koszty tych stron internetowych wydają się być ponoszone przez dane państwo członkowskie. Fakt ten nie dowodzi, że odnośnego działania nie można uznać za działanie prezydencji działającej w ramach Rady. Ponadto nic nie wskazuje na to, że koszty te muszą być pokrywane przez poszczególne państwa członkowskie. Biorąc pod uwagę, że prezydencja jest funkcjonalnie częścią Rady, nie wydaje się wykluczone, że koszty odpowiednich stron internetowych mogą być pokrywane z budżetu Wspólnoty.
2.16 Głównym argumentem Rady wydaje się być to, że jej zdaniem nie jest ona uprawniona do nakazania państwu członkowskiemu sprawującemu prezydencję zorganizowania swoich stron internetowych w określony sposób i że w związku z tym nie ponosi ona żadnej odpowiedzialności za te strony. W swojej opinii w sprawie propozycji Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącej polubownego rozwiązania Rada stwierdziła nawet, że odwrotny pogląd odwróciłby fundamentalną zasadę prawa UE, a mianowicie zasadę określoną w art. 7 ust. 1 Traktatu WE, zgodnie z którą „[k]ażda instytucja działa w granicach uprawnień przyznanych jej na mocy niniejszego Traktatu”.
2.17 Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest przekonany do tego argumentu. W przypadku gdy państwo członkowskie udostępnia stronę internetową jako państwo sprawujące prezydencję, działa ono jako część Rady. Biorąc pod uwagę, że kwestia podniesiona w niniejszej skardze dotyczy zatem stosunków między Radą a jej prezydencją, czyli częścią tej samej Rady, Rzecznik nie widzi, w jaki sposób przyjęte przez niego stanowisko mogłoby stać w sprzeczności z zasadą wyrażoną w art. 7 ust. 1 traktatu WE. Rzecznik zgadza się, że to przede wszystkim państwo członkowskie sprawujące prezydencję decyduje o treściach, które chce udostępnić na takiej stronie internetowej. Rzecznik nie zna jednak żadnych przepisów ani zasad, które mogłyby uniemożliwić Radzie omówienie i uzgodnienie formalnych aspektów tych prezentacji internetowych w celu jak najszerszego udostępnienia dostarczonych w ten sposób informacji, na przykład poprzez omówienie i określenie, które języki powinny być używane na tych stronach internetowych. Biorąc pod uwagę, że art. 203 Traktatu WE przewiduje rotacyjną prezydencję (wśród wszystkich państw członkowskich), takie aspekty formalne dotyczyłyby nie tylko konkretnego państwa członkowskiego, ale miałyby znaczenie dla wszystkich państw członkowskich.
2.18 W związku z powyższym Rzecznik nadal uważa, że Rada może co do zasady ponosić odpowiedzialność za strony internetowe prowadzone przez jej prezydencję.
2.19 Jeśli chodzi o trzecią z wyżej wymienionych kwestii, należy zauważyć, że Rzecznik miał już okazję zająć się kwestią wyboru języków w odniesieniu do informacji publikowanych przez instytucje i organy wspólnotowe.
2.20 W swojej decyzji z dnia 14 czerwca 2000 r. w sprawie 939/99/ME (6) Rzecznik podkreślił, że istotne jest, aby dokumenty kierowane do osób spoza instytucji wspólnotowych były dostępne w jak największej liczbie języków. Jednym z najważniejszych sposobów dostarczania informacji społeczeństwu w dzisiejszych czasach jest Internet. Zdaniem Rzecznika szczególnie ważne jest zatem zapewnienie obywatelom dostępu do publicznych stron internetowych utworzonych przez instytucje i organy Wspólnoty w jak największej liczbie języków.
2.21 W swojej opinii Rada stwierdziła, że strony internetowe prezydencji nie mają na celu zastąpienia strony internetowej Rady, która jest dostępna we wszystkich językach Wspólnoty, oraz rejestru dokumentów, lecz ich uzupełnienie. Wydaje się zatem, że Rada chciała zasugerować, że nie ma potrzeby rozpatrywania kwestii merytorycznej podniesionej przez skarżącego.
2.22 Po odwiedzeniu niektórych odpowiednich stron internetowych Rzecznik uważa, że argument skarżącego, zgodnie z którym strony te nie tylko uzupełniają stronę internetową Rady, ale znacznie wykraczają poza jej treść, nie wydaje się bezpodstawny. Sama Rada zauważyła w swojej opinii, że strony te zawierają praktyczne informacje na temat działań charakterystycznych dla każdego półrocza prezydencji, takich jak na przykład nieformalne posiedzenia, wydarzenia kulturalne oraz inne działania i inicjatywy prezydencji. Informacje takie niekoniecznie są dostępne na stronie internetowej Rady. Nawet gdyby strony internetowe prezydencji zawierały jedynie dodatkowe informacje, informacje te byłyby jednak interesujące dla opinii publicznej i w związku z tym powinny być udostępniane w jak najszerszym zakresie.
Ze względu na znaczenie roli, jaką odgrywa prezydencja, tym ważniejsze wydaje się zapewnienie, aby informacje publikowane na jej stronach internetowych były dostępne dla jak największej liczby obywateli. Należy jeszcze raz podkreślić, że niniejsza sprawa nie dotyczy treści tych stron internetowych, tj. kwestii, jakie informacje przekazuje prezydencja, lecz prezentacji tych informacji, tj. kwestii, czy informacje te powinny być udostępniane w niektórych językach.
2.23 W swojej decyzji z dnia 10 września 2002 r. w sprawie 1146/2001/IP (7) Rzecznik wyraził pogląd, że w miarę możliwości instytucje i organy UE powinny udzielać obywatelom informacji w ich własnych językach. Rzecznik dodał jednak, że nie był świadomy "żadnej reguły ani zasady, która zabraniałaby im publikowania informacji na ich stronach internetowych w mniejszej liczbie niż pełna liczba języków urzędowych". Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że liczba języków urzędowych w UE wzrosła do 20, mogą istnieć uzasadnione powody, aby ograniczyć liczbę języków, w których strony internetowe udostępniane przez prezydencję są publicznie dostępne.
2.24 Rzecznik uważa jednak, że jeśli liczba języków na potrzeby prezentacji stron internetowych prezydencji ma być ograniczona, wybór języków, które mają być używane, musi opierać się na obiektywnych i rozsądnych przesłankach. Należy zauważyć, że w wyroku w sprawie C-361/01 P Kik przeciwko OHIM (dotyczącym języków, które mają być używane w postępowaniach przed Urzędem Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego) Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że o ile odpowiednie rozporządzenie traktuje języki urzędowe Wspólnoty w różny sposób, o tyle decyzja Rady "o ograniczeniu języków do tych, które są najbardziej znane we Wspólnocie Europejskiej, jest właściwa i proporcjonalna"(8) Skarżący przedstawił istotne argumenty na poparcie swojego stanowiska, że po rozszerzeniu w 2004 r. język niemiecki stał się drugim najczęściej używanym językiem w UE. W związku z tym, zdaniem skarżącego, strony internetowe prezydencji powinny być dostępne również w języku niemieckim. W świetle tych argumentów Rzecznik uważa, że wybór języków na stronach internetowych prezydencji powinien zostać ponownie rozważony.
2.25 Rzecznik zauważa jednak, że Rada dotychczas nie zajęła stanowiska w sprawie merytorycznej argumentacji skarżącego.
2.26 W związku z powyższym Rzecznik dochodzi do wniosku, że nieuwzględnienie przez Radę merytorycznej treści wniosku skarżącego o udostępnienie stron internetowych prezydencji również w języku niemieckim stanowi niewłaściwe administrowanie.
3 WnioskiW związku z powyższym Rzecznik sporządza następujący projekt zalecenia dla Rady, zgodnie z art. 3 ust. 6 Statutu Rzecznika Praw Obywatelskich:
Projekt zaleceniaRada powinna rozważyć wniosek skarżącego, aby prezentacje internetowe prezydencji były dostępne również w języku niemieckim.
Rada i skarżący zostaną poinformowani o tym projekcie zalecenia. Zgodnie z art. 3 ust. 6 Statutu Rzecznika Praw Obywatelskich Rada przesyła szczegółową opinię do dnia 30 czerwca 2006 r. Szczegółowa opinia mogłaby polegać na przyjęciu decyzji Rzecznika Praw Obywatelskich i opisie środków podjętych w celu wdrożenia projektu zalecenia.
Strasburg, 14 marca 2006 r.
P. Nikiforos DIAMANDOUROS
(1) Decyzja 94/262 Parlamentu Europejskiego z dnia 9 marca 1994 r. w sprawie przepisów i ogólnych warunków regulujących wykonywanie funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich, Dz.U. L 113, s. 15.
(2) Dz.U. L 145, s. 43.
(3) Skarżący załączył wykaz tych dokumentów.
(4) Zob. sprawozdanie roczne za 1997 r., s. 22.
(5) Zob. sprawozdanie roczne za 1998 r., s. 17.
(6) Dostępne na stronie internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich (http://www.ombudsman.europa.eu).
(7) Dostępne na stronie internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich (http://www.ombudsman.europa.eu).
(8) Sprawa C-361/01 P Kik przeciwko Urzędowi Harmonizacji Rynku Wewnętrznego, Rec. 2003, s. I-8283, pkt 94.